Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa. - Forum Prawne

 

Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Witam, Proszę o poradę. Uczestniczyłem w kolizji drogowej, w której zostałem obwiniony jako sprawca, a sprawa przedstawia się następująco: Dojeżdżałem do skrzyżowania ulicą podporządkowaną. Na ulicy do której dojeżdżałem (z mojej prawej strony) jest przejazd ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
18-02-2016, 22:23  
etylowyczeslaw
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Witam, Proszę o poradę.
Uczestniczyłem w kolizji drogowej, w której zostałem obwiniony jako sprawca, a sprawa przedstawia się następująco:

Dojeżdżałem do skrzyżowania ulicą podporządkowaną. Na ulicy do której dojeżdżałem (z mojej prawej strony) jest przejazd kolejowy. Przede mną był jeden samochód, w momencie gdy on dojechał do skrzyżowania zamykały się szlabany przejazdu kolejowego. Skręcił w prawo i zatrzymał się przed szlabanem. Następnie ja dojechałem do skrzyżowania i mając prawą stronę wolną (tym bardziej że szlabany są zamknięte) wjechałem na skrzyżowanie. Będąc na skrzyżowaniu, a właściwie już z niego zjeżdżając od strony przejazdu uderzył we mnie samochód. Nie spodziewałem się go i nie miałem pojęcia jak mogłem go nie zauważyć.
Przejazd posiada szlabany dwustronne - wjazdowe zamykają się wcześniej, a zjazdowe później. Okazało się że samochód, który we mnie uderzył objechał zamknięty szlaban wjazdowy podczas gdy szlaban zjazdowy był jeszcze otwarty i pędził aby zdążyć przed zamknięciem zjazdowego szlabanu. Świadkiem wybryków tego kolesia na przejeździe kolejowym był dróżnik. Samochód uderzył we mnie tak silnie, że zepchnął mnie na stojący za skrzyżowaniem samochód.

Policjant dał kolesiowi mandat za objechanie zamkniętego szlabanu i stwierdził że to nie ma związku ze stłuczką bo ja muszę w każdym wypadku ustąpić pierwszeństwa. Ja dostałem mandat 500zł za wymuszenie pierwszeństwa i spowodowanie wypadku. Ja mandatu nie przyjąłem, a koleś swój mandat za omijanie szlabanu przyjął czyli przyznał się do winy.

Miałem też kamerę, na nagraniu widać kiedy rozpoczęły się zamykać szlabany, i to że jechałem wolno. Nagrania policjant nawet nie chciał oglądać, a zeznanie dróżnika że na oko to jechał przynajmniej 2 razy szybciej niż dopuszczalne 40km/h zostało skomentowane: "a jak to udowodnić?"
W tym momencie pirat drogowy jest niewinny i naprawi samochód z mojego OC, a koszt naprawy mojego samochodu wyniósł ponad 10tys zł.

Dla mnie złamanie przepisów pirata ma ewidentny związek przyczynowo-skutkowy z kolizją. Nie miałem możliwości przewidzieć że ktoś może się pojawić z mojej prawej strony. Jestem pewien, że dosłownie moment przed moim wjechaniem na skrzyżowanie przejazd był pusty i w normalny sposób nie było już możliwości żeby wjechać na przejazd. Gdy wjechałem na skrzyżowanie częściowo prawą stronę zasłonił mi samochód czekający przed szlabanem. Najprawdopodobniej pirat wtedy wjechał na lewy pas i omijał szlaban. Nawet gdybym uważnie się przyglądał to bym go nie widział bo on był na lewym pasie który miałem zasłonięty przez stojący przed przejazdem samochód. Tak więc to jego wyczyny spowodowały że błędnie oceniłem sytuację i miały bezpośredni wpływ na zaistniałą kolizję.

