Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu - Forum Prawne

 

Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Od razu zaznaczam że kolizji nie było ale kilkukrotnie miałem ryzykowną sytuację w miejscach jak poniżej: https://www.google.com/maps/@52.2514.../data=!3m1!1e3 https://www.google.com/maps/place/Al...9!4d20.9559725 Chodzi o sytuację typu gdy ja prawidłowo jadę pasem ruchu (trzymajmy się przykładu Alei Prymasa Tysiąclecia w ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
24-04-2019, 10:58  
radzio_z
Użytkownik
 
Posty: 60
Domyślnie Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Od razu zaznaczam że kolizji nie było ale kilkukrotnie miałem ryzykowną sytuację w miejscach jak poniżej:

https://www.google.com/maps/@52.2514.../data=!3m1!1e3

https://www.google.com/maps/place/Al...9!4d20.9559725

Chodzi o sytuację typu gdy ja prawidłowo jadę pasem ruchu (trzymajmy się przykładu Alei Prymasa Tysiąclecia w Warszawie) drugim od prawej aby zjechać w kierunku ul. Kasprzaka. W tym miejscu zjazd jest oddzielony od Alei Prymasa T. obszarem wyłączony z ruchu, za którym zaczyna się nowy pas ruchu. Zaczynam wykonywać manewr skrętu na ten pas i o mało nie dochodzi do kolizji z autem, które z dużą prędkością jedzie przez obszar wyłączony z ruchu i również wjeżdża na ten pas.

Pytanie czyja byłaby wina?
radzio_z jest off-line  
24-04-2019, 15:04  
Syphar
Zbanowany
 
Posty: 13.562
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Sprawa nie jest oczywista, ale moim zdaniem - przy czym zaznaczam, że to są na razie rozważania i dobrze, żeby wypowiedział się w tej sprawie jeszcze ktoś - obszar wyłączony z ruchu można traktować dwojako albo jako pobocze, albo jako obszar poza drogą. Którą z tych interpretacji przyjąłby sąd - nie wiem, ale w obu przypadkach - art. 17 ustawy prawo o ruchu drogowym:

Cytat:
1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:
1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;
2) na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;
3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;
3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów;
4) pojazdem szynowym - na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.
2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.
Pojazd znajdujący się na obszarze jak sama nazwa wskazuje wyłączonym z ruchu nie znajduje się w ruchu, musi się do niego włączyć. Co za tym idzie - ma obowiązek ustąpić wszystkim, którzy się w tym ruchu znajdują - w opisanej sytuacji Tobie.

Gdyby doszło do kolizji to on byłby winien - ponieważ nie ustąpił Ci pierwszeństwa. Tak to przynajmniej ja widzę.
Syphar jest off-line  
24-04-2019, 17:27  
Ripper
Moderator globalny
 
Posty: 18.251
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Jestem tego samego zdania. Wyjeżdżanie z obszaru wyłączonego z ruchu nie jest ujęte w katalogu sytuacji, w których następuje włączanie się do ruchu, ale jest to spowodowane tym, że taka sytuacja w ogóle na drodze nie powinna mieć miejsca, bo na ten obszar wjeżdżać nie wolno. Pojazd wyjeżdżający z obszaru wyłączonego z ruchu należy traktować, jako włączający się do ruchu. Każda inna interpretacja byłaby absurdalna.

