zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią - Forum Prawne

 

zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

Witam Mieszkam z żoną i dwójką dzieci (11 i 6) w bloku 4-piętrowym na ostatnim piętrze. Pode mną mieszka sąsiadka (wdowa od ok. 18lat), która pracuje w spółdzielni mieszkaniowej i jest kierownikiem działu (remonty, ogrzewanie ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
10-12-2009, 17:36  
marroz
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

Witam
Mieszkam z żoną i dwójką dzieci (11 i 6) w bloku 4-piętrowym na ostatnim piętrze. Pode mną mieszka sąsiadka (wdowa od ok. 18lat), która pracuje w spółdzielni mieszkaniowej i jest kierownikiem działu (remonty, ogrzewanie itp.). Od kilku lat (chyba 5), oprócz jednego roku, dostajemy od spółdzielni pisma odnośnie zakłócania spokoju i ciszy nocnej. Pisma dostajemy (chyba jako prezent świąteczno-noworoczny) na początku grudnia ok. 6 podpisane przez prezesa i właśnie tą Panią. W tym roku również dostaliśmy w dniu 07.12.2009r.
Trzy lata temu, wkurzony tymi pismami, zacząłem korespondować ze spółdzielnią. Napisałem m.in. że się nie zgadzam z tymi oskarżeniami, że nigdy się nikt nie skarżył, nigdy nie była u nas policja i poprosiłem o wskazanie dnia i godzin zakłócania ciszy nocnej przez nas oraz osoby, która wniosła skargę, abym mógł się do tego ustosunkować. Po tym piśmie nie doczekałem się żadnej odpowiedzi ze strony spółdzielni. Rok był spokoju. W dniu 02.01.2009 r. (trochę inaczej niż zwykle) znów otrzymałem pismo ze spółdzielni. Poszedłem do prezesa na rozmowę. Zapytałem go kto co roku składa skargę na nas. Nie otrzymałem odpowiedzi, bo prezes powiedział, że nie może powiedzieć, ale z rozmowy wynikało i tak, że to jest moja sąsiadka z dołu.
Z sąsiadami żyjemy dobrze, nikt nigdy się nie skarżył, policji nie było. Nie wiem dlaczego tej osobie wszystko przeszkadza. Poprzedni właściciele mieszkania też mięli z nią kłopot. Sąsiedzi też jej za bardzo nie lubią (jest dziwna), ale pracuje w spółdzielni mieszkaniowej.
Jesteśmy normalną rodziną z dwójka dzieci normalnie rozmawiamy, dzieci się bawią, oglądamy telewizor, wszystko robimy by nie przeszkadzać innym i nikt inny się nie skarży tylko ta osoba.
Moja żona jest w chwili obecnej znów w ciąży, musi leżeć w łóżku i hałas jej przeszkadza, dlatego tym bardziej nie rozumiem o co chodzi?

Chciałby wiedzieć jakie kroki mogę podjąć, aby nie dostawać co roku pism ze spółdzielni z cytatem z regulaminu o zakłócaniu spokoju i ciszy nocnej.
marroz jest off-line  
10-12-2009, 18:07  
Aspyrone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

W sumie nie ma na to prawnego punktu widzenia, ale to może Cię zaniepokoić, bo może próbuje Cię chyba z tego mieszkania wyrzucić dostajesz pisma o zagłuszaniu ciszy nocnej i spokoju poczytaj regulamin spółdzielni i zobacz czy z tego powodu mogą cię eksmitować :/

Ps. Zgłoś na nią kilka razy donos może się uspokoi.
Aspyrone jest off-line  
10-12-2009, 20:11  
yakov
Przyjaciel forum
 
yakov na Forum Prawnym
 
Posty: 299
Domyślnie RE: zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

Najlepiej zignoruj te pisma, albo pokaż życzliwej wrażeń sąsiadce jak naprawdę wygląda zakłócanie ciszy nocnej
yakov jest off-line  
10-12-2009, 20:21  
marroz
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

W którymś piśmie chyba było napisane, że mogą mnie wykluczyć z członkostwa w spółdzielni.
marroz jest off-line  
10-12-2009, 23:40  
Aspyrone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

A jeśli wykluczą Cię z członkostwa spółdzielni w tym pozbawiają Cię prawa do lokalu Może tego chce ta kobieta pewnie dla kogoś mieszkanie szykuje i próbuje Cię wyrzucić. Jedynie co pozostaje to porozmawiać z tą sąsiadką i zapytać się jej o co chodzi oczywiście na rozmowę zabierz dyktafon przyda się jeśli wygada coś nieodpowiedniego co mogło by być punktem zaczepienia dla policji. Ignorowanie tego było by zbyt ryzykowne w późniejszym terminie może to skutkować utratą lokalu najlepiej jak byś sprawę przedstawił policji zawsze masz jakieś zaplecze że zgłaszałeś te nadużycie (a z drugiej strony nie wiadomo jak zareaguje policja pewnie oleją całą spraw z góry na dół ,bo jak to ktoś zgłasza skargę na kogoś kto zgłasza skargi na Ciebie niezły młyn :/) Albo czas myśleć nad przeprowadzką .
Aspyrone jest off-line  
11-12-2009, 06:10  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