Ja na swoją obronę mam następujące przepisy ruchu drogowego:
1. art. 28 pkt 1 PRD „kierującemu pojazdem zabrania się objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór oraz wjeżdżania na przejazd, jeżeli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie nie zostało zakończone”. Wzajemna relacja tego przepisu z nakazem ustąpienia pierwszeństwa jasno stanowi, iż w sytuacji tej nie byłem obowiązany do ustąpienia pojazdowi, gdyż nie mogłem wpłynąć na właściwości jego „ruchu”, który był niedozwolony w tej sytuacji.
2. Pomiędzy zachowaniem drugiego uczestnika kolizji tj. objeżdżeniem opuszczonych zapór kolejowych a zdarzeniem występuje wyraźny związek przyczynowy. Pominięcie tego stanu faktycznego tworzy mylny obraz całości zdarzenia.
3. art. 4 PRD „uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego”.
Nie można zatem oczekiwać abym był zmuszony do „przewidywania nieprzewidywalnych zachowań” innych uczestników ruchu. Tym bardziej, że reakcja kierowcy jadącego bezpośrednio przede mną, który zatrzymał się przed zaporami, utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest bezpiecznie, bo zapory są już skutecznie zamknięte!

Za niecały miesiąc mam rozprawę sądową, proszę o poradę jak się bronić, czy iść na rozprawę samemu, czy wziąć radcę/adwokata.
etylowyczeslaw jest off-line  
18-02-2016, 22:33  
KronX
Przyjaciel forum
 
Posty: 9.166
Domyślnie

Policjant miał rację.
KronX jest off-line  
18-02-2016, 22:54  
etylowyczeslaw
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Dlaczego? Potraktowanie sprawy jako dwa osobne zdarzenia to absurd. Przejazd kolejowy jest bezpośrednio przy skrzyżowaniu. Pomiędzy skrzyżowaniem a szlabanem mieści się jeden samochód. co innego jakby to było 50 czy 100 metrów.
etylowyczeslaw jest off-line  
19-02-2016, 04:49  
Piotrek618
Użytkownik
 
Posty: 264
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Powiem Ci jedynie na podstawie kilkudziesięciu odcinków "STOP Drogówka", w których wielokrotnie zdarzały się podobne sytuacje. Za pierwszym razem byłem bardzo zdziwiony takim rozstrzygnięciem. Policjant zawsze tłumaczył to tym, że przed wjazdem na skrzyżowanie kierowca ma upewnić się, że nie wymusi na nikim pierwszeństwa. Gdy widok jest utrudniony, to tym bardziej trzeba zachować szczególną ostrożność, żeby móc prawidłowo ocenić sytuację. Ty prawdopodobnie zobaczyłeś opuszczone rogatki i przyjąłeś za pewnik, że droga jest wolna. To nie jest usprawiedliwienie.

Co do prędkości drugiego kierowcy i stwierdzenia "a jak to udowodnić?". Powiedziane prosto z mostu, ale zgodne z prawdą. Jesteś w stanie podać prędkość z jaką jechał kierowca bez wykonanego pomiaru? Jeśli musiał wykonać slalom na przejeździe kolejowym, to przypuszczam, że prędkość nie mogła być bardzo duża. 40 km/h to już dużo w takiej sytuacji, a taka była dopuszczalna.

O tym co zadecyduje sędzia nie wiem. Skoro już i tak idziesz na rozprawę, to weź świadka, nagranie itd. Zawsze to jakieś nowe doświadczenie.
Piotrek618 jest off-line  
19-02-2016, 06:31  
etylowyczeslaw
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Posłużę się przykładem, co prawda nieporównywalnie bardziej drastycznym:
Miał pierwszeństwo, jednak sąd uznał go za winnego - WawaLove

W tym przypadku koleś mógł poruszać się po drodze z pierwszeństwem, gdzie ktoś mu "wymusił", mimo tego został uznany za winnego bo udowodniono mu że jechał za szybko.

W moim przypadku sprawa prędkości jest drugorzędna, bo nawet nie muszę udowadniać w jakim stopniu "wymusiłem". Koleś w ogóle nie miał prawa znaleźć się na tym skrzyżowaniu. Był na skrzyżowaniu bo moment wcześniej świadomie złamał przepisy, a co lepsze sam się do tego przyznał przyjmując mandat.

Przypadek z linka, który podałem był rozpatrywany dogłębnie, bo był tragiczny w skutkach. U mnie boję się że zostanie potraktowany "z automatu" bo jako kolizja nie był groźny.

