Policjant, a osoba nieletnia - zaginiona - Forum Prawne

 

Policjant, a osoba nieletnia - zaginiona

Witam. Jakiś czas temu byłem uczestnikiem, a zarazem świadkiem zdarzenia, do którego doszło w moim mieście, w jednym z parków. Tego dnia miał u nas miejsce festiwal kolorów, który zakończył się koncertem. Przyszedłem tam wieczorem, ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
05-08-2018, 16:53  
Backout
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie Policjant, a osoba nieletnia - zaginiona

Witam.
Jakiś czas temu byłem uczestnikiem, a zarazem świadkiem zdarzenia, do którego doszło w moim mieście, w jednym z parków.
Tego dnia miał u nas miejsce festiwal kolorów, który zakończył się koncertem. Przyszedłem tam wieczorem, tylko na koncert, a po koncercie wracając do domu, przeszedłem przez park, gdzie spotkałem trzy osoby siedzące na ławce - dwie dziewczyny i chłopaka, gdzie dwoje z nich było parą, którą wcześniej znałem. Nie znałem tylko dziewczyny, która była razem z nimi.
Wiedziałem wcześniej tylko tyle, że jedna z osób mi znajomych, dziewczyna, ma ukończone 17 lat, a chłopak ukończone 21. W pewnej chwili, tamta dziewczyna oddaliła się za potrzebą i od znajomej usłyszałem, żebym czasami nie próbował podrywać, bo ona miała jakieś niemiłe doświadczenie z molestowaniem, gdy była dużo młodsza.. I tak siedzieliśmy rozmawiając, a po 30 minutach podeszło do nas dwóch funkcjonariuszy. Była godzina 23:15. W niepełnym umundurowaniu (brak naszywki z nazwiskiem oraz czapki służbowej i nie było widać nigdzie radiowozu w pobliżu) podeszli i zaczęli nas legitymować. Jako, że nie robiliśmy nic poza siedzeniem na ławce, okazałem dokument, nie pytając ich nawet o wylegitymowanie się (czego nie zrobili przed podjęciem czynności służbowych). Kiedy legitymowali dziewczynę mi nieznajomą, okazało się, że brakowało jej 2 miesiące do ukończenia 16. roku życia. Zaraz po tym, gdy podała im swoje dane, jeden z nich wyciągnął do niej rękę i powiedział:
- "Pani K. pójdzie z nami"
Na co odpowiedziała pytaniem, że z jakiego powodu?
- "Bo jesteś taka śliczniutka" (tu uśmiech)
Dziewczyna od razu zaczęła płakać. Wtedy policjant (lat może ok. 55-60) zbliżył rękę i próbował ją złapać, żeby podnieść ją z ławki, ale ona wyrywając, krzyknęła, że ona wstanie sama, lecz nadal była przerażona i wstała dopiero po chwili, ze łzami w oczach. Wtedy to policjant chwycił ją za rękę i zaczął gdzieś ciągnąć. Przeszli tak parę metrów, a ona kucnęła.. On wtedy podniósł ją i wykręcił jej rękę za plecy i zaczął ją pchać. W tym momencie zareagowałem, niestety wulgarnie, co później zakończyło się mandatem, lecz nie o tym jest mowa. Krzyczałem na tego policjanta, że nie ma prawa jej ciągnąć za rękę, że co on robi i w ogóle? Dopiero po 5 minutach moich krzyków, drugi z policjantów powiedział, że dzwoniła do nich jej matka, że córka nie wróciła na 22 godzinę do domu (co uważam, za troszeczkę przesadzone z jej strony). Ja nadal próbowałem tłumaczyć temu zboczeńcowi, że nadal nie może jej tak wykręcać ręki, bo zrobi jej krzywdę, a poza tym przecież ona mu nie ucieknie, bo nawet jeśli, to przecież bez problemu ją dogoni. Odparł wtedy, że on jest już stary i on nie ma siły biegać za ludźmi po parku. Całe zajście oczywiście nagrałem telefonem. Zadzwoniłem wtedy na policję i poprosiłem o kogoś, aby przyjechał kontrolnie, bo jakiś policjant 15-letniej dziewczynie zaraz złamie bark albo rękę. Przyjechało dwóch innych, na samym wstępie, gdy do nich podszedłem próbując całe zajście wytłumaczyć, usłyszałem od jednego, dużego, łysego karku, że "odejdź stąd, bo Ci wyp****lę z bani". To oczywiście też mam na telefonie. Później sytuacja się uspokoiła i dziewczyna dotarła do radiowozu i przywieźli ją na komendę. Ja rowerem byłem tam wcześniej i spotkałem jej mamę, szybko opisując całą sytuację. Na początku była negatywnie do mnie nastawiona, ale przekonałem ją, że nie miałem pojęcia jak to u nich wygląda w domu itp. Chciała najpierw złożyć sama skargę, bo nawet jej córka na komisariacie mówiła, że on jej wykręcał rękę, ale stwierdziła, że tego nie zrobi, bo "z nimi jeszcze nikt nie wygrał".
Teraz, moje pytanie brzmi, czy policjant w sytuacji, gdy doszło do zgłoszenia, że osoba tak jak w tym przypadku, 15-letnia, nie wróciła o 22 do domu. Czy może użyć wobec niej siły? Co policjant może zrobić w sytuacji, gdy znajdzie taką osobę? Jak wtedy należy postąpić, aby ta osoba wróciła do domu, nawet jeśli zachodzi sytuacja, w której osoba nie jest skłonna do tego domu wrócić?