Cytat:
Napisał/a marroz Zobacz post
W którymś piśmie chyba było napisane, że mogą mnie wykluczyć z członkostwa w spółdzielni.
Jesteś członkiem spółdzielni to skorzystaj ze swych praw. Jest jakaś rada nadzorcza lub komisja rewizyjna, do której można złożyć zażalenie na zarząd. Możesz wreszcie kandydować na prezesa - zobaczysz wtedy jak zaczną koło ciebie skakać.
 
11-12-2009, 18:19  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

Hm, jak narazie nie masz dowodu, że to ta właśnie sąsiadka z dołu ma do Was jakies "ale".
Jeżeli zaczniesz z nią rozmowę na ten temat, to może wyprzeć Ci się w oczy.
Faktycznie, najlepiej byłoby z nią pogadać, ale zrobić to spokojnie, nie zarzucając jej na wejściu "podobno pani skarży się na nas" . Bo efekt może być różny
 
20-02-2010, 12:43  
Trafo
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią

Witam miałem ten sam problem, z tym że to facet tak mnie nękał. Może nie pracował w spółdzielni, ale od lat aktywnie się udziela i zna wszystkich w spółdzielni bardzo dobrze. Jednym słowem mówiąc miał chody. Wiecznie pretensje, podsłuchiwanie. Aż pewnego dnia doszło prawie do bójki ok.23 wieczorem. Przyjechała policja. Oczywiście dostałem mandat. Moja wściekłość osiągnęła zenitu. Ponieważ nie miałem przy sobie 200zł (bo tyle wynosił mandat) musiałem udać się do dzielnicowego z prośbą o rozłożenie na raty. Po długiej rozmowie i tłumaczeniu na czym polega problem dzielnicowy pokiwał głową i się uśmiechnoł wyciągając w tym czasie jakąś książkę. Wyróżnił mi chyba ze trzy paragrafy na które mogę się powołać . Proponował mi złożyć sprawę do sądu. W twoim przypadku jest jeszcze lepiej ponieważ masz pisma ze spółdzielni i ani razu nie była u ciebie policja. Suma sumarum koniec jest taki że wysłałem pismo do spółdzielni podając paragrafy z których mogę podać sprawę do sądu z wyszczególnieniem kto i co zrobił czy powiedział. Napisałem że to chyba będzie najlepsze rozwiązanie tej sprawy jeśli nie potrafimy się inaczej dogadać. Ot tamtej pory mam spokój. Nie wiem bardzo co się stało, ale wydaje mi się że żaden prezes czy kierownik nie będzie się narażał dla, nawet bardzo dobrego kolegi czy też pracownicy.W twoim przypadku masz dowody nękania i ani jednej interwencji, więc wydaje mi się że masz większe szanse. Wysyłając pismo do spółdzielni dołącz kopie też dla sąsiadki
Trafo jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Zakłócanie ciszy nocnej (odpowiedzi: 10) Witam, dzwoniłem na policje w sprawie zakłócania ciszy nocnej Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój,...
§ Zakłócanie ciszy nocnej. (odpowiedzi: 11) Witam! Proszę o pomoc, bo jak dziś dostałam wezwanie to się załamałam wezwamie dot art 51par. 1 kw. Sąsiedzi twierdzą ,że notorycznie im zakłócam...
§ Zakłócanie ciszy nocnej (odpowiedzi: 2) Proszę o poradę. Kilka tygodni temu sąsiad głośną imprezą zakłócał ciszę nocną (wcześniej było już w jego sprawie jedno moje zgłoszenie i policja...
§ Zakłócanie ciszy nocnej? (odpowiedzi: 2) Witam, Bylismy na wyjezdzie na poczatku lipca ze znajomymi i w nocy przyjechała Policja. Spisała nasz domek (bo mieszkał u nas organizator...
§ Zakłócanie ciszy nocnej (odpowiedzi: 14) Witam Mam dosyć nietypowe pytanie dotyczące zakłócania ciszy nocnej. Artykuł mówi: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca...
§ Zakłócanie ciszy nocnej (odpowiedzi: 3) Witam. Obawiając się o swoją przyszłość, pragnę zapytać o pewną rzecz. Otóż jestem studentem i mam uciążliwego sąsiada. Co by się nie działo, pan...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:54.