Ja nie chcę dowodzić mojej niewinności, ale nie chcę aby ten gość był bezkarny. Łamiąc przepisy spowodował wypadek, który z racji tego, że on sam nie miał żadnego uszczerbku na zdrowiu został zakwalifikowany jako kolizja. Był w szpitalu i nosił kołnierz z powodu bólu szyi, ale udowodniono, że jego obrażenia trwały poniżej 7 dni. Z kolei z mojej strony - nie napisałem tego wcześniej - jechałem z żoną i 4 miesięcznym niemowlakiem. Cud że się nic nie stało bo miałem świetny fotelik dla dziecka. Żona z kolei przez miesiąc chodziła ze stłuczonym/pękniętym żebrem, bo uderzenie było tak silne że pasy spowodowały takie obrażenia. Z powodu bólu nie mogła nawet dziecka wziąć na ręce.
Nie chcę aby koleś dostał odszkodowanie z mojego OC, przynajmniej odczułby skutki tego co zrobił na kieszeni, bo i on musiał wydać kilkanaście tys za naprawę samochodu.
etylowyczeslaw jest off-line  
19-02-2016, 07:03  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Cytat:
Jesteś w stanie podać prędkość z jaką jechał kierowca bez wykonanego pomiaru?
Ale czemu on ma podawać? Doszło do kolizji, można powołać biegłego.

Cytat:
Za niecały miesiąc mam rozprawę sądową, proszę o poradę jak się bronić, czy iść na rozprawę samemu, czy wziąć radcę/adwokata.
Wskazując, że zgodnie z art 4 PoRD sytuacja w żaden sposób nie wskazywała, że któryś z uczestników może zachowywać się niezgodnie z przepisami, i że nie miałeś możliwości go dostrzec.

Jakąś niewielką szansę masz, ale skoro otwarcie przyznajesz, że nawet nie sprawdziłeś, to moim zdaniem decyzja f-sza słuszna.
 
19-02-2016, 07:10  
Piotrek618
Użytkownik
 
Posty: 264
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Cytat:
Napisał/a kub86 Zobacz post
Ale czemu on ma podawać? Doszło do kolizji, można powołać biegłego.
Biegły to jest jakiś wróż, który z fusów potrafi określić prędkość? Nieznana jest prędkość pierwszego samochodu. Nieznana jest prędkość drugiego samochodu. Zasada zachowania pędu. Za dużo niewiadomych. Można powołać co się tylko zechce, ale tak czy inaczej policjant powiedział prawidłowo, że nie udowodni się żadnej prędkości.
Piotrek618 jest off-line  
19-02-2016, 07:21  
lowcaabsurdu
Stały bywalec
 
Posty: 652
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Cytat:
Napisał/a kub86 Zobacz post
Wskazując, że zgodnie z art 4 PoRD sytuacja w żaden sposób nie wskazywała, że któryś z uczestników może zachowywać się niezgodnie z przepisami, i że nie miałeś możliwości go dostrzec.

Jakąś niewielką szansę masz, ale skoro otwarcie przyznajesz, że nawet nie sprawdziłeś, to moim zdaniem decyzja f-sza słuszna.
Żeby jeszcze ktoś na forum udzielił informacji jak w takich sytuacjach zaprezentować swoją "linię obrony" na sali sądowej, stosowny przepis wspomina jedynie o "innych czynnościach dowodowych".
lowcaabsurdu jest off-line  
19-02-2016, 07:27  
forg
Praktyk
 
Posty: 19.419
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Cytat:
Napisał/a etylowyczeslaw Zobacz post
W moim przypadku sprawa prędkości jest drugorzędna,
Oczywiście, ze jest pierwszorzędna.
Nikt nie twierdzi, ze zawsze i wszędzie kierowca mający obowiązek ustąpienia pierwszeństwa będzie winnym. Też znam przykład, że kierowca ciężarówki, który wyjechał został całkowicie uniewinniony - bo jadący pierwszeństwem gnał 150 na ograniczeniu do 40.
A ty przecież sam się przyznałeś nam, że nie patrzyłeś czy ktokolwiek jedzie - tylko spojrzałeś na szlabany.
forg jest off-line  
19-02-2016, 07:30  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Cytat:
Napisał/a Piotrek618
Biegły to jest jakiś wróż, który z fusów potrafi określić prędkość?
Jeżeli dwa uszkodzone pojazdy to dla Ciebie fusy, to może lepiej nie wypowiadaj się na tym forum.

