K
k3tj0w
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2017
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
niestety dnia 18 października miałem kolizję drogową nie z mojej winy (drugi kierowca wymusił pierwszeństwo). Wersja ta została potwierdzona zarówno przez pierwszy patrol policji jak i drugi z wydziału drogowego. Niestety drugi kierowca nie przyznał się do winy i nie przyjął mandatu. Aktualnie czekam na wezwanie na komisariat w celu złożenia wyjaśnień.
Niestety co za tym idzie nie mogę zgłosić szkody OC z polisy sprawcy (AXA) ponieważ formalnie nie jest on sprawcą dlatego zgłosiłem szkodę w swojej placówce (PZU) i po oględzinach zarządzona została szkoda całkowita (koszty naprawy 12900zł z 16800zł sumy ubezpieczenia AC (przekroczono 70%)), jednakże gdyby to była szkoda traktowana z OC sprawcy szkody całkowitej by nie było i zamiast proponowanych 5700zł jako różnicy sumy ubezpieczenia a wartości wraku przysługiwało by mi te 12900zł.
Teraz pytanie do Was drodzy forumowicze co czynić? W PZU nie dają mi gwarancji jak za kilka miesięcy sprawa się skończy i są uzna oficjalnie sprawne winnym i udam się do AXA do ten kosztorys zostanie uznany na ważny i wypłacą mi pozostałość należnej kwoty wynikającą z niego.
Czy istnieją jakieś przepisy rozjaśniające ową sytuacje? Czy lepiej podjąć walkę z PZU, iż zawyżył kosza poszczególnych części gdzyż nawet nie uwzględnił amortyzacji poszczególnych części ?
Pozdrawiam
niestety dnia 18 października miałem kolizję drogową nie z mojej winy (drugi kierowca wymusił pierwszeństwo). Wersja ta została potwierdzona zarówno przez pierwszy patrol policji jak i drugi z wydziału drogowego. Niestety drugi kierowca nie przyznał się do winy i nie przyjął mandatu. Aktualnie czekam na wezwanie na komisariat w celu złożenia wyjaśnień.
Niestety co za tym idzie nie mogę zgłosić szkody OC z polisy sprawcy (AXA) ponieważ formalnie nie jest on sprawcą dlatego zgłosiłem szkodę w swojej placówce (PZU) i po oględzinach zarządzona została szkoda całkowita (koszty naprawy 12900zł z 16800zł sumy ubezpieczenia AC (przekroczono 70%)), jednakże gdyby to była szkoda traktowana z OC sprawcy szkody całkowitej by nie było i zamiast proponowanych 5700zł jako różnicy sumy ubezpieczenia a wartości wraku przysługiwało by mi te 12900zł.
Teraz pytanie do Was drodzy forumowicze co czynić? W PZU nie dają mi gwarancji jak za kilka miesięcy sprawa się skończy i są uzna oficjalnie sprawne winnym i udam się do AXA do ten kosztorys zostanie uznany na ważny i wypłacą mi pozostałość należnej kwoty wynikającą z niego.
Czy istnieją jakieś przepisy rozjaśniające ową sytuacje? Czy lepiej podjąć walkę z PZU, iż zawyżył kosza poszczególnych części gdzyż nawet nie uwzględnił amortyzacji poszczególnych części ?
Pozdrawiam