Zakłócenie porządku publicznego, a osoba zgłaszająca - Forum Prawne

 

Zakłócenie porządku publicznego, a osoba zgłaszająca

Pracuję w służbie, w której 51kw i 140kw jest na porządku dziennym. Mamy z kolegą spór. Jedna strona twierdzi, że nie może dojść do zakłócenia porządku publicznego (część 51kw), jeśli nie ma osoby zgłaszającej. Funkcjonariusz ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
05-06-2021, 00:55  
dj77
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Zakłócenie porządku publicznego, a osoba zgłaszająca

Pracuję w służbie, w której 51kw i 140kw jest na porządku dziennym. Mamy z kolegą spór. Jedna strona twierdzi, że nie może dojść do zakłócenia porządku publicznego (część 51kw), jeśli nie ma osoby zgłaszającej. Funkcjonariusz wg tej teorii widząc np. grupę oburzonych przechodniów na widok wypróżniającej się osoby w środku miasta musi posiłkować się tylko 140 kw (wybryk nieobyczajny). Wg tej teorii zakłócenie porządku publicznego musi mieć osobę zgłaszającą. Druga strona twierdzi, że w tej sytuacji funkcjonariusz widząc reakcję przechodniów na sytuacje stwierdza zakłócenie porządku publicznego, a stawianie wymagania bezpośredniego zgłaszania osoby jest bezpodstawne. Wg tej teorii nie można tu mówić o takiej samej podstawie działania służb jak w przypadku zakłócania spokoju lub spoczynku nocnego (inna część 51kw)...
dj77 jest off-line  
07-06-2021, 21:15  
Wostr
Użytkownik
 
Posty: 344
Domyślnie RE: Zakłócenie porządku publicznego, a osoba zgłaszająca

Odpowiedź więc od kolegi z tej samej lub podobnej służby. Nie ma nigdzie i nigdy potrzeby istnienia jakiejkolwiek „osoby zgłaszającej” w przypadku art. 51 kw, w wielu przypadkach konieczna jest osoba, u której konkretny czyn i to będący wybrykiem (więc nie każdy czyn) albo zakłócił spokój lub spoczynek nocny, albo wywołał zgorszenie (o „porządku publicznym” za chwilę), więc najłatwiejszą i najczęstszą sytuacją jest, gdy osoba, u której ww. skutek się pojawił, jest jednocześnie osobą zgłaszającą — sytuacja jest oczywista, o ile wykroczenie się na miejscu potwierdzi. Jedną z różnic pomiędzy art. 51 kw a art. 140 kw jest skutek lub jego brak, a więc istnienie osoby, dla której ten skutek zaistniał, nie zaś istnienie „osoby zgłaszającej” wykroczenie.

Natomiast w opisanej sytuacji — publicznego wypróżniania się osoby w obecności grupy, i to oburzonych, przechodniów — mamy nie dość, że wykroczenie z art. 51 kw to jeszcze w zbiegu z art. 145 kw. Osób, u których wywołało to zgorszenie mamy przecież sporo („grupa oburzonych przechodniów”, warto przynajmniej kilku wylegitymować, aby w razie potrzeby mogli być świadkami zdarzenia). Żadna z tych osób nie musi podejść do patrolu i „zażądać” interwencji albo „zgłosić wykroczenia” (tryb ścigania wykroczenia z art. 51 kw jest przecież publicznoskargowy, nie wnioskowy). To funkcjonariusz stwierdza stan faktyczny i jeżeli okaże się, że u przynajmniej jednej osoby wybryk wywołał zgorszenie, to nie widzę żadnych przeciwwskazań, aby sprawcę traktować z art. 51 kw — ale uwaga: jeżeli mamy osobę zgłaszającą, to z góry wiemy, że czyn wywołał u niej zgorszenie; nie mając osoby zgłaszającej, musimy ustalić, czy rzeczywiście tak było, nasze wrażenie na podstawie zachowania przechodniów to będzie zazwyczaj za mało (chyba że mamy inne dowody, np. reakcja przechodniów jest bardzo widoczna i została nagrana), stąd konieczne będzie rozpytanie świadków.

