Zalane mieszkanie - kilka pytań - Forum Prawne

 

Zalane mieszkanie - kilka pytań

Witam, chciałbym prosić Was o poradę w sprawie z zalaniem mieszkania. Do zdarzenia doszło w nocy z czwartaku na piątek. Wyglądało prawie jak scena z filmu. Mniej więcej o czwartej w nocy sąsiad z dołu ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele


Odpowiedz
 
08-06-2014, 20:19  
Beren
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie Zalane mieszkanie - kilka pytań

Witam,
chciałbym prosić Was o poradę w sprawie z zalaniem mieszkania. Do zdarzenia doszło w nocy z czwartaku na piątek. Wyglądało prawie jak scena z filmu. Mniej więcej o czwartej w nocy sąsiad z dołu zadzwonił do drzwi z informacją że woda kapie mu na głowę. Zaspany, idąc do drzwi nie zauważyłem nic dziwnego, ale chwilę później poczułem na stopach wodę. Okazało się, że w kuchni poszedł wężyk przy zlewie z zimną wodą. Musiało wydarzyć się to już jakiś czas temu, bo uzbierało się jej jakieś 5 cm w prawie całym mieszkaniu.

Akcja ratunkowa trwała kilka godzin i okazało się że straty są dość duże. Po pierwsze parkiet zniszczony na całej powierzchni, komputer stacjonarny, laptop który leżał na dywanie, no i wiadomo, trochę meble, ściany, dywany i tak dalej, wszystko co było na podłodze. U sąsiada na szczęście nie jest najgorzej, kilka zacieków w kuchni i jednym z pokojów.

I teraz tak, chciałbym Was prosić o pomoc jak sobie z całą sprawa poradzić. Spółdzielnia została od razu zawiadomiona, ubezpieczyciel też, teraz czekam na wizytę i wycenę.
Chodzi mi jednak i to, że ubezpieczenie mam wykupione u dwóch ubezpieczycieli, ze spółdzielni w UNIQUA i tak już indywidualnie w PZU. Jestem ciekaw jak powinienem to rozegrać i jak to dokładnie wygląda jeśli ubiegałbym się i tu i tu.

Po drugie, czy powinienem coś jeszcze zrobić, gdzieś jeszcze zgłosić zdarzenie czy cokolwiek innego? Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacja i jedyną wiedzę czerpię z Internetu, dlatego byłbym wdzięczny za fachową prawniczą radę.

Po trzecie, czytałem że ubezpieczyciele bardzo się czepiają i czasami trudno jest udowodnić że coś się należy. Jestem ciekaw czy nikt nie doczepi się do tego, źe dziura w tym węźyku a przez to i zalanie spowodowane są przez moje niedopatrzenie.

Byłbym bardzo wdzięczny za jakieś rady jak całą sprawę załatwić i w miarę bezboleśnie przez wszystko przejść. Ewentualnie jeszcze czy jakimś problemem jest to że u obu ubezpieczycieli mam polisę w innej wysokości?

Przepraszam za tak długą wiadomość,
Pozdrawiam serdecznie, Paweł
Beren jest off-line  
08-06-2014, 20:43  
karambol
Stały bywalec
 
karambol na Forum Prawnym
 
Posty: 8.118
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

W Uniqa nie ma klauzuli wężyków i płaci się bez względu na przyczynę zalania,ale to jest w ubezpieczeniu indywidualnym,a Ty masz chyba takie ubezpieczenie przy czynszu,czyli płacisz przy opłatach za mieszkanie składkę co miesiąc za ubezpieczenie mienia z niewielką sumą ubezpieczenia i z większą za oc.
Ubezpieczenia PZU nie znam.
Musisz przeczytać ogólne warunki obu ubezpieczeń i sam zdecydować,z którego zgłosić swoje straty,a sąsiad swoje.
karambol jest off-line  
08-06-2014, 22:20  
Beren
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Co do tych ubezpieczeń, to to w UNIQUA to rzeczywiście jest płacone w czynszu, kwota ubezpieczenia to 5.000 a kwota OC 50.000, nie widzę tam też żadnych klauzul związanych z wężykami. To drugie ubezpieczenie w sumie też jakoś bardzo wysokie nie jest, bo 15.000 i OC 50.000, z tym że tam mam właśnie klauzulę, że za przedziurawienie i takie tam też się należy ubezpieczenie.

Czyli co, muszę wybrać jedno z nich i starać się o odszkodowanie stamtąd czy mogę się zgłosić do obu?

