winna czynu, którego nie popełniłam! WROBIONA - Forum Prawne

 

winna czynu, którego nie popełniłam! WROBIONA

Szanowni forumowicze, zwracam się do was z prośbą o pomoc w sprawie o wykroczenie, którego nie popełniłam a zostałam uznana za winną W grudniu ubiegłego roku przed moją posesją, w trakcie mojej nieobecności a obecności ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
20-12-2018, 11:36  
lolika
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie winna czynu, którego nie popełniłam! WROBIONA

Szanowni forumowicze,
zwracam się do was z prośbą o pomoc w sprawie o wykroczenie, którego nie popełniłam a zostałam uznana za winną

W grudniu ubiegłego roku przed moją posesją, w trakcie mojej nieobecności a obecności mojego brata i chłopaka, zjawił się jegomość twierdzący, że jechał tą ulicą poprzedniego wieczora, wracając z wigilii firmowej i potrącił zwierzę - prawdopodobnie psa. I ten pies był duży i że taki podobny do mojego (choć na początku wypalił z pytaniem czy mamy psa). No i chwili wątpliwości orzekł, że to mój pies i że żąda zwrotu za uszkodzony zderzak, bo ma pęknięty przez to, że walnął. Podobno brzmiało to jak próba wyłudzenia. Chłopaki powiedzieli, żeby gość puknął się w czoło i tyle. JA oczywiście panikara, kazałam psa zawieźć do weterynarza na sprawdzenie, ale weterynarz nic nie wykrył i orzekł, że pies cały.

W rezultacie facet zadzwonił na policję i po niespełna pół roku zostałam wezwana na przesłuchanie. Złożyłam wyjaśnienia, powiedziałam, że jestem niewinna. Zarzuty to art. 77 kk (Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.) Po miesiącu dostałam wyrok ustanowiony w trybie nakazowym, że jestem winna i że mam zapłacić grzywnę za wykroczenie. To jest po prostu śmieszne wręcz! Odwołałam się.

Teraz dostałam wezwanie na rozprawę, która odbędzie się w marcu i ten nieszczęsny termin 7 dni na wnioskowanie o świadków itp. I powiedźcie mi, czy ja mam tego faceta co to przyjechał i się darł pod moim płotem podać na świadka? bo to on jest jedynym sprawcom tej hecy :/ ? Błagam pomóżcie
lolika jest off-line  
20-12-2018, 11:47  
Baczek1992
Zbanowany
 
Posty: 9
Domyślnie RE: winna czynu, którego nie popełniłam! WROBIONA

W jaki sposób argumentował pokrzywdzony fakt że pies nalezy do Pani (lub Pani sprawowała opiekę) skoro zapadł taki a nie inny wyrok nakazowy? Czy ten pies jest dla Pani zupełnie obcy, co się z nim stało po wypadku, jaki los jest jego obecny?
Baczek1992 jest off-line  
20-12-2018, 12:35  
lolika
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie

Pies jest mój Ale on nocuje w domu. Jest czasami wypuszczany na siku na podwórko i tyle Po wizycie tego Pana wystraszylam się, że może faktycznie moj czworonóg wybrał się na spacer poza posesję i dlatego nakazałam chłopakowi wieźć psa do weterynarza, ake weterynarz orzekł, że pies jest cały i zdrowy i nie widać śladu uderzenia. Poza tym psiak był radosny i normalny.
Pan Roszczyciel twierdził, że psa podobnego potrącił i ten pies uciekł a on sam odjechał i dopiero pod domem zauważył, że ma pekniety zderzak a w tym zderzaku kawałek futerka.
Niemożliwe jest zatem by potrącił mojego psa, gdyż mój pies cały i zdrowy a jednak uderzenie generujace pęknięcie w elastycznych zderzaku musiałoby być dosyć mocne. :/

O właściciela psa dopiero spytała policja, gdy wszela postępowanie. Pan natomiast wskazał mojego psa, bo "puchaty i duży" oraz również to, że miałam uszkodzony plot z dziurą. Jednak ta dziura była zabezpieczona, bo w końcu mam psa xD
lolika jest off-line  
23-12-2018, 07:18  
RD1
Użytkownik
 
Posty: 36
Domyślnie RE: winna czynu, którego nie popełniłam! WROBIONA

Za dużo faktów świadczących o Twojej winie. Wygląda na to że chcesz porady żeby wykręcić się z odpowiedzialności (oczywiście mogę się mylić)
RD1 jest off-line  
26-12-2018, 21:01  
lolika
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie

Nie ma ani jednego faktu świadczącego o mojej winie! Nie mój pies został potrącony = jestem niewinna. Jeśli ktoś skończył choć szkołę podstawową to ten fakt zauważy. Żeby potrącony pies nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu to gosciu musiałby jechać max 5km/h a wtedy to by mu się zderzak nie uszkodził. Mój pies żyje a to największy dowód.
lolika jest off-line  
26-12-2018, 22:30  
rozapcp
Stały bywalec
 
Posty: 4.702
Domyślnie RE: winna czynu, którego nie popełniłam! WROBIONA

i tego się trzymaj. To gość ma udowodnić że pies wtargnął na jezdnię.
rozapcp jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ popełnienie czynu karalnego (odpowiedzi: 3) Dzien dobry mam do was adwokatow pytanie .Moj brat majac 21 lat ma 2 wyroki w zawieszeniu : 1 wyrok to za spowodowanie wypadku samochodowego ze...
§ art.288 par.1 czy osoba winna popelnienia czynu może pracować w przedszkolu? (odpowiedzi: 4) Czy osoba, która została uznana za winna popelnienia czynu- umyślne uszkodzenie karoserii nożem- może pracować w przedszkolu jako pomoc w...
§ moment popełnienia czynu zabronionego (odpowiedzi: 2) Mam takie pytanie. Jeżeli np ktoś lamie prawo w danym dniu a skazują do w innym dniu. To jest skazywany w oparciu o prawo z dnia, w którym popełnił...
§ Wypieranie się popełnionego czynu (odpowiedzi: 4) Tydzień temu dziewczyna wyrzuciła karton z butami błędnie sądząc, że są w nim śmieci o wartości 1200zł. Wczoraj gdy ustalono że miało miejsce owe...
§ Data popełnienia czynu karalnego (odpowiedzi: 1) Złożono subsydiarny akt oskrżenia, w którym zarzucono oskarżonemu popełnienie czynu w miesiącu styczeń. Sąd w przeprowadzonej rozprawie ustalił, iż...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:34.