Art. 107. kw i kłamstwa pokrzywdzonej na rozprawie - Forum Prawne

 

Art. 107. kw i kłamstwa pokrzywdzonej na rozprawie

Kilka lat temu zaczęłam słyszeć jak nowi sąsiedzi krzyczą na dziecko. Potem również jak je biją (najpierw tylko matka, później także jej konkubent). Przez długi czas nic z tym nie robiłam poza nagrywaniem tego, co ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
19-03-2019, 17:09  
Sisónia
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Art. 107. kw i kłamstwa pokrzywdzonej na rozprawie

Kilka lat temu zaczęłam słyszeć jak nowi sąsiedzi krzyczą na dziecko. Potem również jak je biją (najpierw tylko matka, później także jej konkubent). Przez długi czas nic z tym nie robiłam poza nagrywaniem tego, co się tam dzieje. Nie mam wątpliwości, że słyszałam bicie.
Po jakimś czasie zadzwoniłam do opieki społecznej i opowiedziałam wszystko. Zgłosiłam to jeszcze 2 razy, za każdym pytając czy coś jest w tej sprawie robione, czy moje zgłoszenia ich w ogóle obchodzą, mówiąc, że nic się nie zmienia, dalej słyszę to samo. Odpowiadali zawsze, że nie mogą nic powiedzieć ze względu na ochronę danych osobowych. Powiedzieli, że jeśli coś takiego słyszę, to bezwzględnie mam wzywać policję, wystarczą nawet krzyki, jeśli jest tam obecne dziecko.
Zaczęłam zatem wzywać policję, kiedy miałam pewność, że dziecko zostało uderzone (nie mogłam się przełamać, żeby wezwać ich z powodu samej awantury).

Kilka miesięcy temu otrzymałam wezwanie na policję i ucieszyłam się, że wreszcie się za to wzięli - myślałam, że będę świadkiem. Okazało się jednak, że to sąsiadka zgłosiła mnie z ww. artykułu i że przy żadnej z wizyt OS ani policja niczego nieprawidłowego nie stwierdziła. Złożyłam wyjaśnienia i za jakiś czas dostałam wyrok nakazowy z grzywną do zapłacenia. Wniosłam sprzeciw i odbyła się rozprawa.

Na rozprawie pokrzywdzona opowiadała o mnie bzdury: że na sąsiadów też wzywałam policję (nigdy nic takiego nie zrobiłam), że konkretnego sąsiada straszyłam policją (w życiu z nim nie rozmawiałam), że wkładam liściki do skrzynek sąsiadów oskarżając ich o molestowanie dziecka i wiele innych. Taką kartkę, którą wg niej wsunęłam do skrzynki sąsiadów, przyniosła do sądu. Była oczywiście wydrukowana, nie pisana ręcznie.
Żaden z tych zarzutów nie jest prawdziwy, nic takiego nie miało miejsca.

Odbędzie się następna rozprawa. I teraz moje pytania:
Co ja mogę zrobić z takimi oszczerstwami? Czy w ogóle wchodzi tutaj w grę zgłoszenie zniesławienia/pomówienia? Czy mogę zrobić to dopiero po wyroku? I czy tylko w przypadku, jeśli zostanę uniewinniona? Czy mogę dowieść, że nie zastraszałam sąsiada, np. zdobywając od niego takie oświadczenie? Lub w jakiś inny sposób?
Nie wiem nawet, którym sąsiadom ktoś rzekomo wsunął tę kartkę do skrzynki. Czy takie "dowody" bez żadnych konkretów, nawet nazwiska sąsiadów, którzy ją otrzymali, powinny w ogóle być brane pod uwagę przez sąd?
Czy jeśli zapadnie wyrok skazujący, to od niego też będę mogła się odwołać?
Sisónia jest off-line  
20-03-2019, 17:54  
poas
Zbanowany
 
Posty: 449
Domyślnie RE: Art. 107. kw i kłamstwa pokrzywdzonej na rozprawie

Cytat:
Napisał/a Sisónia Zobacz post
Kilka lat temu zaczęłam słyszeć jak nowi sąsiedzi krzyczą na dziecko. Potem również jak je biją (najpierw tylko matka, później także jej konkubent). Przez długi czas nic z tym nie robiłam poza nagrywaniem tego, co się tam dzieje. Nie mam wątpliwości, że słyszałam bicie.
Po jakimś czasie zadzwoniłam do opieki społecznej i opowiedziałam wszystko. Zgłosiłam to jeszcze 2 razy, za każdym pytając czy coś jest w tej sprawie robione, czy moje zgłoszenia ich w ogóle obchodzą, mówiąc, że nic się nie zmienia, dalej słyszę to samo. Odpowiadali zawsze, że nie mogą nic powiedzieć ze względu na ochronę danych osobowych. Powiedzieli, że jeśli coś takiego słyszę, to bezwzględnie mam wzywać policję, wystarczą nawet krzyki, jeśli jest tam obecne dziecko.
Zaczęłam zatem wzywać policję, kiedy miałam pewność, że dziecko zostało uderzone (nie mogłam się przełamać, żeby wezwać ich z powodu samej awantury).