Sąsiedzi generalnie są bardzo w porządku i mówią, że w sumie nie chce im się tego załatwiać, bo i tak mieli malować kuchnię i chyba nic nie chcą. Mimo wszystko chciałbym też być względem nich w porządku, żeby dostali coś z ubezpieczenia.

Jakoś w tygodniu mają przyjść do mnie na oględziny z PZU i z Uniqua. Wystarczy, że mam zdjęcia zaraz po pozbyciu się wody, czy coś więcej będę potrzebował?


Dzięki, pozdrawiam!
Beren jest off-line  
08-06-2014, 23:09  
karambol
Stały bywalec
 
karambol na Forum Prawnym
 
Posty: 8.118
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Nie usuwaj zniszczonych rzeczy,poszukaj faktur aby sprawniej wycenić mienie,spóbuj sam oszacować swoje straty,bo z oc wystarczy 50tys.,a za Twoje może być więcej niż 5tys.więc lepiej zgłosić do PZU.Jeśli uważasz,że będzie mniej niż 5tys.,to lepiej do Uniqa,bo z indywidualnego w PZU możesz stracić zniżki,a z tego przy czynszu nie stracisz,bo to jest taki typ ubezpieczenia,że zawsze się płaci tyle samo.
Zwróć też uwagę na to,czy któreś TU nie wypłaca wg wartości nowej,bo to zawsze lepiej niż wg rzeczywistej,czyli z odliczeniem zużycia.
Musisz wziąć wszyystkie za i przeciw,bo możesz wziąć odszkodowanie tylko od jednego ubezpueczyciela za wszyskiecszkody.
karambol jest off-line  
09-06-2014, 02:40  
Beren
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Poczytałem sobie jeszcze dokładnie wszystkie papiery i znalazłem ciekawy punkt w regulaminie Uniqua:

"9. Jeżeli ten sam przedmiot ubezpieczenia w tym samym czasie jest ubezpieczony od tego samego ryzyka u dwóch lub więcej ubezpieczycieli na sumy, które łącznie przewyższają jego wartość ubezpieczeniową, Ubezpieczony nie może żądać odszkodowania przekraczającego wartość szkody. Między ubezpieczycielami każdy z nich odpowiada w takim stosunku, w jakim przyjęta przez niego suma ubezpieczenia pozostaje do łącznych sum wynikających z podwójnego lub wielokrotnego ubezpieczenia."

Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale czy to właśnie nie oznacza, że jak zgłoszę się po odszkodowanie do obu i wycena przekroczy 5.000 to wtedy ubezpieczyciele podzielą się wysokością ubezpieczenia w stosunku 1:3?


W PZU rzeczywiście jest wycena wg wartości rzeczywistej, ale w Uniqua mam po cenie nowego. Jak to się zatem ma to tego wcześniejszego punktu? Przecież obie wyceny będą w takim razie znacząco różne.

Generalnie największy problem jest w tym, że z tego co widzę, nigdzie nie ma ubezpieczenia utraty danych, a to mnie najbardziej martwi. Zajmuję się grafiką i laptop był moim sprzętem do pracy, na którym miałem wszystkie projekty i materiały. Teraz nie dość, że być może stracę wszystkie dane, to nie mam też za bardzo jak pracować w najbliższym czasie, bo nawet nie mogę iść przecież do serwisu z komputerem.

Nie da rady nigdzie tego uwzględnić, prawda?


Dziękuję za pomoc, pozdrawiam
Beren jest off-line  
09-06-2014, 09:43  
karambol
Stały bywalec
 
karambol na Forum Prawnym
 
Posty: 8.118
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Cytat:
Napisał/a Beren Zobacz post
Poczytałem sobie jeszcze dokładnie wszystkie papiery i znalazłem ciekawy punkt w regulaminie Uniqua:

"9. Jeżeli ten sam przedmiot ubezpieczenia w tym samym czasie jest ubezpieczony od tego samego ryzyka u dwóch lub więcej ubezpieczycieli na sumy, które łącznie przewyższają jego wartość ubezpieczeniową, Ubezpieczony nie może żądać odszkodowania przekraczającego wartość szkody. Między ubezpieczycielami każdy z nich odpowiada w takim stosunku, w jakim przyjęta przez niego suma ubezpieczenia pozostaje do łącznych sum wynikających z podwójnego lub wielokrotnego ubezpieczenia."

Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale czy to właśnie nie oznacza, że jak zgłoszę się po odszkodowanie do obu i wycena przekroczy 5.000 to wtedy ubezpieczyciele podzielą się wysokością ubezpieczenia w stosunku 1:3?
Dlaczego 1/3 skoro jest dwóch ubezpieczycieli?
To dotyczy sytuacji gdybyś zgłosił szkody u dwóch ubezpieczycieli jednocześnie. Po prostu jeden wypłaci połowę i drugi połowę. Nie można brać dwóch odszkodowań za całość.
Nie spotkałam się z tym, aby któryś z moich klientów zgłaszał szkodę u dwóch ubezpieczycieli, więc nie wiem,jak to wygląda.



Cytat:
Napisał/a Beren Zobacz post
Generalnie największy problem jest w tym, że z tego co widzę, nigdzie nie ma ubezpieczenia utraty danych, a to mnie najbardziej martwi. Zajmuję się grafiką i laptop był moim sprzętem do pracy, na którym miałem wszystkie projekty i materiały. Teraz nie dość, że być może stracę wszystkie dane, to nie mam też za bardzo jak pracować w najbliższym czasie, bo nawet nie mogę iść przecież do serwisu z komputerem.

Nie da rady nigdzie tego uwzględnić, prawda?
Jeśli OWU obu ubezpieczycieli tego nie przewidują, to się nie da. Może być jeszcze gorzej, bo sprzęt służący do prowadzenia działalności gospodarczej ( o ile taką prowadzisz) może nie być ubezpieczony w polisie mienia prywatnego w mieszkaniu. Jeśli masz fakturę na siebie, to pewnie nikt się nie dopatrzy.
Sprzęt elektroniczny służący do działalności gospodarczej wraz z oprogramowaniem, danymi, nośnikami danych ubezpieczyć można przy okazji ubezpieczenia własnej firmy wraz z lokalem, urządzeniami, wyposażeniem itp.
karambol jest off-line  
09-06-2014, 14:31  
Beren
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Cytat:
Napisał/a karambol Zobacz post
Dlaczego 1/3 skoro jest dwóch ubezpieczycieli?
To dotyczy sytuacji gdybyś zgłosił szkody u dwóch ubezpieczycieli jednocześnie. Po prostu jeden wypłaci połowę i drugi połowę. Nie można brać dwóch odszkodowań za całość.
Nie spotkałam się z tym, aby któryś z moich klientów zgłaszał szkodę u dwóch ubezpieczycieli, więc nie wiem,jak to wygląda.

Pewnie źle to zrozumiałem, ale sądziłem, że jeśli ta szkoda przewyższałaby te 5.000, które mam w Uniqua to wtedy wysokością szkody podzieliliby się ubezpieczyciele w takim stosunku, w jakim są kwoty ubezpieczenia. A że w jednym mam 5.000 i w drugim 15.000, to wtedy uniqua miałaby 5/20 czyli 1/4, a pzu 15/20 czyli 3/4. Stąd też powstał mi stosunek kwot od ubezpieczycieli 1:3. Ale w takim razie pewnie źle zrozumiałem tamten punkt

No właśnie, sęk w tym, że ja zgłosiłem szkody u obu ubezpieczycieli. Właściwie myślałem, że tak trzeba. Z tym, że dziś z rana był u mnie pan z Uniqa, porobił zdjęcia, pooglądał, napisał jakieś protokoły, itp. A gdy wspomniałem, że mam polisę też w pzu stwierdził, że i tak mogę się ubiegać o odszkodowanie od jednego ubezpieczyciela.

Trochę się to kłóci z moją wcześniejszą interpretacją punktu, który przytoczyłem, no ale sam już nie wiem. Jaki sens miałoby w takim razie ubezpieczanie mieszkania w dwóch różnych miejscach? Żaden?



Cytat:
Napisał/a karambol Zobacz post
Jeśli OWU obu ubezpieczycieli tego nie przewidują, to się nie da. Może być jeszcze gorzej, bo sprzęt służący do prowadzenia działalności gospodarczej ( o ile taką prowadzisz) może nie być ubezpieczony w polisie mienia prywatnego w mieszkaniu. Jeśli masz fakturę na siebie, to pewnie nikt się nie dopatrzy.
Sprzęt elektroniczny służący do działalności gospodarczej wraz z oprogramowaniem, danymi, nośnikami danych ubezpieczyć można przy okazji ubezpieczenia własnej firmy wraz z lokalem, urządzeniami, wyposażeniem itp.
Nie, nie, to nawet nie działalność gospodarcza. Generalnie bardziej freelancing, więc fakturki nie mam, tylko zwykły paragon. Gość dziś popatrzył, zrobił zdjęcie, zapisał wartość netto i chyba nie ma problemu.


