Mandat od straży - wręczony czy nie? - Forum Prawne

 

Mandat od straży - wręczony czy nie?

Dzień dobry, Bardzo proszę o poradę w związku z zatrzymaniem mnie przez straż miejską i próbą wręczenia mandatu. Dzisiaj miała miejsce taka sytuacja: Jadąc małymi uliczkami w centrum Wrocławia przez nieuwagę wyjechałam z jednej z ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
22-04-2021, 14:27  
niunqa16
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Mandat od straży - wręczony czy nie?

Dzień dobry,
Bardzo proszę o poradę w związku z zatrzymaniem mnie przez straż miejską i próbą wręczenia mandatu.
Dzisiaj miała miejsce taka sytuacja:
Jadąc małymi uliczkami w centrum Wrocławia przez nieuwagę wyjechałam z jednej z uliczek na wprost, łamiąc ten samym nakaz jazdy w prawo lub w lewo. Tym samym wjechałam w uliczkę Kurzy targ, która oznakowana była znakiem zakazu zatrzymywania się oraz znakiem zakazu jazdy w obu kierunkach z wyjątkiem uprzywilejowanych samochodów. Chwilę po wjechaniu zorientowałam się o swoim błędzie i postanowiłam natychmiast wyjechać stamtąd zawracając. Niestety nie było to już możliwe gdyż tuż za moim samochodem nagle pojawiła się straż miejska która uniemożliwiała mi wyjazd. Strażnik podszedł do mnie poprosił o dokument prawa jazdy. Po sprawdzeniu dokumentów powrócił do mojego samochodu i poinformował ponownie o przyczynie zatrzymania już szczegółowo tłumacząc jakie zakazy zostały złamane. W aucie byłam z mamą (wchodząc w szczegóły, sytuacja wyglądała właściwie tak że miałyśmy jechać do babci, a mama gdy byłyśmy w pobliżu wyjazdu z tej uliczki nie mogła się zdecydować czy mam ją wysadzić żeby kupiła nieopodal babci obiad czy nie, dlatego nie chcąc blokować ruchu, gdyż za mną jechało jakieś auto, jednocześnie dyskutując z mamą wjechałam na wprost chcąc w ten sposób dać mamie dodatkowe kilkanaście sekund na zastanowienie i ewentualnie wysadzić ja i zrobić okrążenie wokół centrum. Manewr ten był też spowodowany tym, że widziałam dwa auta osobowe wjeżdżające w tą uliczkę co mnie mocno zmyliło. Choć oczywiście nie jest to uzasadnienie bo powinnam była zwrócić uwagę na znak). Po wyjaśnieniu strażnikowi okoliczności zdarzenia, zostałam poinformowana, że za złamanie tych dwóch zakazów taryfikator przewiduje mandat w wysokości 500 zł i 5 punktów karnych, ale że w tej sytuacji postanawia ukarać mnie mandatem 250 zł. Moja mama gdy to usłyszała wpadła w ogromną rozpacz, jak sama powiedziała strażnikowi jest bez pracy i 250 zł to dla naszego budzetu domowego bardzo dużo. Ja będąc w szoku nie odzywałam się wcale i patrzyłam tylko w kierownice zastanawiając się co zrobić. Nie spodziewałam się aż tak wysokiej kary, gdyż sytuacja w tamtym momencie wyglądała tak, że nie spowodowałam absolutnie żadnego zagrożenia na drodze. Auta, prawdopodobnie należące do pracowników ratusza, swobodnie tam wjechaly, a ja przez pomyłkę wjechałam tam tylko na chwilę i nawet się nie zatrzymywałam tylko od razu zaczęłam zawracać. Dodatkowo posiadam prawo jazdy od 10 lat ale nigdy nie zostałam ukarana punktami karnymi i zawsze staram się przestrzegać wszystkich przepisów na drodze, dlatego liczyłem że zakończy się to pouczeniem bądź co najwyżej mandatem w wysokości do 100 zł. Mama płacząc zwróciła się do mnie dwukrotnie "nie przyjmuj tego mandatu". Ja jednak nadal się nie odzywałam, zastanawiajac się co zrobić, a strażnik stał koło auta również milcząc. Ostatecznie w rozpaczy mama powiedziała że nawet policja przewiduje czasem okoliczności łagodzące, na co strażnik odezwał się "aha, czyli straż miejska jest taka zła, tak?" Po czym oddał mi dokumenty i odszedł od auta mówiąc jeszcze po cichu pod nosem coś o pięciu punktach karnych. I teraz ostatecznie nie wiem czy ten mandat został ostatecznie wystawiony czy nie. Wiem że strażnik spisał moje wszystkie dane, ale nie spytał mnie czy przyjmuje ten mandat, nie poinformował również o konsekwencjach nie przyjęcia, zresztą ja osobiście nawet nie powiedziałam że go nie przyjmuje, po prostu nie odzywałam się bo potrzebowałam chwili na ochłonięcie i zastanowienie. Bardzo proszę o poradę, co mam w tej sytuacji zrobić. Czy mogę uznać że strażnik odstąpił od wystawienia mandatu? Bo tak to odebrałam, ale mama bardzo przeżywa tą sytuację, dlatego wolę się upewnić jak to wygląda od strony prawnej.
Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
niunqa16 jest off-line  
22-04-2021, 19:43  
Wostr
Użytkownik
 