Na marginesie. W przedstawionej przez autora sytuacji, nawet jeżeli nie traktować przejeżdżającego przez obszar wyłączony, jako włączającego się do ruchu, i tak autor miałbym pierwszeństwo, gdyż wjeżdża na rozpoczynający się pas z prawej strony.
Ripper jest off-line  
24-04-2019, 18:08  
Syphar
Zbanowany
 
Posty: 13.562
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

A przy okazji @Ripper bo ostatnio naszła mnie wątpliwość, a sytuacja jest zasadniczo analogiczna. Gdyby zamiast obszaru wyłączonego z ruchu był w tym miejscu buspas (linie przerywane go otaczające) - kończy się w taki sam sposób, to ja sytuację interpretowałbym tak, że pojazd wjeżdżający z buspasa również jest włączającym się do ruchu (oczywiście - mówię o pojeździe który nie ma prawa się po owym buspasie poruszać). Przykład w załączeniu:

http://imgurl.pl/img/przyklad_5cc0970d35811.jpg

Znaków brak, oba pojazdy - zwykłe samochody osobowe. Wiem, że pojazd A nie powinien w ogóle jechać w tym miejscu, ale jedzie. B wjeżdża na rozpoczynający się pas - wcześniej pasa ani dla A ani dla B nie było w tym miejscu. Linia oddzielająca buspas od pasa dla wszystkich - P7a, zakończona skosem jak na rysunku. Linia oddzielająca dwa następujące po tymże pasy - już P1.

Można prosić o ocenę, czy dobrze interpretuję, że w przykładzie na rysunku B ma bezwzględne pierwszeństwo przed A, ponieważ A włącza się do ruchu? Zwróć też uwagę, że B wjeżdża na pas rozpoczynający się tym razem z lewej jego strony. Po prawej od buspasa - koniec jezdni, krawężnik, DDR i chodnik.

Nadto, czego na rysunku nie zaznaczyłem niestety - buspas w rzeczywistości skręca - tam jest zatoczka dla autobusów, oddzielona także P7a. Prawidłowo jadący autobus po prostu buspasem wjeżdża w zatoczkę. A osobówka A sobie jedzie prosto...
Syphar jest off-line  
24-04-2019, 18:39  
Ripper
Moderator globalny
 
Posty: 18.251
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
pojazd wjeżdżający z buspasa również jest włączającym się do ruchu (oczywiście - mówię o pojeździe który nie ma prawa się po owym buspasie poruszać).
Tak to nie ma Nie można mówić, że pojazd włącza się do ruchu, bo porusza się po pasie, którym nie wolno mu jechać. Jest to jednak pas ruchu. Na takiej zasadzie, to można by stwierdzić, że nie mam obowiązku ustępowania pierwszeństwa ciężarówce, pomimo iż jedzie drogą z pp, bo na tej drodze obowiązuje zakaz ruchu pojazdów ciężarowych.

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
przykładzie na rysunku B ma bezwzględne pierwszeństwo przed A, ponieważ A włącza się do ruchu?
Moim zdaniem wręcz przeciwnie. Oba pojazdy wjeżdżają na nowo rozpoczynający się pas ruchu, z tym że A wjeżdża na ten pas z prawej strony, ma zatem pierwszeństwo.
Sytuacja odwrotna:
https://www.google.pl/maps/@51.10210...=pl&authuser=0
Tutaj standardem jest, że pojazdy poruszające się buspasem uzurpują sobie pierwszeństwo, bo "jadą prosto". Moim zdaniem zupełnie niesłusznie. Inna sprawa, że linia jednostronnie przekraczalna bardzo szybko po odmalowaniu staje się nieczytelna.
Ripper jest off-line  
25-04-2019, 15:56  
radzio_z
Użytkownik
 
Posty: 60
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Dzięki za włączenie się w dyskusję. Na swoje rozeznanie w PoRD, powinno być tak jak piszecie.

Ciekawi mnie jednak jak jednak teoria pokrywa się z praktyką, bo nawet na tym forum nie trudno znaleźć opisy przypadków gdzie na logikę (i przepisy) ktoś miał pierwszeństwo, a policja robi z niego współwinnego lub wręcz winnego, bo "nie zastosował zasady ograniczonego zaufania". Np. ta wątki:

https://forumprawne.org/prawo-wykroc...handlowej.html

https://forumprawne.org/prawo-wykroc...-miejskim.html

Ripper, pisałeś że przykład z Alei Prymasa Tysiąclecia dodatkowa wzmacnia fakt że ja jestem po prawej wyjeżdżającego z obszaru wyłączonego z ruchu.