Cytat:
że nie udowodni się żadnej prędkości.
A teraz przeczytaj z uwagą:

Cytat:
Napisał/a etylowyczeslaw
Posłużę się przykładem, co prawda nieporównywalnie bardziej drastycznym:
Miał pierwszeństwo, jednak sąd uznał go za winnego - WawaLove
Cytat:
Jak ustalono, mercedes jechał środkowym pasem z prędkością prawie 130 kilometrów na godzinę.
F-sz nie dałby rady, Ty miałbyś fusy, a sąd jednak ustalił bez pomiaru.
 
19-02-2016, 07:36  
etylowyczeslaw
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Tak jak napisałem, nie chodzi mi o udowadnianie nadmiernej prędkości, tylko udowodnienie że nie miałem obowiązku ustąpić pierwszeństwa samochodowi którego w ogóle nie powinno tam być. Oceniając sytuację czy mogę jechać nie powodując "wymuszenia" sprawdzam stan faktyczny. Stanem faktycznym było to, że szlaban jest zamknięty a ja mam prawą stronę pustą. Aby w takim momencie ocenić prawidłowo, że muszę ustąpić pierwszeństwa piratowi muszę założyć że wyjedzie w każdym możliwym momencie, a więc muszę pominąć fakt że szlaban uniemożliwia przejazd. Idąc takim tokiem rozumowania aby być pewnym że mogę wjechać to muszę wziąć pod uwagę każdy nierealny przypadek. Równie dobrze mógłbyć to samochód terenowy jadący po torach, który akurat w tym momencie wyjechał na drogę od strony przejazdu kolejowego i dalej kontynuował jazdę drogą z pierwszeństwem. Czy takiego osobnika też muszę się spodziewać? Mógłbym tutaj wypisać dowolny nierealny przypadek i oczekiwać że się wydarzy na takim skrzyżowaniu.
etylowyczeslaw jest off-line  
19-02-2016, 07:57  
Piotrek618
Użytkownik
 
Posty: 264
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Z treści powyższej dyskusji wynika, że nadmierna prędkość byłaby jedyną możliwością obrony, ale wątpliwe jest, że prędkość była zbyt wysoka. Nie udowodnisz, że nie maiłeś obowiązku ustąpić pierwszeństwa, bo taki obowiązek miałeś. Sytuacja powinna wyglądać tak, że wjeżdżasz na skrzyżowanie dopiero, gdy upewniłeś się, że nikogo nie ma po prawej. Nie chodzi tu o to, że rogatki się zamykają, tylko o to, że nie ma tam żadnego pojazdu. Gdyby rzeczywiście tam nic nie jechało, to zdążyłbyś opuścić skrzyżowanie, bo to chyba krótszy dystans niż droga od przejazdu kolejowego do boku twojego samochodu. Najlepiej daj link do google maps.

Cytat:
Napisał/a kub86 Zobacz post
F-sz nie dałby rady, Ty miałbyś fusy, a sąd jednak ustalił bez pomiaru.
Ciągle piszesz jakieś fantazje. Zdarzenie w Warszawie to było jedno zdarzenie, a tu mamy inne zdarzenie. Tam biegli nie ustalili bez pomiaru. Nie jest napisane jak ustalili, ale na pewno sobie nie wymyślili. Centrum Warszawy. Może monitoring. Nie znam sprawy. Ja Ci mówię, jak sytuacja wygląda w omawianym przypadku.
Piotrek618 jest off-line  
19-02-2016, 08:18  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Cytat:
Napisał/a Piotrek618
(...) Tam biegli nie ustalili bez pomiaru. Nie jest napisane jak ustalili, ale na pewno sobie nie wymyślili. Centrum Warszawy. Może monitoring. Nie znam sprawy. Ja Ci mówię, jak sytuacja wygląda w omawianym przypadku.
Nie. Ty już ustaliłeś, że biegłemu będzie brakować fusów żeby określić prędkość pojazdu.

