Sąsiedzka katorga - Forum Prawne

 

Sąsiedzka katorga

Dzień dobry od trzech lat zmagamy się z uporczywą lokatorką, imprezy, schadzki, głośne rozmowy, krzyki, piski, wulgaryzmy, trzaskanie drzwiami (dosłownie drzwi powinny być obrotowe), tańce koleżanek na obcasach, smród papierosów i nie tylko. Tego typu ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
12-10-2020, 09:51  
różawśródpokrzyw
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie Sąsiedzka katorga

Dzień dobry
od trzech lat zmagamy się z uporczywą lokatorką, imprezy, schadzki, głośne rozmowy, krzyki, piski, wulgaryzmy, trzaskanie drzwiami (dosłownie drzwi powinny być obrotowe), tańce koleżanek na obcasach, smród papierosów i nie tylko. Tego typu incydenty zdążają się średnio co 2-3 dni, młodzi ludzie w naszym mieście mówią że jest to "meta" bo po imprezie w klubie zawsze można przyjść na tak zwane "dobicie", oprócz młodzieży wpadają też Panowie, tak po 5-6 naprzemiennie w ciągu nocy, Pani lokatorka nie pracuje na etacie i swoje wojaże, odsypia w dzień kiedy my wstajemy do pracy. Libacje trwają zazwyczaj od 23 do 9 rano, nierzadko trwa to np. 2-3 dni! ciągiem. Właściciel mieszkania twierdzi ze póki Pani mu płaci w terminie to go nie interesuje co ona robi w lokalu. Wzywaliśmy policje to była cisza ale na chwile i znowu to samo, ewentualnie mówi że cisza nocna w prawie karnym nie istnieje albo że to nie u niej... W tym akcje desperacji zaczęliśmy nagrywać to co się dzieje na korytarzu części wspólnej bloku. Szczerze nie interesuje mnie co ona tam robi ale marzę o tym żeby się wyspać i chociaż raz mieć trochę spokoju. Nadmienię że z wszystkimi innymi sąsiadami mamy super kontakt, czy to po bokach czy na górze (Pani o której mowa mieszka pod nami), jesteśmy młodymi ludźmi którzy pół życia zbierali na mieszkanie a drugie pól będziemy jeszcze spłacać kredyt, nie przeszkadza nam szczekanie psa, głośna muzyka czy inne tego typu rzeczy, staramy się być zawsze tolerancyjni. Nawet byliśmy osobiście z Panią pogadać ale wrzasnęła że "jak coś nie pasuje to zaprasza na drogę sądowa" i trzasnęła drzwiami.
Nie wiemy już co robić, mąż nabawił się nerwicy lękowej a ja już jestem na skraju wytrzymania… bardzo proszę o pomoc.
różawśródpokrzyw jest off-line  
12-10-2020, 10:28  
vDEATHSTROKEv
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Sąsiedzka katorga

Zbierz wszelkie dowody i złóż pozew o jej eksmisję z lokalu mieszkalnego na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy o ochronie praw lokatorów.
vDEATHSTROKEv jest off-line  
15-10-2020, 15:41  
tuskacz
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sąsiedzka katorga

Takie uroki mieszkania w blokach. Jedyna opcja to wyprowadzic sie do domku.

Cytat:
Napisał/a vDEATHSTROKEv Zobacz post
Zbierz wszelkie dowody i złóż pozew o jej eksmisję z lokalu mieszkalnego na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy o ochronie praw lokatorów.
Strzelanie z armaty do muchy. Nie ma szans ze sąd zasądzi eksmisje w opisywanym przypadku jesli tylko jedna osoba skarzy sie wiec nie ma tu interesu społecznego. Opisywane sytuacje nadaja sie jedynie do zgloszenia do dzielnicowego.
tuskacz jest off-line  
15-10-2020, 19:12  
EAGLE77
Użytkownik
 
Posty: 57
Domyślnie RE: Sąsiedzka katorga

Ostatnio czytałem o kobiecie w Polsce, która musiała zapłacić 30 tys. odszkodowania, wynajmowała mieszkanie głośnym lokatorom, sąsiedzi skarżyli się jej na jej lokatorów, nic nie pomagało i skończyło się procesem, który przegrała.
EAGLE77 jest off-line  
15-10-2020, 22:28  
milenabrunetka
Użytkownik
 
Posty: 140
Domyślnie RE: Sąsiedzka katorga

Wzywać policję do oporu, domagać się bezwględnego karania mandatami albo skierowania sprawy do sadu karnego. Jak Panna zacznie płacić za swoje szaleństwa to może się nauczy kultury. Ja tak załatwiłam podobnego sąsiada- podobne ekscesy, podobne " argumenty", jak mu w sądzie karnym przywalili grzywnę kilka tysięcy+ zwrot kosztów sądowych, to z miejsca zaczął inaczej się zachowywać.
Co do właściciela- również postraszyć policją, dzielnicowym i skargą do wspólnoty, w końcu to on odpowiada za to co się dzieje w jego mieszkaniu. W moim przypadku ta metoda poskutkowała.
milenabrunetka jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Złośliwość sąsiedzka (odpowiedzi: 11) Witam. Nie wiem, czy prawidłowo umiejscowilam pytanie. Moim problemem są sąsiedzi. Parę lat temu rozwiodłam się i mam nowego partnera. Od pewnego...
§ Bójka sąsiedzka (odpowiedzi: 5) Sytuacja wygląda następująco : Sąsiad mojej rodziny wjechał traktorem na zasiane pole mojej rodziny . Szwagier stanął na polu aby przeszkodzić w...
§ immisja sąsiedzka. (odpowiedzi: 0) Witam, otóż sprawa przedstawia się następująco : Sąsiad posadził po swojej stronie płotu świerki, gęsto (10 obok siebie) przez co na połowie mojej...
§ Licencjacka katorga ... (odpowiedzi: 1) Witam wszystkich serdecznie ! Jestem studentem III rok administracji odgórnie obarczonym tematem pracy licencjackiej "Prawo miejscowe w...
§ Sąsiedzka przysługa (odpowiedzi: 4) Witam Mam dość nietypową sprawę. Mieszkam w bloku i założyłem sobie antenę satelitarną "perforowaną" na balkonie, a dokładnie na wysięgniku. Od...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:49.