Kilka miesięcy temu otrzymałam wezwanie na policję i ucieszyłam się, że wreszcie się za to wzięli - myślałam, że będę świadkiem. Okazało się jednak, że to sąsiadka zgłosiła mnie z ww. artykułu i że przy żadnej z wizyt OS ani policja niczego nieprawidłowego nie stwierdziła. Złożyłam wyjaśnienia i za jakiś czas dostałam wyrok nakazowy z grzywną do zapłacenia. Wniosłam sprzeciw i odbyła się rozprawa.

Na rozprawie pokrzywdzona opowiadała o mnie bzdury: że na sąsiadów też wzywałam policję (nigdy nic takiego nie zrobiłam), że konkretnego sąsiada straszyłam policją (w życiu z nim nie rozmawiałam), że wkładam liściki do skrzynek sąsiadów oskarżając ich o molestowanie dziecka i wiele innych. Taką kartkę, którą wg niej wsunęłam do skrzynki sąsiadów, przyniosła do sądu. Była oczywiście wydrukowana, nie pisana ręcznie.
Żaden z tych zarzutów nie jest prawdziwy, nic takiego nie miało miejsca.

Odbędzie się następna rozprawa. I teraz moje pytania:
Co ja mogę zrobić z takimi oszczerstwami? Czy w ogóle wchodzi tutaj w grę zgłoszenie zniesławienia/pomówienia? Czy mogę zrobić to dopiero po wyroku? I czy tylko w przypadku, jeśli zostanę uniewinniona? Czy mogę dowieść, że nie zastraszałam sąsiada, np. zdobywając od niego takie oświadczenie? Lub w jakiś inny sposób?
Nie wiem nawet, którym sąsiadom ktoś rzekomo wsunął tę kartkę do skrzynki. Czy takie "dowody" bez żadnych konkretów, nawet nazwiska sąsiadów, którzy ją otrzymali, powinny w ogóle być brane pod uwagę przez sąd?
Czy jeśli zapadnie wyrok skazujący, to od niego też będę mogła się odwołać?
Po pierwsze radzę iść po poradę do adwokata... Jeżeli masz nagrania jak sąsiedzi krzyczą na dziecko, to możesz je przekazać sądowi.
Możesz zgłosić swoją sprawę co do zniesławienia / pomówienia bez czekania na wyrok końcowy.
Masz prawo do przeglądania akt swojej sprawy, więc warto przejrzeć akta swojej sprawy, aby wiedzieć dokładnie co też Tobie zarzucają i jakie mają dowody...
Tak, jeżeli zostaniesz skazana, to będziesz mogła się odwoływać.
Art. 107 k.w. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany. Możesz powołać sąsiada, którego podobno zastraszałaś, chociaż nie wiem jak sąd zareaguje, gdyż oskarża Ciebie ktoś inny...
Cytat z komentarza co do art. 107 k.w. Dla bytu wykroczenia konieczna jest umyślność w postaci zamiaru bezpośredniego. Jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy, czyn stanowiący wykroczenie z art. 107 k.w. polega na działaniu kierunkowym - "w celu dokuczenia innej osobie", a zatem należy ustalić, że po stronie sprawcy tego wykroczenia zachodzi złośliwość. Nawet samo stwierdzenie umyślności działania nie daje podstawy do przyjęcia odpowiedzialności za wykroczenia penalizowane tym przepisem (wyrok SN z 22 czerwca 1995 r., III KRN 44/95, Prok. i Pr. 1995, nr 11-12, s. 24).
Ponadto, jeżeli policja lub inny organ uznałby, że niepotrzebnie wywołujesz jakąś czynność, sami mogliby Ciebie oskarżyć z art. 66 k.w.
poas jest off-line  
07-05-2019, 17:15  
Sisónia
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Art. 107. kw i kłamstwa pokrzywdzonej na rozprawie

Nagrania zostały przekazane.
Czytałam akta, wiem co mi zarzucają. Byłam już przecież po rozprawie. Znam treść artykułu.