Pozdrawiam
Backout jest off-line  
05-08-2018, 17:06  
gringo9
Zbanowany
 
Posty: 5.658
Domyślnie RE: Policjant, a osoba nieletnia - zaginiona

Podziwiam, że chciało Ci się wymyślać takie bajki....No ale po kolei.
1. Mówienie o niepełnym umundurowaniu policjanta bo nie ma identyfikatora i czapki to nadinterpretacja, poza tym obywatele nie są od kontrolowania policjantów w tym zakresie i nic to nie wnosi do tematu.
2. Co to ma co całej sprawy, że brakowało jej 2 miesiące do 16 roku życia?
3. Policjant lat 55-60? Hehehe. I jeszcze w patrolu? Co za bzdura, jedyne wytłumaczenie jest takie, że nie umiesz określać wieku po wyglądzie.
4. Policjant ma prawo używać siły fizycznej i chwytów obezwładniających jeśli ktoś nie wykonuje jego poleceń podczas interwencji. Ciekawe, że nie przeszkadza Ci że dziewczyna zamiast pójść grzecznie za policjantem to się stawiała?
5. Policjanci zabierają dziewczynę z parku bo jej matka zadzwoniła że jest 22 a ona nie wróciła do domu? Kolejna brednia.
6. Piszesz, że mówiłeś policjantowi, żeby ją puścił, bo przecież nie ucieknie, a parę zdań wcześniej opisywałeś jak stawiała bierny opór kucając i wijąc się tak by nie mogli jej złapać i otrzymać...
7. Jednocześnie nagrywałeś interwencję i dzwoniłeś?
8. Na początku piszesz "przyszedłem na koncert", "szedłem przez park" a na końcu okazuje się, że miałeś rower i na komendzie byłeś szybciej niż policjanci radiowozem
9. Udając że to wszystko prawda - ta interwencja nie dotyczyła Ciebie i nic Ci do tego co się tam działo.
gringo9 jest off-line  
05-08-2018, 17:16  
Backout
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie RE: Policjant, a osoba nieletnia - zaginiona