A jak Twoim zdaniem wygląda inne miejsce, tj. trasa S8 (północna obwodnica Warszawy). Bo tu wyjeżdżający z obszaru wyłączonego z ruchu jest po mojej prawej.

https://www.google.com/maps/@52.2514.../data=!3m1!1e3

Dla objaśnienia dwa lewe pasy prowadzą na wprost na Tarchomin, a dwa prawe na zjazd w Prymasa Tysiąclecia lub w Powązkowską. Tyle że skrajny prawy od początku jest oddzielony żółtą linią i na tym obszarze ITD prowadzi kontrolę TIR-ów. W skutek czego bardzo często jedyny dostępny pas do zjazdu z S8 jest zatłoczony ale znajdują się tacy którym się spieszy i grzeją pasem wyłączonym z ruchu.

Ponieważ jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów, jak Waszym okiem wyglądała by wina w takiej sytuacji:
***mod***
radzio_z jest off-line  
25-04-2019, 16:23  
Syphar
Zbanowany
 
Posty: 13.562
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
nawet na tym forum nie trudno znaleźć opisy przypadków gdzie na logikę (i przepisy) ktoś miał pierwszeństwo, a policja robi z niego współwinnego lub wręcz winnego, bo "nie zastosował zasady ograniczonego zaufania". Np. ta wątki:
Znajdź jeden. W pierwszym który podałeś logika logiką, ale zgodnie z przepisami uderzył w stojący pojazd i jest winny. Kropka. W drugim natomiast pytający przecież nie został uznany ani winnym, ani współwinnym:
Cytat:
Dziś odbyła się rozprawa, na której sąd na podstawie opinii biegłego przyznał mi rację i stwierdził, że jak ja już byłem na rondzie to tamten kierujący powinien mi ustąpić pierwszeństwa i zostałem w tej sprawie uniewinniony.
Więc akurat z tym źle nie jest.

Cytat:
A jak Twoim zdaniem wygląda inne miejsce, tj. trasa S8 (północna obwodnica Warszawy). Bo tu wyjeżdżający z obszaru wyłączonego z ruchu jest po mojej prawej.

https://www.google.com/maps/@52.2514.../data=!3m1!1e3
Ja dalej twierdzę, że w tej sytuacji on się włącza do ruchu - a skoro tak to i tak musi ustąpić wszystkim.

Odnosząc się do filmu, który wstawiłeś - ja tam nie widzę, żeby pas z prawej był wyłączony z ruchu jak twierdzi autor filmu, wcześniej widziałem kopertę chyba postojową - znów chyba bo widziałem jej koniec na filmiku, a nie początek czy znaki pionowe. Więc ciężko się wypowiedzieć co do pierwszeństwa, ale wina za ewentualną kolizję kierowcy BMW - gdyż nie dość, że zmienił pas ruchu nie ustępując pierwszeństwa temu kto na nim się znajdował, to jeszcze bez kierunkowskazu, a na dokładkę przez linię ciągłą. Jedno bum a tyle przepisów nałamał, że co do ewentualnej winy to wątpliwości nie mam.
Syphar jest off-line  
25-04-2019, 18:31  
dtd.
Użytkownik
 
Posty: 199
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
Napisał/a radzio_z Zobacz post
nawet na tym forum nie trudno znaleźć opisy przypadków gdzie na logikę (i przepisy) ktoś miał pierwszeństwo, a policja robi z niego współwinnego lub wręcz winnego, bo "nie zastosował zasady ograniczonego zaufania".
To że policjant wskazuje kogoś winnym, nie oznacza że tak jest w 100%. Policjant też człowiek, i może się mylić. Dlatego ustawodawca przewidział, że jeśli nie zgadasz się z oceną policjanta możesz nie przyjąć mandatu i swoich racje udowadniać w sądzie.