Na pewno mogę zgłosić jej zeznania jako zniesławienie podczas trwania sprawy?
Czy mogę zgłosić je w formie skargi na policji? Czy będę wtedy płacić 300zł?
Czy zamiast tego można to podejść od tej strony, że ona kłamała w sądzie pod przysięgą i to jest karalne? Czy tylko jako pomówienie?

Przede wszystkim poradź się adwokata - już sobie odpowiedziałam, może ktoś będzie miał coś jeszcze do dodania.
Sisónia jest off-line  
09-05-2019, 21:12  
emtec0589
Zbanowany
 
Posty: 56
Domyślnie RE: Art. 107. kw i kłamstwa pokrzywdzonej na rozprawie

VI Ka 170/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze z 2014-05-16

Cytat:
...
Rzecz jednak w tym, że w takim przypadku zbieg przestępstwa z art.212kk z przestępstwem z art.234 kk ma charakter pozorny. Tak w judykaturze, jak i w piśmiennictwie, stwierdza się, że pomiędzy zakresami znamion obu tych przestępstw zachodzi stosunek wykluczania oparty o zasadę lex consumens derogat legi consumptae, będącą jedną z reguł wyłączania wielości ocen, przy czym przepisem pochłoniętym jest tu art.212§1kk. Jak się przyjmuje, fałszywe oskarżenie jest swoistą kwalifikowaną postacią zniesławienia, szczególnym jego przypadkiem, wyłączającym ogólną normę odpowiedzialności z art.212kk (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2013 r. w sprawie III KK 161/13, LEX 1385874, jak również A. Zoll (red.): Kodeks karny. Część szczególna, Komentarz, Tom II, Warszawa 2008, s. 799; J. Wojciechowski w: Kodeks karny. Część szczególna, Komentarz do artykułów 117-221 pod redakcją A. Wąska, Tom I, Warszawa 2010, s. 1321; B. Kunicka-Michalska w: Kodeks karny. Część szczególna, Komentarz do artykułów 222-316 pod redakcją A. Wąska, Tom II, Warszawa 2010, s. 242).

W realiach tej sprawy oznacza to, że oskarżyciel prywatny Z. B. nie mógł skutecznie oskarżyć M. S. w trybie prywatnoskargowym o przestępstwo zakwalifikowane przez niego z art. 212 § 1 kk, a w istocie wyczerpujące znamiona przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego, to jest z art. 234 kk. Zwrócić należy uwagę w tym miejscu, że opis czynu i zaproponowana przez oskarżyciela prywatnego jego kwalifikacja prawna nie były wiążące dla sądu pierwszej instancji. Powinnością sądu było ocenić co stanowi przedmiot postępowania i po stwierdzeniu, że nie zostało ono wszczęte na skutek skargi uprawnionego oskarżyciela umorzyć je wobec wystąpienia ujemnej przesłanki procesowej z art. 17 §1 pkt 9 kpk. Niedostrzeżenie tej przeszkody procesowej przez Sąd Rejonowy spowodowało konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części (pkt 3 i 4 części rozstrzygającej) przez Sąd Okręgowy w trybie art. 439 § 1 pkt 9 kpk i umorzenia postępowania na podstawie art.17§1 pkt 9 kpk o czyn zarzucony w pkt II części wstępnej.
...
emtec0589 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ List do osadzonego od pokrzywdzonej (odpowiedzi: 6) Czy list z niezaadresowaną kopertą zostanie doręczony osadzonemu do ZK? To ma być przesyłka zwykła nie polecona, bo wtedy trzeba na kopercie podać...
§ W charakterze pokrzywdzonej!? (odpowiedzi: 2) Witajcie. Dostałam zawiadomienie: Zawiadomienie o posiedzeniu sądu Sąd Rejonowy w X II Wydzial karny zawiadamia Panią o posiedzeniu Sądu,...
§ Nawiazka na rzecz pokrzywdzonej (odpowiedzi: 9) :(Witam! Dostalam postanowienie Sadu i po przeczytaniu nic nie znalazlam do kiedy moja corka ma otrzymac nawiazke pieniezna od oskarzonego. Jak...
§ Odszkodowanie na rzecz pokrzywdzonej (odpowiedzi: 6) Witajcie! Jestem nowa na tym forum lecz wiele razy już mi pomogliście. Jeśli nie pisze w odpowiedniej kategorii proszę o przeniesienie mojego wątku.....


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:01.