Posty: 296
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Będąc kierowcą wypadałoby przynajmniej ogólnie orientować się, że mandat wynosi maksymalnie 500 zł, a w sądzie grzywna może wynieść nawet 5000 zł.

Mandat z pewnością nie został nałożony, bo nie został podpisany. Możliwości są dwie: albo odstąpiono od zastosowania środków karnych, albo zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu rejonowego.
Wostr jest on-line  
22-04-2021, 20:05  
niunqa16
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Dziękuję za odpowiedź. Ja mandatu nie zamierzałam nieprzyjmowac, nic takiego strażnikowi nie powiedziałam. To były słowa mojej mamy skierowane do mnie, więc nie wiem na jakiej podstawie miałby zostać skierowany wniosek do sądu. A jeśli tak się faktycznie stało,to czy mogę się o tym dowiedzieć np. dzwoniąc na straż miejską?
Czy strażnik miał możliwość zastosowania kary w postaci punktow i samego pouczenia, czy jest jakaś minimalna kwota mandatu za tego typu wykroczenie (tzw widełki)?
niunqa16 jest off-line  
22-04-2021, 20:58  
Wostr
Użytkownik
 
Posty: 296
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Mandat w przypadku złamania zakazu ruchu w obu kierunkach wynieść może od 20 do 500 zł. Punkty karne w liczbie 5. Nie można dać punktów karnych przy pouczeniu.

Nie wiem czemu w społeczeństwie panuje pogląd, że wniosek do sądu jest kierowany wyłącznie w przypadku odmowy przyjęcia mandatu.
  1. Wniosek o ukaranie do sądu rejonowego za wykroczenie jest formą podstawową.
  2. Postępowanie mandatowe jest formą szczególną, uproszczoną. Może zostać zastosowane, ale wcale nie musi. Zazwyczaj jest stosowane, bo ułatwia cała procedurę, odciąża zarówno organ ścigania, jak i wymiar sprawiedliwości.
Reasumując, strażnik miejski może nałożyć mandat, ale wcale nie musi. Jeśli uzna za właściwe, może od razu skierować sprawę da sądu.

Możesz zadzwonić do Straży miejskiej i spróbować dowiedzieć się, czy w tej sprawie prowadzone jest postępowanie. Możesz również poczekać, w ciągu ok. miesiąca powinnaś dostać jakąś informację, o ile takie postępowanie jest prowadzone.
Wostr jest on-line  
22-04-2021, 21:09  
niunqa16
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Dziękuję pięknie za wszystkie wyczerpujace informacje. Nie miałam pojęcia, że decyzja o tym czy wystawić mandat czy skierować sprawę do sądu zależy od policjanta/strażnika.
Czy to byłoby zgodne z procedurą, że strażnik nie poinformował o zamiarze skierowania sprawy do sądu i po prostu oddał dokumenty i szybko odszedł?
niunqa16 jest off-line  
23-04-2021, 10:25  
Wostr
Użytkownik
 
Posty: 296
Domyślnie

Z reguły taka informacja powinna zostać przekazana na miejscu, jednak niekoniecznie musi.

