hamowanie - wykroczeniem - Forum Prawne

 

hamowanie - wykroczeniem

Witam, spotkała mnie dziwna sprawa. W kilku słowach postaram się ją opisać, być może ktoś z Forumowiczów będzie w stanie coś ciekawego nt. napisać. Otrzymałem wezwanie do Wydz. Ruchu Drogowego w charakterze podejżanego. Na miejscu ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
04-07-2007, 09:36  
Gość12345
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie hamowanie - wykroczeniem

Witam,
spotkała mnie dziwna sprawa. W kilku słowach postaram się ją opisać, być może ktoś z Forumowiczów będzie w stanie coś ciekawego nt. napisać.
Otrzymałem wezwanie do Wydz. Ruchu Drogowego w charakterze podejżanego. Na miejscu okazało się, że mój samochód jakieś dwa tyg. wcześniej jadąc w mieście (50km/h - przynajmniej teoretycznie tyle obowiązuje) w godzinach porannych wykonał kilkukrotne hamowanie, przez co kierującu (pewnie jadący z tyłu) poczuł się zagrożony i powiadomił policję o popełnieniu przestępstwa. Jest również podobno świadek. Ja nie pamiętam takiego zdarzenia, może miało miejsce, trudno powiedzieć, również nie określiłem, czy ja, czy żona, czy ktoś inny wówczas prowadził (wszystkie opcje tak naprawdę są możliwe). Sprawa oczywiście trafiła do Sądu Grodzkiego. Postępowanie będzie pewnie jesienią. Zdarzenie było oczywiście bezskutkowe tj. nic nikomu się nie stało, żadnych uszkodzeń etc. Tak po prostu. Ktoś coś poczuł to zgłosił.
Pytanie. Macie pomysły co z tym zrobić? dla mnie to trochę śmieszne. Jeżeli jadę samochodem, hamuję kilkadziesiąt razy w trakcie przejazdu przez miasto, czasem więcej czasem mniej. Poza tym jak można określić, czy hamowanie było konieczne, czy nie. Może coś sie działo przed samochodem, może w samochodzie, może wreszcie kierowcy etc. Domyślam się, że "świadek" nie zasiadał w samochodzie który hamował "kilkakrotnie" i nie monitorował czynności życiowych kierowcy. No może auto z tyłu miało na wyposarzeniu peryskop?
Kolejna rzecz - brak dowodów. Samochód marki x o nr xyz to na pewno mój? Przynajmniej kiklkset w kraju takich, a tablice - rzecz nabyta. Nawet nie wielkie koszty. Nie bardzo jest z czym porównać, brak policjanta w miejscu zdarzenia, identyfikacji etc.
Co proponujecie?
Gość12345 jest off-line  
05-07-2007, 10:36  
Gość12345
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie

nic? brak jakichkolwiek sugetii, pomysłów?
Gość12345 jest off-line  
05-07-2007, 19:37  
jasiek1
Użytkownik
 
Posty: 86
Domyślnie

[cytat="Gość12345"]nic? brak jakichkolwiek sugetii, pomysłów?[/cytat]

Widzę, że ma Pan swoją linie obrony, bardzo zresztą obszerną
Inna sprawa czy znajdzie ona uznanie w oczach Sadu??
Hamowanie kilku czy kilkunastokrotne ciężko uzasadnić złym stanem zdrowia ( przynajmniej fizycznego) Po pierwszym hamowaniu chory człowiek zjechałby pewnie na pobocze wezwać pomoc, a przynajmniej z 20 minut odpocząć.
Osobę można bez problemów zidentyfikować okazaniem przed Sądem, więc nie widzę problemu aby zgłaszający/świadek rozpoznał lub nie sprawcę wykroczenia dopiero w czasie rozprawy.
Teoria o bliźniaczym samochodzie z bliźniaczymi tablicami rejestracyjnymi - kiepskie wytłumaczenie
Zarzut jak rozumiem z KW art.86?
Wielokrotne gwałtowne hamowanie nieuzasadnione sytuacją na drodze, które na dodatek zmuszało innego użytkownika drogi do zmiany kierunku lub prędkości jazdy wyczerpuje znamiona tego wykroczenia.

A jak orzeknie Sąd ? Czas pokaże...
jasiek1 jest off-line  
06-07-2007, 08:34  
Gość12345
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie

doprecyzuję, nie było mowy o gwałtownym hamowaniu, a o hamowaniu. To już różnica, bo cieżko w centrum miasta w ruchu miejskim nie hamować.... Nie mówimy o trasie i prędkościach 90-100 km/h a o centrum dość zatłoczonego miasta i prędkościach 30-50 km/h. Rozpatruję wszelkie warianty, bo nie szczególnie pamiętam ów sytuację.
Gość12345 jest off-line  
06-07-2007, 08:35  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 21.198
Domyślnie

na sprawie napewno sie dowiesz...
Markiz32 jest off-line  
06-07-2007, 08:44  
Gość12345
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie

pewnie się dowiem, pewnie dowiem się też który art. KW 86 cz 90. Dla mnie to przeginanie, gdybym zgłaszał każdą sytuację niezgodną z przepisami (przynajmniej wg mojej oceny) komisariat musiałby oddelegować do obsługi mnie policjanta na stałe... Ale cóż.
Zadałem Wam proste pytanie, co możecie na ten temat powiedzieć konstruktywnego, czego i gdzie się dowiem, to wiem, pytałem co proponujecie z tym zrobić. Tyle.
Gość12345 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Gwałtowne hamowanie, a bezpieczna odległość. (odpowiedzi: 8) W programie "Uwaga Pirat" miała miejsce następująca sytuacja: drogą - http://goo.gl/maps/QumYQ jedzie sobie Pani samochodem z automatyczną skrzynią...
§ Kolizja a nieuzasadnione hamowanie (odpowiedzi: 8) Witam, pokrótce-dochodzi do kolizji w wyniku której pojazd najeżdża na tył innego, hamującego pojazdu. Sprawca (najeżdżający) przyjmuje mandat,...
§ Kolizja, gwałtowne hamowanie, wjechanie w tył (odpowiedzi: 23) Witam, Byłem dziś uczestnikiem kolizji, jechałem w terenie zabudowanym(aczkolwiek mogłem mieć na liczniku więcej, niż 50, nawet około 80, bo to...
§ Kolizja 3 pojazdów. Hamowanie. Wjechanie w tył pojazdu (odpowiedzi: 3) Witam serdecznie. Wczoraj koleżanka brała udział w kolizji 3 aut (właściwie 4). Opis wydarzenia. Gęsta mgła. Trzy pojazdy jadą jeden za drugim...
§ złośliwe hamowanie przed kimś samochodem (odpowiedzi: 12) witam miałem dzisiaj taką sytuacje: bałwan wyjeżdża z podporządkowanej zajeżdża mi drogę (taryfiarz) i muszę hamową, ja świece długimi, trąbię,...
§ gwałtowne hamowanie (odpowiedzi: 6) witam serdecznie. mam 2 bardzo ważne pytania. czy coś grozi pasażerowi siedzącemu z przodu, który pod czas jazdy zaciągnął hamulec ręczny( nie miało...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:38.