W kwestii samego wypróżniania się warto rozważyć jeszcze jedną sytuację: osoba robi to w miejscu publicznym (ew. nawet są świadkowie, i to oburzeni, tą sytuacją, może być nawet zgłaszający), ale sprawca czyni starania, aby wypróżnić się w sposób jak najmniej widoczny, w jak najmniej oddziałujący na otoczenie. Możliwe jest, że stan zdrowia lub inne obiektywne okoliczności wskazują, że osoba nie mogła postąpić inaczej i wiedząc o tym, że łamie przyjęte normy społeczne, starała się zminimalizować skutki swoich działań dla otoczenia. Dla mnie kwalifikowanie takich (co prawda stosunkowo rzadkich, ale zdarzających się) sytuacji jako wykroczeń jest mocno dyskusyjne.

W przypadku spokoju i spoczynku nocnego zazwyczaj będzie osoba zgłaszająca — nie dlatego, że jest wymagana przepisami prawa; po prostu skądś musimy się dowiedzieć o tym, że czyjś spokój lub spoczynek nocny został zakłócony. Natomiast skrajna, teoretycznie możliwa sytuacja: patrol przechodzi obok bloku o 2 w nocy, słychać bardzo głośną muzykę z któregoś piętra (o dziwo, nikt nie dzwonił jeszcze na 112), przed blokiem stoją dwie osoby paląc papierosy i przechodzący patrol słyszy, jak rozmawiają o tym, że obudziły się i nie mogą spać przez to, że ich sąsiad zorganizował imprezę. W rozmowie z patrolem stwierdzają, że rzeczywiście ich spoczynek nocny został zakłócony, ale nie dzwoniły na 112, bo nie chcą, aby sąsiad się dowiedział, że to one wezwały Policję. Mamy wybryk, mamy zakłócenie spoczynku nocnego u konkretnej osoby, nie widzę formalnie żadnych przeciwwskazań, aby sprawcę traktować z art. 51 kw, nikt tutaj nie musiał niczego sam zgłaszać ani na 112, ani nawet patrolowi.

Odnosząc się na koniec do zakłócania porządku publicznego. O ile można zakłócić czyjś spokój, czyjś spoczynek nocny, można kogoś zgorszyć, to czy można zakłócić czyjś porządek publiczny? Wychodzę z założenia, że nie i to na funkcjonariuszu spoczywa obowiązek stwierdzenia stanu faktycznego i następnie określenia, czy dane zachowanie mogło naruszać porządek publiczny, m.in. przez to, w jaki sposób reagują ludzie w pobliżu bądź jakie normy społeczne zostały złamane. Oczywiście zawsze warto dokonać rozpytania świadków, mieć ich dane do późniejszego postępowania, najlepiej również materiał w postaci nagrań z miejsca zdarzenia, czy kamer monitoringu, bo w przypadku nieoczywistych sytuacji sprawą powinien zajć się sąd i ocenić zdarzenie, a nie funkcjonariusz na miejscu.
Wostr jest off-line  
07-06-2021, 22:00  
dj77
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Zakłócenie porządku publicznego, a osoba zgłaszająca

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Chcę tylko zaznaczyć, że opisany przypadek był tylko przykładem podanym przeze mnie. Może nie najlepszym, bo ewidentnie 145 też tu wkracza w sprawę
dj77 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Zakłócenie ładu i porządku publicznego (odpowiedzi: 1) Witam, ostatnio miałem nieciekawą sytuację będąc trochę w stanie po spożyciu, trochę zrobiłem bałaganu no i skończyło się na mandacie w wysokości...
§ zakłócenie porządku publicznego (odpowiedzi: 1) Witam mam pytanie. Byłem na meczu piłkarskim. Na powrocie z niego na dworcu policja zrobiła łapankę. No i zostałem oskarżony o zakłócenie...
§ zakłócenie porządku publicznego .... (odpowiedzi: 18) Witam, mieszkam w bloku gdzie sąsiedzi z góry mają dziecko które non stop skacze biega po wszystkich metrach jakie są możliwe. Jak się okazało...
§ złomowisko a zakłócenie porządku publicznego (odpowiedzi: 3) Witam! Mam pytania dotyczące zakłócania porządku publicznego (chodzi mi bardziej o zakłócanie ciszy nocnej ,ale na wsi ponoć jej nie ma). Kilka lat...
§ Zakłócenie spokoju publicznego a zakłócenie porządku publicznego (odpowiedzi: 1) Na czym polega zakłócanie spokoju publicznego i czym się różni od zakłócania porządku publicznego ?


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:17.