No i dobrym przykładem tego jest pierwszy podany przez Ciebie link. W takiej sytuacji nie przyjął bym w życiu mandatu, i w 99,9% przypadków sprawę mam wygraną, bo to nie jest tak że ktoś jedzie nie prawidłowo, zdąży się zatrzymać, a ja w niego uderzam 0,5 sekundy później to jestem winny.
dtd. jest off-line  
25-04-2019, 18:36  
radzio_z
Użytkownik
 
Posty: 60
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
Znajdź jeden. W pierwszym który podałeś logika logiką, ale zgodnie z przepisami uderzył w stojący pojazd i jest winny. Kropka. W drugim natomiast pytający przecież nie został uznany ani winnym, ani współwinnym:
W pierwszy przypadku dwa pojazdy jechały naprzeciw siebie, tyle że kierowcy tego który jechał nieprawidłowo, udało się szybciej wyhamować.

W drugim policja chciała uznać go za winnego i dopiero batalią sądową udowodnił swoją niewinność. Po drodze koszty prawnika, nerwy, chodzenie do sądu. Jak więc widzisz przypadek nr 2.

Chcesz trzeci? https://www.google.com/maps/@52.2330...7i16384!8i8192

Dwa pasy do jazdy i po prawej trzeci pas postojowy, oddzielony linią P-19. Gdy w tym kierunku bywa korek, zdarzają się tacy, co omijają korek pasem postojowym. Raz postanowiłem nie ułatwiać życia takiemu cwaniakowi i zwyczajnie go nie wpuszczać. Ale on w miejscu gdzie pas postojowy mu się kończył, po prostu sobie jechał, coraz bardziej mnie spychając w lewo. W końcu musiałem przyhamować, bo byśmy się zderzyli. Wiesz co usłyszałem na komisariacie jak pokazałem nagranie? Że byłaby współwina, bo "należy się wpuszczać".

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
Odnosząc się do filmu, który wstawiłeś - ja tam nie widzę, żeby pas z prawej był wyłączony z ruchu jak twierdzi autor filmu, wcześniej widziałem kopertę chyba postojową - znów chyba bo widziałem jej koniec na filmiku, a nie początek czy znaki pionowe.
Ja jestem autorem tego filmu. Tutaj masz początek tego obszaru: https://www.google.com/maps/@52.2503...7i16384!8i8192

Pas od razu jest oddzielony linią ciągłą, która ciągnie się aż do momentu z filmu. Nikt, poza pojazdami uprzywilejowanymi (ITD) i kontrolowanymi pojazdami nie ma prawa tam wjechać. Jak Twoim zdaniem w tej sytuacji wyglądałaby kwestia kolizji z tym BMW?
radzio_z jest off-line  
25-04-2019, 19:03  
Syphar
Zbanowany
 
Posty: 13.562
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
W pierwszy przypadku dwa pojazdy jechały naprzeciw siebie, tyle że kierowcy tego który jechał nieprawidłowo, udało się szybciej wyhamować.
Tyle wersja jednego z kierujących. A drugiego jest zapewne inna. Dowody na miejscu wskazują, że stał.

Cytat:
dopiero batalią sądową udowodnił swoją niewinność. Po drodze koszty prawnika, nerwy, chodzenie do sądu.
W tym kraju, jak i w każdym cywilizowanym, sądy są właśnie od tego, by rozstrzygać spory. A koszty zastępstwa płaci strona przegrana. W tym wypadku skarb państwa. Mamy dość bezkonfliktowe społeczeństwo i niewiele sporów, stąd sądy są ludziom obce, ale jakby bardziej się kłócili to bywaliby w sądach częściej. I co do następnej kwestii się mylisz - on nie udowodnił swojej niewinności. Nikt mu po prostu nie udowodnił winy.