------

Jeszcze mam kilka pytań.

1)Ten drugi komputer, to właściwie stary gruchot, kupiony chyba w 2006 czy 2007 roku, tylko z sentymentu nie wywalony. Zbyt dużo nie był wart, ale nie mogę niestety znaleźć do niego rachunku. Co w takim razie? W protokole jest zapisany jako "komputer stacjonarny składany z części", bez żadnej wartości ani niczego takiego. Na jakiej podstawie w takim razie to zostanie wycenione? Tylko przez opinię serwisu, do którego mam je zanieść? W umowie niby jest, że ruchomości wyceniane jako nowy sprzęt.


2) Czy muszę oba komputery zawieźć do jakiegoś autoryzowanego serwisu czy może być dowolny? Jak to wygląda, jak już dostanę od nich opinię, dostanę po prostu zwrot kosztów naprawy, czy wartość komputera? Jeśli tylko zwrot naprawy, to w takim razie po co gadanie o wartości nowego sprzętu w umowie z ubezpieczycielem?

3) Co tak właściwie mogę uznawać jako szkody? Komputery rozumiem, że bez problemu, parkiet, który aktualnie wygląda jak po huraganie myślę, że też, pewnie dywany. Ale czy mogę na przykład mówić o uszkodzeniu mebli? Wody było może jakieś 5-6 centymetrów, więc siłą rzeczy przez jakieś dwie godziny, wszystko stało w wodzie. Być może nie są jakoś widocznie zniszczone, ale to ciągle drewniane meble. To samo jeśli chodzi o kanapy. A może jeszcze przedłużacze i listwy przeciwprzepięciowe? Jedna z nich wygląda jak któryś z budynków Dalego, tak powykrzywiany kształt przyjęła. Wiem, że to niewielki wydatek, no ale zawsze, jeśli mógłbym to szkoda by było tego nie uwzględnić.


Pozdrawiam, Paweł
Beren jest off-line  
09-06-2014, 23:37  
elektryk321
Stały bywalec
 
Posty: 2.131
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Cytat:
Napisał/a Beren Zobacz post
Pewnie źle to zrozumiałem, ale sądziłem, że jeśli ta szkoda przewyższałaby te 5.000, które mam w Uniqua to wtedy wysokością szkody podzieliliby się ubezpieczyciele w takim stosunku, w jakim są kwoty ubezpieczenia. A że w jednym mam 5.000 i w drugim 15.000, to wtedy uniqua miałaby 5/20 czyli 1/4, a pzu 15/20 czyli 3/4. Stąd też powstał mi stosunek kwot od ubezpieczycieli 1:3. Ale w takim razie pewnie źle zrozumiałem tamten punkt

No właśnie, sęk w tym, że ja zgłosiłem szkody u obu ubezpieczycieli. Właściwie myślałem, że tak trzeba. Z tym, że dziś z rana był u mnie pan z Uniqa, porobił zdjęcia, pooglądał, napisał jakieś protokoły, itp. A gdy wspomniałem, że mam polisę też w pzu stwierdził, że i tak mogę się ubiegać o odszkodowanie od jednego ubezpieczyciela.

Trochę się to kłóci z moją wcześniejszą interpretacją punktu, który przytoczyłem, no ale sam już nie wiem. Jaki sens miałoby w takim razie ubezpieczanie mieszkania w dwóch różnych miejscach? Żaden?
Zysk jest niewielki, opłaca się jeśli masz przedmioty których zniszczenie nie pokryje jedna polisa, wtedy możesz się starać o naprawę z kilku, ale wyłącznie do wysokości wartości szkody. Czy w przypadku ubezpieczenia w kilku zakładach ubezpieczeń (tzw. ubezpieczenie wielokrotne) można uzyskać kilka odszkodowań/świadczeń za jedną szkodę/zdarzenie? - Rzecznik Ubezpieczonych

Cytat:
Napisał/a Beren Zobacz post
1)Ten drugi komputer, to właściwie stary gruchot, kupiony chyba w 2006 czy 2007 roku, tylko z sentymentu nie wywalony. Zbyt dużo nie był wart, ale nie mogę niestety znaleźć do niego rachunku. Co w takim razie? W protokole jest zapisany jako "komputer stacjonarny składany z części", bez żadnej wartości ani niczego takiego. Na jakiej podstawie w takim razie to zostanie wycenione? Tylko przez opinię serwisu, do którego mam je zanieść? W umowie niby jest, że ruchomości wyceniane jako nowy sprzęt.

