C
Clmz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2016
- Odpowiedzi
- 14
Witam,
Kilka dni temu osoba kierująca moim samochodem miała wypadek- sprawca nie zatrzymał się na stopie przed skrzyżowaniem i z impetem uderzył w nasze auto. Nasz samochód został zniszczony- z całego przodu nic nie zostało. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Problem w tym, że sprawca wypadku swój samochód (angielskie rejestracje) ubezpieczony ma u angielskiego ubezpieczyciela. Przyznał się do winy. Firma ubezpieczeniowa PZU wyceniła szkody naszego samochodu na 40 tysięcy (czyli więcej niż był on wart) i podjęła się uzyskania odszkodowania wysyłając właściwe pismo z informacją o tym, że będą reprezentować nas w tej sprawie... z tym, że dziś otrzymaliśmy kolejny list mówiący o tym, że jednak mamy się wszystkim zająć na własną rękę. Gdzie tu logika? Jak dochodzić swoich praw?
Czy mógłby ktoś nam podpowiedzieć jakie mamy możliwości?
Kilka dni temu osoba kierująca moim samochodem miała wypadek- sprawca nie zatrzymał się na stopie przed skrzyżowaniem i z impetem uderzył w nasze auto. Nasz samochód został zniszczony- z całego przodu nic nie zostało. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Problem w tym, że sprawca wypadku swój samochód (angielskie rejestracje) ubezpieczony ma u angielskiego ubezpieczyciela. Przyznał się do winy. Firma ubezpieczeniowa PZU wyceniła szkody naszego samochodu na 40 tysięcy (czyli więcej niż był on wart) i podjęła się uzyskania odszkodowania wysyłając właściwe pismo z informacją o tym, że będą reprezentować nas w tej sprawie... z tym, że dziś otrzymaliśmy kolejny list mówiący o tym, że jednak mamy się wszystkim zająć na własną rękę. Gdzie tu logika? Jak dochodzić swoich praw?
Czy mógłby ktoś nam podpowiedzieć jakie mamy możliwości?