Cytat:
Wiesz co usłyszałem na komisariacie jak pokazałem nagranie? Że byłaby współwina, bo "należy się wpuszczać".
No i? Nie wiem czego chcesz dowieść? Sąd również by Cię zapewne uniewinnił. Policja z nikogo nie może "zrobić" winnego lub nie. Od wydawania wyroków są sądy. Policja w ramach swoich uprawnień może co najwyżej zaproponować mandat. Nie musisz się zgadzać.

Cytat:
Jak Twoim zdaniem w tej sytuacji wyglądałaby kwestia kolizji z tym BMW?
To nie jest obszar wyłączony z ruchu. A ITD na tym zdjęciu nie widać, by było uprzywilejowane. Ale to swoją drogą, być może jest, a nie widać.

Wina oczywista BMW, nieustąpienie pierwszeństwa przy zmianie pasa ruchu (przyczyna kolizji) w związku ze zmianą pasa wbrew przepisom (kierunek, ciągła linia). Ale z innych przyczyn wina. Moim zdaniem to BMW nie włącza się do ruchu. Tu jeszcze zobaczymy co @Ripper na to.
Syphar jest off-line  
25-04-2019, 21:18  
radzio_z
Użytkownik
 
Posty: 60
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
Tyle wersja jednego z kierujących. A drugiego jest zapewne inna. Dowody na miejscu wskazują, że stał.
Co prawda to off-top, jeśli chodzi o ten temat, ale dokumentacja fotograficzna i miejsce zdarzenia podpowiada mi inny przebieg zdarzeń, bo nie wydaje mi się aby kierująca Audi parkowała w tym miejscu. Raczej powoli wyjeżdżała z garażu, ścinając przy tym zakręt, jak widać na załączonych zdjęciach. Drugi kierowca wjeżdżał, jechał z górki i nagle z za betonowej ściany wyłoniło mu się Audi. Audi jechało wolniej i stanęło niemal w miejscu, a on jadąc z góry nie wyhamował. Rozpoznanie policji: "uderzył pan w stojące auto".....logika jak ze starych dowcipów o policjantach.

Ale przypomniał mi się inny przypadek, tym razem sąsiada: ***mod***
Co my tu mamy, pomiar urządzeniem nie spełniającym polskich norm, pomiar przy wiadukcie nad trasą S8 i wynik pomiaru przy którym wedle opinii biegłego, kierowca musiałby rozpocząć awaryjne hamowanie w momencie pomiaru, aby dać radę zatrzymać się przed uliczką w której stał patrol. Fizycznie jest to niemożliwe ale nie przeszkodziło skazać autora tego filmu. Wyrok wbrew prawom fizyki?

https://www.google.com/maps/@52.2455...7i13312!8i6656
radzio_z jest off-line  
25-04-2019, 21:46  
Syphar
Zbanowany
 
Posty: 13.562
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Nie jest to do końca offtop. Bardziej kazuistyka, ale to Twój temat w którym Ty zadajesz pytania jak nie patrzeć, choć dajesz pod ocenę przypadki konkretne i rzeczywiste.

Cytat:
Raczej powoli wyjeżdżała z garażu, ścinając przy tym zakręt, jak widać na załączonych zdjęciach.
Pełna zgoda.

Cytat:
Rozpoznanie policji: "uderzył pan w stojące auto".....logika jak ze starych dowcipów o policjantach.
Niewykluczone, że już stała. Jeśli zdążyła się zatrzymać - wina mimo wszystko po stronie tego, co nie wyhamował. Po prostu.

Przypadek sąsiada - co tu komentować, że sąd wydał błędny wyrok? Jeśli brać pod uwagę film to moim zdaniem także, należałoby złożyć skargę kasacyjną, obwiniony widzę że z obrońcą na sali, więc sobie poradzą.
Syphar jest off-line  
25-04-2019, 23:39  
dtd.
Użytkownik
 
Posty: 199
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
Niewykluczone, że już stała. Jeśli zdążyła się zatrzymać - wina mimo wszystko po stronie tego, co nie wyhamował. Po prostu.
Z tym się nie zgodzę. Każdy przypadek jest inny, każdy trzeba rozpatrywać indywidualnie, ale z tym garażem i zatrzymaniem wina ewidentna tej osoby co jechała "pod prąd".