1. Mówię o niepełnym umundurowaniu, bo policjanci nie chcieli się wylegitymować, później na komisariacie też tego nie zrobili, a prosiłem ich o to kilkanaście razy, bez rezultatu.
2. Podałem po prostu jej wiek.
3. Gdybym do dzisiaj dowiedział się chociaż od kogokolwiek - od niego samego, od innego policjanta, czy od komendanta, gdy zanosiłem mu skargę, to bym pewnie wygooglował jego dokładny wiek. Ale wyglądał mniej więcej na 55 lat. CHCESZ JEGO ZDJĘCIE?
4. Uważasz, że osoba, która w przeszłości była molestowana, a nagle słyszy tekst "bo jesteś taka śliczniutka" od jakiegoś dziadka, nie ma prawa się przestraszyć, nie wiedząc co się dzieje?
5. Dlaczego niby brednia? Wymieniłem się z jej mamą numerami, na wszelki wypadek, gdyby sytuacja się powtórzyła kiedyś, że nie wróci do domu. I wiesz co? Dzwoniła kiedyś do mnie o 22:20 wieczorem czy nie wiem co się dzieje z jej córką, czy bym się nie dowiedział. Matka sama ją wychowuje i aż nazbyt się prawdopodobnie martwi. I taki właśnie był powód interwencji.
6. To, że ktoś kucnął trzymając się za twarz, wycierając łzy nazywasz biernym oporem? I wcale nie napisałem, żę nie mogli jej złapać. Ona siedziała na ławce i po prostu nie chciała podać mu reki, żeby wstać. Później tylko kucnęła ze strachu. Nie wyrywała się, nie uciekała.
7. Można dać pauzę w telefonie i zadzwonić?
8. Wybacz mi złe podejście do całego tekstu, ale nie spodziewałem się, że w ogóle wspomnę o tym, że byłem na rowerze
9. Interwencja jak najbardziej dotyczy mnie, mam 3-letnią córkę i zastanawiam się co będzie za 12-15 lat kiedy moja córka zaginie i zadzwonię na policję ? Wróci do domu z wyłamanymi rękami?
Backout jest off-line  
10-08-2018, 12:15  
Marek1Marek
Stały bywalec
 
Posty: 1.154
Domyślnie RE: Policjant, a osoba nieletnia - zaginiona

1. Nie musieli się wylegitymować bo prawdopodobnie nie jesteś organem uprawnionym do legitymowania kogokolwiek. Umundurowany policjant nie ma nawet obowiązku okazywania legitymacji jeśli interwencja nie jest związana z ruchem drogowym (nawet na żądanie).
3. Aby złożyć skargę wystarczy godzina i miejsce interwencji, kto podejmował interwencję jest do ustalenia bez problemu.
Marek1Marek jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ osoba zmarła/zaginiona (odpowiedzi: 8) Czy rodzinie osoby uznanej za zmarłą, zgodnie z artykułem 29§1 kc przysługuje wypłacenie przez ZUS zasiłku pogrzebowego? Jeżeli tak, to w przypadku...
§ OSOBA ZAGINIONA A stwierdzenie nabycia spadku (odpowiedzi: 0) Proszę o sprawdzone informacje, poniżej przedstawiam stan faktyczny: Spadkodawczyni zmarła 4 miesiące temu. Miała 3 braci. Jeden z nich jest...
§ PZU osoba zaginiona problem z OC (odpowiedzi: 4) Witam mam problem z ubezpieczeniem OC mojego małżonka który zaginął trzy lata temu. Samochodu nikt nie używa i nie będzie używał co mogę w tej...
§ Osoba zaginiona.Mozliwosc wgladu w dowody (odpowiedzi: 0) Witam. Moj ojciec zaginal prawie 4 lata temu i do chwili obecnej sprawa traktowana jest jako poszukiwanie osoby zaginionej. Przechodzac do rzeczy...
§ Kredyty - a osoba zmarła i osoba zaginiona (odpowiedzi: 6) Witam piszę z następującym problemem, mój ojciec jest uznany za osobę zaginioną, a moja matka zmarła, obydwoje są zameldowani w lokalu, ja też - w...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:08.