2) Czy muszę oba komputery zawieźć do jakiegoś autoryzowanego serwisu czy może być dowolny? Jak to wygląda, jak już dostanę od nich opinię, dostanę po prostu zwrot kosztów naprawy, czy wartość komputera? Jeśli tylko zwrot naprawy, to w takim razie po co gadanie o wartości nowego sprzętu w umowie z ubezpieczycielem?
Jest to kwestia zapisów warunkach polisy, a nawet trzeba by zajrzeć do warunków obu polis, bo sprawa może się skomplikować. Papier z serwisu ma dla ubezpieczyciela nieco większą wartość niż Twoje słowo. Traktuj wszystkie dokumenty jako potencjalne dowody sądowe, im lepszy papier tym lepszy dowód. Wycenę przesadzoną kilkukrotnie bardzo łatwo podważyć. Jeśli chciałbyś załatwić sprawę szybko to dowiedz się od likwidatora jakich papierów oczekuje, tylko pamiętaj że on nie musi działać w Twoim najlepszym interesie. Często ubezpieczyciele nie chcą sami wyceniać przedmiotów i przerzucają to na klienta, wtedy masz podstawę żeby żądać zwrotu kosztów wyceny.

Cytat:
Napisał/a Beren Zobacz post
3) Co tak właściwie mogę uznawać jako szkody? Komputery rozumiem, że bez problemu, parkiet, który aktualnie wygląda jak po huraganie myślę, że też, pewnie dywany. Ale czy mogę na przykład mówić o uszkodzeniu mebli? Wody było może jakieś 5-6 centymetrów, więc siłą rzeczy przez jakieś dwie godziny, wszystko stało w wodzie. Być może nie są jakoś widocznie zniszczone, ale to ciągle drewniane meble. To samo jeśli chodzi o kanapy. A może jeszcze przedłużacze i listwy przeciwprzepięciowe? Jedna z nich wygląda jak któryś z budynków Dalego, tak powykrzywiany kształt przyjęła. Wiem, że to niewielki wydatek, no ale zawsze, jeśli mógłbym to szkoda by było tego nie uwzględnić.
Szukaj ile się da, z własnej praktyki wiem że nawet jak będzie Ci się wydawało że już wszystkie zgłosiłeś, to po jakimś czasie odkryjesz jeszcze coś o czym zapomniałeś/pominąłeś.
elektryk321 jest off-line  
10-06-2014, 08:46  
karambol
Stały bywalec
 
karambol na Forum Prawnym
 
Posty: 8.118
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Zbyt szybka wizyta likwidatora nie zawsze jest dobra. Dopiero jak mokre wyschnie, wykrzywi się, rozklei, rozpadnie, to widać faktyczne szkody.
karambol jest off-line  
12-06-2014, 14:41  
Beren
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Minęło kilka dni, odezwali się do mnie ubezpieczyciele więc może mi coś doradzicie.

Więc tak, z Uniqi (tam gdzie mam 5000 ubezpieczenia) był gość jak już pisałem, popatrzył, zdjęcia zrobił i w sumie tyle. Teraz trzeba czekać na wycenę podobno koło miesiąca.

Z PZU nawet nie byli u mnie, tylko jakaś pani zadzwoniła, wypytała o szkody i miała zadzwonić chwilę później gdy to wszystko wyceni. Chwilę później dała znać mówiąc że wycena to 4.700 z hakiem plus komputery( muszę tylko opinie serwisu dostarczyć).

I w sumie nie wiem czy się zgodzić na to czy wezwać rzeczoznawcę. W tej kwocie jest niby parkiet ( 3 pokoje i korytarz, jakieś 47 m2), zniszczona tapeta w korytarzu, ściany w jednym z pokojów, czyszczenie dywanów i chyba listwy przepięciowe jeszcze. Mebli kuchennych na przykład w ogóle nie uznali.

Wydaje mi się ze to i tak bardzo mało, nie naprawie przecież parkietu za taką kwotę. Z drugiej strony nie chciałbym żeby przyszedł rzeczoznawca i wycenił na jeszcze mniej. Jak sądzicie, co robić?