Dodam tutaj taką historię znajomej, która wjechała gościowi centralnie w tył, a niby już stał. W pierwszej chwili orzeknięto jej winę.. no ale.. gość wyjechał z uliczki podporządkowanej, gdzie na głównej stały auta do świateł, bo było czerwone, on wyjechał, stanął, a ona nie wyrobiła, deszcz, ślisko, abs zaczął odpijać i nie wyhamowała. Gość się nie poczuwał się do winy, policja, policjant na miejscu określiła winę znajomej, tyle że słusznie nie poczuła się do winy, i mandatu nie przyjęła. Opis w protokole jak wyżej, i sprawa do sądu. Tyle że nawet tam nie trafiła, bo ogarnięty policjant który przejął sprawę po przeczytaniu protokołu, i po wezwaniu i ponownym przesłuchaniu znajomej i tego drugiego kierowcy, stwierdził ewidentną winę tego drugiego kierowcy, wyjaśnił i to jemu zaproponował mandat. I tak się sprawa skończyła, gość nawet już nie dyskutował bo nie było o czym.

A tutaj, jazda pod prąd, i niby zatrzymanie. Jeśli auto było by zaparkowane, nawet nie prawidłowo to nie było by dyskusji. Ale auto było w ruchu przed zdarzeniem. Za chwilę z takim podejściem zaczną ludzie po wymuszeniu pierwszeństwa twierdzić że oni się zatrzymali to są nie winni, a winnym jest ten na którym wymuszono bo nie zdążył się zatrzymać. Do niczego dobrego takie podejście nie doprowadzi.
dtd. jest off-line  
26-04-2019, 10:00  
radzio_z
Użytkownik
 
Posty: 60
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
Przypadek sąsiada - co tu komentować, że sąd wydał błędny wyrok? Jeśli brać pod uwagę film to moim zdaniem także, należałoby złożyć skargę kasacyjną, obwiniony widzę że z obrońcą na sali, więc sobie poradzą.
Nie....sąd dwa razy wydał błędny wyrok, całkowicie ignorując wykonanie pomiaru urządzeniem nie spełniającym polskich norm, przez policjantkę która nie miała wymaganych szkoleń, dokonany dosłownie nad trasą ekspresową, gdzie lewie 10 metrów poniżej auta rzeczywiście jadą około 120 km/h. Nie miały też znaczenia rozbieżności zeznań policjantki z danymi zawartymi w opinii biegłego.

Ale gdyby te czynniki to było zbyt mało, sąd zupełnie zignorował fakt że gdyby ów sąsiad rzeczywiście jechał w tym miejscu 120 km/h, nie dałby rady zatrzymać się przed patrolem na takim odcinku. Od szczytu wiaduktu (czyli w pierwszym możliwym miejscu gdzie mógł być dokonany pomiar) do miejsca postoju patrolu jest jakieś 100 m.

https://www.motofakty.pl/artykul/dro...ymac-auto.html

Uwzględniając czas reakcji i czas na zadziałanie układu hamulcowego, ze 120 km/h auta zatrzymuje się realnie na odcinku około 120-130 m ale to są dane dla opon letnich, dodatniej temperatury i płaskiego suchego asfaltu, a nie warunków jak w miejscu zdarzenia. Aby próbować zatrzymać się na takim odcinku, kierowca musiałby hamować awaryjnie, a nawet na filmie widać że auto spokojnie zwalnia i zjeżdża na pobocze w miejcie zatrzymania. Na filmie widać też że policjantka nie stała w miejscu oznaczonym przez rzeczoznawcę, a to akurat ma dość kluczowe znaczenie w tej sprawie.

