S
Shadija
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2017
- Odpowiedzi
- 3
Dobry wieczór,
piszę tutaj z nadzieją na jakąkolwiek radę, bo utknęłam w czarnej... no właśnie
Błagam o jakąkolwiek podpowiedź.
Podczas wykonywania manewru cofania kierująca Mazdą wjechała w mój stojący samochód. Na miejsce przyjechała policja, na podstawie zeznań obu stron i oględzin szkód w samochodach stwierdziła winę kierującej Mazdą. Ta odmówiła przyjęcia mandatu i sprawa jest w toku (jestem po zeznaniach na komisariacie, sprawa ma teraz trafić do sądu).
Szkodę od razu zgłosiłam do ubezpieczyciela kierującej Mazdą - PZU. Przesłałam wszystkie dokumenty, które chcieli, poza notatką policyjną bo dowiedziałam się w radiowozie, że TU samo o nią prosi i mam się tym nie martwić. Dzisiaj dostałam decyzję od PZU o odmowie wypłaty odszkodowania ze względu na brak w ich dokumentacji notatki policyjnej. Skontaktowałam się z nimi zapytać o co chodzi, skoro TU może bez problemu taką notatkę dostać i dowiedziałam się, że:
"Wniosek na policję wysyłaliśmy dwa razy i nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jeżeli potencjalny sprawca odmówił przyjęcia mandatu, sprawa powinna być skierowana do sądu. Musi być potwierdzona wina sprawcy, czyli albo musi przyjąć mandat albo być ukaranym przez sąd. "
Coś mi tu śmierdzi, bo skoro nie mają notatki to skąd wiedzą, że prowadząca Mazdę odmówiła przyjęcia mandatu?
Nie za bardzo wiem co teraz robić. Jechać na policję po tą notatkę? Zostanie mi w ogóle wydana skoro sprawa jest w trakcie wyjaśniania a ja zostałam już wezwana jako świadek? Pisać odwołanie do PZU? Czekać na wyrok sądu i dopiero się do nich odezwać
? Samochód mam rozwalony, padają deszcze, szkoda się pogłębia a ja nie mogę nic zrobić. Czy jakaś dobra dusza może coś podpowiedzieć? Proszę
?
piszę tutaj z nadzieją na jakąkolwiek radę, bo utknęłam w czarnej... no właśnie
Podczas wykonywania manewru cofania kierująca Mazdą wjechała w mój stojący samochód. Na miejsce przyjechała policja, na podstawie zeznań obu stron i oględzin szkód w samochodach stwierdziła winę kierującej Mazdą. Ta odmówiła przyjęcia mandatu i sprawa jest w toku (jestem po zeznaniach na komisariacie, sprawa ma teraz trafić do sądu).
Szkodę od razu zgłosiłam do ubezpieczyciela kierującej Mazdą - PZU. Przesłałam wszystkie dokumenty, które chcieli, poza notatką policyjną bo dowiedziałam się w radiowozie, że TU samo o nią prosi i mam się tym nie martwić. Dzisiaj dostałam decyzję od PZU o odmowie wypłaty odszkodowania ze względu na brak w ich dokumentacji notatki policyjnej. Skontaktowałam się z nimi zapytać o co chodzi, skoro TU może bez problemu taką notatkę dostać i dowiedziałam się, że:
"Wniosek na policję wysyłaliśmy dwa razy i nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jeżeli potencjalny sprawca odmówił przyjęcia mandatu, sprawa powinna być skierowana do sądu. Musi być potwierdzona wina sprawcy, czyli albo musi przyjąć mandat albo być ukaranym przez sąd. "
Coś mi tu śmierdzi, bo skoro nie mają notatki to skąd wiedzą, że prowadząca Mazdę odmówiła przyjęcia mandatu?
Nie za bardzo wiem co teraz robić. Jechać na policję po tą notatkę? Zostanie mi w ogóle wydana skoro sprawa jest w trakcie wyjaśniania a ja zostałam już wezwana jako świadek? Pisać odwołanie do PZU? Czekać na wyrok sądu i dopiero się do nich odezwać