PS Jeszcze przy tej okazji: wbrew powszechnemu mniemaniu, pouczenie nie musi oznaczać zakończenia sprawy. Przyjęcie mandatu zamyka sprawę, otrzymanie pouczenia zazwyczaj zamyka sprawę, ale nie wyklucza późniejszego postępowania w tej sprawie i skierowania wniosku o ukaranie do sądu.
Wostr jest on-line  
24-04-2021, 20:52  
EAGLE77
Użytkownik
 
Posty: 104
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Nie dzwoń do SM, czekaj na rozwój wydarzeń, jak w ciągu roku nie złożą wniosku o ukaranie, to sprawa się przedawni. Jak złożą to dostaniesz list polecony. Niepotrzebnie podajesz szczegóły sprawy po których mogą Cię zidentyfikować i nadać bieg sprawie jeśli to przeczytają.
EAGLE77 jest off-line  
25-04-2021, 09:43  
Feliks M.
Początkujący
 
Posty: 18
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Miałem podobną sytuację kilka lat temu. Jechałem prawidłowo ulicą jednokierunkową po czym siostrze przypomniało się, że w toalecie na stacji benzynowej (przejechaliśmy około 200m) zostawiła torebkę a w niej portfel z kartami, pieniędzmi i dokumentami. Wrzuciłem wsteczny i prawie na pełnym gazie z wyjącym silnikiem wracałem się w stronę krzyżówki. Straż miejska widząc to z osiedlowej uliczki wjechała pod prąd i zostaliśmy zatrzymani. Niepotrzebnie wyskoczyłem z samochodu próbując wytłumaczyć całe zajście. Kazałem siostrze biec na cpn po torebkę i zaraz wracać. Strażak kazał jej zostać. Ona pobiegła. Pasażer strażak za nią pobiegł ale dogonił jak już wracała z torebką. Złapał za ramię i przyprowadził. Ja w tym czasie kłóciłem się z tym drugim. Mówiłem, że chyba nie zna przepisów. Całkowicie legalnie można cofać na jednokierunkowej. On na to, że stworzyłem ogromne zagrożenie.

Nikt nam nawet nie zaproponował mandatu.

Spisali nas a za kilka tygodni przyszły nam listy od SM do stawienia się u nich w celu przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Pojechaliśmy. Za jakiś miesiąc najpierw ja, potem siostra dostaliśmy ze sądu wyroki nakazowe (w których byliśmy ukarani grzywnami) na które w ciągu 7 dni mogliśmy się sprzeciwić. Nie zrobiliśmy tego więc wyroki się uprawomocniły i trzeba było zapłacić po kilkaset złotych (dokladnie nie pamietam) i koszty sądowe chyba 80 zł czy coś koło tego.
Feliks M. jest off-line  
26-04-2021, 23:26  
niunqa16
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Cytat:
Napisał/a Feliks M. Zobacz post
Miałem podobną sytuację kilka lat temu. Jechałem prawidłowo ulicą jednokierunkową po czym siostrze przypomniało się, że w toalecie na stacji benzynowej (przejechaliśmy około 200m) zostawiła torebkę a w niej portfel z kartami, pieniędzmi i dokumentami. Wrzuciłem wsteczny i prawie na pełnym gazie z wyjącym silnikiem wracałem się w stronę krzyżówki. Straż miejska widząc to z osiedlowej uliczki wjechała pod prąd i zostaliśmy zatrzymani. Niepotrzebnie wyskoczyłem z samochodu próbując wytłumaczyć całe zajście. Kazałem siostrze biec na cpn po torebkę i zaraz wracać. Strażak kazał jej zostać. Ona pobiegła. Pasażer strażak za nią pobiegł ale dogonił jak już wracała z torebką. Złapał za ramię i przyprowadził. Ja w tym czasie kłóciłem się z tym drugim. Mówiłem, że chyba nie zna przepisów. Całkowicie legalnie można cofać na jednokierunkowej. On na to, że stworzyłem ogromne zagrożenie.