W ogóle dziwna sprawa, ale i tu i tu powiedzieli mi że mogę się ubiegać o odszkodowanie tylko z jednego miejsca...

Pozdrawiam
Beren jest off-line  
12-06-2014, 17:02  
karambol
Stały bywalec
 
karambol na Forum Prawnym
 
Posty: 8.118
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Gdybyś miał rachunki za remont,naprawy, na powiedzmy 10000 zł to spokojnie możesz wziąć z PZU 4700 a z Uniqi resztę i nie będziesz miał kłopotów. Chodzi o to aby nie wziąć 20000 skoro szkód jest na 10000.
karambol jest off-line  
12-06-2014, 18:25  
Beren
Początkujący
 
Posty: 17
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Największy problem właśnie w tym że nie mam żadnych rachunków związanych z remontami w domu, nigdy nie były potrzebne i jakoś nie zwracałem na nie uwagi.

W każdym razie czy jeśli przyjdzie rzeczoznawca to powinien wycenić mi to na więcej czy raczej na mniej? Co jeśli obaj ubezpieczyciele wycenia szkodę inaczej?
Beren jest off-line  
12-06-2014, 19:38  
karambol
Stały bywalec
 
karambol na Forum Prawnym
 
Posty: 8.118
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Nie miałam na myśli starych rachunków,tylko nowe, za remont po tym zalaniu. I tak musisz kupić panele,farby ,może zatrudnisz fachowca,więc zbieraj rachunki.
karambol jest off-line  
14-07-2014, 19:41  
puchatka21
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Witajcie. Wiem,że wątek zalania mieszkania przewija sie ale chciałabym abyście poradzili mi co mam zrobić. W nocy pękła rura wewnątrz stropu ale przed moim licznikiem. Zalałam mieszkanie sąsiadki z dołu. W tym czasie jej nie było ale rodzina porobiła zdjęcia. Poszłam do niej i chciałam się dogadać, że pokryję straty zalania - wraz z robocizną około 2000zł. Niestety sąsiadka nie chciała za mną gadać i po miesiącu przysłała mi wezwanie do zapłaty na kwotę 6000zł. Z jej wezwania wynika, że zrobiła sobie kapitalny remont chałupy, łącznie z wymianą podłogi na glazurę, nowe drzwi itp. Pisze, że jak nie zapłacę to poda mnie do sądu. Nadmieniam, że nie ma wyceny szkód biegłego po zalaniu a ja u niej byłam z koleżanką aby zobaczyć jakie poniosła straty. I teraz nie wiem co robić?
puchatka21 jest off-line  
14-07-2014, 19:42  
puchatka21
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Zalane mieszkanie - kilka pytań

Dodam, że mieszkania oba nie są ubezpieczone. Pliss...... Co mam robić?
puchatka21 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Kilka pytań, mieszkanie, relokacja a rozwód (odpowiedzi: 5) Witam Mam 35 lat. Jestem żonaty od 5 lat i ojcem 3 letniego dziecka. Mieszkam od roku w innym mieście niż żona i dziecko. Chciałbym ich ściągnąć...
§ Zadłużone mieszkanie, chęć spłaty ale... kilka pytań. (odpowiedzi: 3) Witajcie prawnicy. Mam pewien problem. Mianowicie mieszkanie komunalne moich rodziców jest zadłużone na kwotę 25tyś. zł, ja jako syn jestem w nim...
§ Mieszkanie socjalne - kilka ważnych pytań (odpowiedzi: 2) Witam, Chciałbym dowiedzieć się, jak wygląda procedura starania się o mieszkanie socjalne? Czytałem, iż osoby niepełnosprawne są w grupie, której...
§ Mieszkanie spółdzielcze własnościowe - kilka pytań (odpowiedzi: 3) Witam , mam zamiar zakupić od spółdzielni mieszkaniowej mieszkanie własnościowe. W związku z tym mam kilka pytań: 1. Czy za wycenę mieszkania po...
§ Mieszkanie komunalne przejęcie po zmarłej osobie /kilka pytań. (odpowiedzi: 2) Witam. Mam nadzieje że to dobry dział. Mam kilka pytań ale przedstawię sytuacje w pierwszej kolejności. A więc tak jestem zameldowana w...
§ zalane mieszkanie (odpowiedzi: 13) Witam, nie jestem pewny w którym dziale powinienem napisac, wiec umieszcze posta i tutaj. niedawno zostałem zalany przez sąsiada z góry( któryś...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:04.