Cytat:
Napisał/a Piotrek618
Biegły to jest jakiś wróż, który z fusów potrafi określić prędkość? (...) że nie udowodni się żadnej prędkości.
Cytat:
Napisał/a Piotrek618
Ciągle piszesz jakieś fantazje. (...) Nie znam sprawy.
Skoro nie znasz sprawy, to jedynymi fantazjami wypisanymi w tym wątku, są Twoje gdybania o tym co było lub mogło być, albo czego się nie będzie dało ustalić (bo zabraknie fusów).

Daruj sobie te wypociny.
 
19-02-2016, 08:37  
Piotrek618
Użytkownik
 
Posty: 264
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

To Ty napisałeś, że tam ustalili bez pomiarów. Przywołałeś jakąś sprawę, o której szczegółach żaden z nas nie ma pojęcia. Jedynie szczątkowe informacje z artykułu. Ja natomiast piszę na temat sprawy, którą dość dokładnie opisał jeden z uczestników. Niezależnie ile herbaty wypijesz, to z fusów, które tak bardzo Ci się spodobały, nie wywróżysz w tej sytuacji prędkości.
Piotrek618 jest off-line  
19-02-2016, 08:53  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Kolizja - nieustąpienie pierwszeństwa.

Cytat:
Napisał/a Piotrek618
To Ty napisałeś, że tam ustalili bez pomiarów. Przywołałeś jakąś sprawę, o której szczegółach żaden z nas nie ma pojęcia. Jedynie szczątkowe informacje z artykułu.
Cytat:
Napisał/a http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,14602830,Precedensowy_wyrok__Winny__choc_m ial_pierwszenstwo.html
Biegli obliczyli potem, że mercedes pędził środkowym pasem z prędkością blisko 130 km na godz.
To, że Ty czegoś nie wiesz, nie oznacza, że inni też nie wiedzą. Trochę pokory.

Cytat:
Napisał/a Piotrek618
Ja natomiast piszę na temat sprawy, którą dość dokładnie opisał jeden z uczestników. Niezależnie ile herbaty wypijesz, to z fusów, które tak bardzo Ci się spodobały, nie wywróżysz w tej sytuacji prędkości.
I ponownie bo nie dociera - ani ja, ani pytający tej prędkości nie będziemy określać. Od tego jest biegły. To Ty z góry błędnie założyłeś, że nie da się tej prędkości ustalić. A biegłemu być może się uda.

Cytat:
Napisał/a Piotrek618
Biegły to jest jakiś wróż, który z fusów potrafi określić prędkość? (...) że nie udowodni się żadnej prędkości.
 
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ kolizja- wyprzedzanie, nieustąpienie pierwszeństwa. (odpowiedzi: 10) Dzień dobry Opiszę jak najkrócej moją sprawę: Kierowałem samochodem i doszło do kolizji - po skręceniu w prawo w odległości ok 10-15m poza...
§ Zarzut o nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście (odpowiedzi: 13) Witajcie. Bardzo proszę o podpowiedź w następującej sprawie. Jechałam drogą w mieście, gdy dojechałam do przejścia dla pieszych/przejazdu dla rowerów...
§ Nieustąpienie pierwszeństwa (odpowiedzi: 2) Witam, mam pytanie odnośnie prawa drogowego, mam nadzieję że wybrałem dobry dział, ale jeśli nie to proszę o przeniesienie. Sprawa ma się...
§ Kolizja rowerzysta - auto,nieustąpienie pierwszeństwa. (odpowiedzi: 1) Miesiąc temu miałam taką sytuację , Jechałam sobie spokojnie chodnikiem(gdyż niestety nie było drogi rowerowej). Z drogi dojazdowej wyjechało auto....
§ mandat za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu (odpowiedzi: 6) Witam, Sytuacja wygląda następująco: w dniu dzisiejszym podczas pobytu w rodzinnym miasteczku mojej żony zostałem zatrzymany przez policjanta na...
§ Nieustąpienie pierwszeństwa. Odmowa przyjęcia mandatu (odpowiedzi: 8) Witam, Wczoraj spotkała mnie sytuacja w której rzekomo nie ustąpiłem pierwszeństwa na skrzyżowaniu. Stołeczna policja "złapała" mnie 2 km dalej...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:43.