Nikt nam nawet nie zaproponował mandatu.

Spisali nas a za kilka tygodni przyszły nam listy od SM do stawienia się u nich w celu przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Pojechaliśmy. Za jakiś miesiąc najpierw ja, potem siostra dostaliśmy ze sądu wyroki nakazowe (w których byliśmy ukarani grzywnami) na które w ciągu 7 dni mogliśmy się sprzeciwić. Nie zrobiliśmy tego więc wyroki się uprawomocniły i trzeba było zapłacić po kilkaset złotych (dokladnie nie pamietam) i koszty sądowe chyba 80 zł czy coś koło tego.
A w jakim celu SM wezwała Was do stawienia się po tych kilku tygodniach od zdarzenia, skoro i tak skończyło się rozprawą?
niunqa16 jest off-line  
27-04-2021, 08:30  
MarcinPiek
Użytkownik
 
Posty: 237
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Zawsze wzywają na przesłuchanie przed rozprawą. Policja też tak robi gdy nie przyjmujesz mandatu i kierują wniosek do sądu o ukaranie. Muszą przygotować papiery dla sądu bo zazwyczaj sądy idą na łatwiznę i najpierw przysyłają tzw. wyroki nakazane z którymi można się zgodzić lub nie-gdy się nie zgadzasz wysyłasz im pismo że się sprzeciwiasz-wtedy dochodzi do normalnej rozprawy gdzie masz możliwość dochodzenia swojej niewinności. Przerabiałem to już kilkadziesiąt razy
MarcinPiek jest off-line  
28-04-2021, 08:30  
Feliks M.
Początkujący
 
Posty: 18
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Cytat:
Napisał/a niunqa16 Zobacz post
A w jakim celu SM wezwała Was do stawienia się po tych kilku tygodniach od zdarzenia, skoro i tak skończyło się rozprawą?
Przesłuchiwał każdego osobno wypytując o najdrobniejsze szczegóły.
Feliks M. jest off-line  
28-04-2021, 15:14  
MarcinPiek
Użytkownik
 
Posty: 237
Domyślnie RE: Mandat od straży - wręczony czy nie?

Cytat:
Napisał/a MarcinPiek Zobacz post
tzw. wyroki nakazane z
*Nakazowe miało być
MarcinPiek jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Straż Ochrony Kolei - mandat czy nie mandat ?? (odpowiedzi: 6) Witam. Natknąłem się ostatnio na straż ochrony kolei przechodząc przez tory w miejscu niedozwolonym. Panowie poprosili mnie o dowód, coś tam zaczęli...
§ Nie wręczony mandat (odpowiedzi: 1) Dzień dobry, dostałem wczoraj mandat za spożycie alkoholu w miejscu publicznym (nic nie piłem, jedynie schowałem flaszkę kolegi kiedy na horyzoncie...
§ Niedoręczony mandat i Urząd Skarbowy (odpowiedzi: 1) Witam, Jestem nowy i nie wiem czy to odpowiedni dział... Mam pewien problem. Otóż w zeszłym roku w sierpniu dostałem zdjęcie z fotoradaru od...
§ Mandat ze Straży Miejskiej (odpowiedzi: 4) Witam Mam takie pytanie, w Maju 2009r Strażnik miejski włożył mi za wycieraczkę mandat ponieważ nie opłaciłem parkometru. Oczywiście nie opłaciłem...
§ Mandat od straży (odpowiedzi: 1) Dostałem niedawno od Straży miejskiej w Katowicach mandat za niestosowanie się do znaku B36 czyli parkowanie na zakazie. Jako niepracujący student...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:39.