strata zdrowia

  • Autor wątku Autor wątku cobaltex
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cobaltex

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2017
Odpowiedzi
10
Uderzylem w wieku 8 lat w szkole po zajeciach WFu czolem o kafelki , w wyniku czego zgubilem dwie pierwsze jedynki , odszkodowanie bylo smieszne , zeby mialem czarne , po latach wstawilem u dentysty implanty , mialem torbiela , ktory zostal wyciagniety , leczenie kanalowe itp . W tym momencie zeby wstawione swieca sie na bialo a natomiast zeby boczne dwojki szarzeja i znow zbiera sie ropa ,a leczenie jest kosztowne .

Pozatym , ze stracilem zeby , rowniez ucierpial bardzo moj wzrok , w tym momencie na lewe oko widze 20% , a prawe 90% , i jest coraz gorzej , pomimo , ze nosze okulary , szkola miala to gleboko ... , o co chcialbym sie domagac jakies pomocy , gdyz ...

... w tym momencie utrzymuje sie z renty .

Co powinienem zrobic , zglosic zebrac papiery leczenia przed i leczenie jakie potrzebuje teraz ? Najchetniej wytoczylbym szkole proces za zaniedbanie obowiazkow , szkola jest bogata wtym momencie . Ja przyjmuje leki , ktore szkodza zdrowiu dodatkowo . Czlowieka poprostu niestac i niema odpowiedniej wiedzy jak i gdzie sie udac . Dodam , ze wg papierow mialem opoznione dojrzewanie + wzrost itp , wzrost poszedl bardzo pozno , bylem bardzo niski , dzis boli mnie kregoslup , gdybym chcial pracowac , zalozyc rodzine , to niewiem jako kto z moja GRUPA .

Co powinienem zrobic ??? Postawic na ADWOKATA ? , czy sa jakies inne sciezki ,zeby szkole pociagnac za odpowiedzialnosc ?

Prosze o podpowiedz osoby , ktore rowniez cos takiego spotkalo .
 
Z tego,co piszesz wynika,że był to zwykły nieszczęśliwy wypadek. Gdzie tu wina szkoły? To,że Ty jesteś w trudnej sytuacji,nie znaczy,że z bogatej,jak piszesz,szkoły, uczynisz sobie źródło finansowania leczenia.
 
Wyglupy z kolega w szatni po lekcji WFu , szkola powinna zadbac o moje zdrowie , WTEDY , albo ZUS ...
 
Bylem badany , dostalem jakies smieszne grosze z ZUSu za te uderzenie przodem glowy o posadzke , to znaczy wtedy moja Mama , dwie jedynki mi zczarnialy bo martwe , i jak opisalem wyzej , wszystko co sie wydarzylo pewnie jest w szkole w jakims archiwum , albo juz usuniete , minelo duzo lat , mam tzw. "KARTE ZDROWIA UCZNIA" , na ktorej czarno na bialym jest opisany caly przebieg zdrowia przez lata podstawowki . Bylem z kolega przesluchiwany normalnie przez wychowawczynie , a my sie wyglupialismy w szatni po WFie , i tak to sie skonczylo , szkola sie postarala zeby nic natym nie stracic , a tylko moje zdrowie i bliskich , bo tez przezywali , najlepiej dla nich zeby odrazu zatkac wszystkim usta i cisza .

Mialem grubo przekichane w szkole i poza szkola . Jak to podsumowac to niewiem .
 
Miałeś przekichane na własne życzenie,a szkoła się do tego nie przyczyniła.
Odszkodowanie na pewno nie było z ZUS.
Roszczenia wobec firmy ubezpieczeniowej przedawniły się.
 
Przepraszam to bylo tzw. "PZU" , wlasnie sie dowiedzialem od rodzica .

Myslac dalej , lekarz popelnil blad , tzw. "BLAD W SZTUCE" , slabiutko to ocenili , a skutki odczuwam do dzis i bede odczuwal na wlasny koszt , jezeli niezawalcze o swoje , poki jestem mlody i jeszcze moge chcialbym jakos to wyrownac . Niewiem od czego zaczac , isc do szkoly i poprosic o papiery z tamtego dnia , wydarzenia , bo moze jeszce posiadaja , i wtedy do PZU ? PZU odpowie , ze to tylko, zeby wybite i tyle , tak jak mi wpisali , a uraz po uderzeniu i reszta dolegliwosci jakie mi dolegaja ? Widze tylko SAD , ale to koszta niesamowite . PODPOWIEDZ ???
 
Powrót
Góra