To nie jest sprawa w której przedmiotem sporu jest kwestia wymagająca wysoko specjalistycznej wiedzy. Elementy podważające twierdzenie policji widać jak na dłoni. Człowiek ponosi koszty prawnika, musi ileś tam razy stawiać się w sądzie, przegrywa w dwóch instancjach, co wyczerpuje w tym przypadku ścieżkę odwołań. Na tą chwilę ponoć sprawa jest w RPO.

W tak ewidentnej sprawie obywatel powinie być wstanie wybronić się sam, bez pomocy prawnika i to już w pierwszej instancji. Większość ludzi nie ma takich środków aby wynająć prawnika i to na dwie instancje.

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
Niewykluczone, że już stała. Jeśli zdążyła się zatrzymać - wina mimo wszystko po stronie tego, co nie wyhamował. Po prostu.
Mam inne zdanie od Twojego.

art. 16 ust. ust. 4 "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni."

art. 22 ust. 4 PoRD "Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać (...)"

art. 4 PoRD mówi "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego".

Kierując się Twoją logiką, jest to świetny sposób na wyłudzanie odszkodowań. Wytaczasz się z niedużą prędkością z podporządkowanej, tuż przez auto jadące główną drogą. Jako że poruszasz się relatywnie wolno, wyhamowujesz i czekasz na uderzenie. Ba, jeśli zdążysz wyskoczyć z auta, będzie mógł nawet twierdzić że tamten uderzył w auto zaparkowane, wszak auto stało i nie było w nim kierowcy
radzio_z jest off-line  
29-04-2019, 09:40  
radzio_z
Użytkownik
 
Posty: 60
Domyślnie RE: Kolizja z autem przejeżdżającym przez obszar wyłączony z ruchu

Cytat:
Napisał/a Syphar Zobacz post
Znajdź jeden.
Prosiłeś o przykłady, zatem proszę kolejny. To jest akurat finał sprawy gdzie policja próbowała zrobić winnego i żeby nie szczęśliwy traf ze obwiniony miał dowód w postaci nagrania, na 100% zostałby uznany winnym.

https://www.youtube.com/watch?v=RdfqrhoQecQ

Zasadniczo, jak np. policjant powie ze nie zatrzymałeś się na znaku "stop", to niezależnie co Ty będziesz twierdził, to jeśli sprawa trafi przed sąd, to Twoje słowo kontra słowo policjanta, nic nie znaczy.
radzio_z jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Mandat za poruszanie sie autem niedopuszczonym do ruchu (odpowiedzi: 0) Witam wszystkich, Zwracam sie z prosba o pomoc, doksztalceniu mnie, i byc moze innych, a przede wszystkim rozwianiu watpliwosci:), znalazłem taki...
§ kolizja z rowerem na przejeździe dla rowerów (odpowiedzi: 8) proszę o pomoc w poniższej kwestii. na zielonej strzałce warunkowej ruszyłam aby skręcić w prawo, przede mna stał jeszcze jeden samochód. No i...
§ mandat za poruszanie sie autem niedopuszczonym do ruchu. (odpowiedzi: 2) Witam. Mam pewne watpliwosci co do otrzymania mandatu, zastanawiam sie czy moge sie odwolac otoz sytuacja wygląda następująco: Bylem na giełdzie...
§ Wejście na obiekt wyłączony z ruchu / zamknięta kładka (odpowiedzi: 4) Witam serdecznie, mam takie pytanie: czy wejście na obiekt zamknięty, wyłączony z ruchu to wykroczenie? Jeśli tak to z jakiego art penalizowane? ...
§ Pas wyłączony z ruchu (odpowiedzi: 2) Mam pytanie kto i na jakiej podstawie wyznacza pas wyłączony z ruchu.Ostatnio straż miejska wystawiła mandaty za postój w takim miejscu i my...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:44.