Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia - Forum Prawne

 

Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Witam, mam problem. Kilka miesięcy temu byłam w klinice na badaniach. Zaparkowałam samochód na parkingu przed kliniką. Wyjeżdżając zachaczyłam lekko o inny samochód. Szczerze mówiąc to uderzenie było prawie nie wyczuwalne. Jakiś Pan stał obok ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele


Odpowiedz
 
26-09-2020, 02:35  
Tamaar
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Witam, mam problem.

Kilka miesięcy temu byłam w klinice na badaniach. Zaparkowałam samochód na parkingu przed kliniką. Wyjeżdżając zachaczyłam lekko o inny samochód. Szczerze mówiąc to uderzenie było prawie nie wyczuwalne. Jakiś Pan stał obok samochodu i mi machnął ręką. Wysiadłam z samochodu i zaczęliśmy oglądać tamten wóz. Nic kompletnie nie było widać, ten Pan się dopatrzył jakiejś malusieńkiej naprawdę niezauważalnej ryski, która była praktycznie niewidoczna. Stwierdziłam że skoro nic się nie stało, to mogę jechać, tym bardziej że się spieszyłam. Ale żeby nie było, weszłam na chwile jeszcze raz do kliniki spytać ludzi i recepcjonistkę czy ten biały pojazd należy do kogoś z państwa i czy wiedzą do kogo. Nikt nic nie wiedział. Wróciłam więc na parking i stwierdziłam, że nie ma sensu żebym czekała nie wiadomo ile godzin, tym bardziej że naprawdę NIC SIĘ NIE STAŁO i nie ma takiej potrzeby.

Również zdawałam sobie sprawę, że parking ma MONITORING – patrzyłam się prosto w kamerę!. Więc w razie czego jest nagranie, poza tym byłam w tej klinice jako klientka i pytałam o ten samochód – więc łatwo dojdą kim jestem. I nie ma sensu żeby tu sterczeć.

Ku mojemu zdziwieniu, kilka miesięcy później przyjechała do mnie policja, że stuknęłam kogoś na parkingu. Przyznałam się do winy. Wczoraj przychodzi od Ubezpieczyciela zawiadomienie, że mam im zwrócić prawie 3tys. Złotych ponieważ uciekłam z miejsca zdarzenia, utrudniając także zbadanie tym samym swojego stanu trzeźwości.

Nie jest możliwe że właściciel coś zauważył. Myślę że po prostu ktoś nas widział jak oglądaliśmy samochód i go o tym poinformował. Albo w recepcji mu powiedziano że ktoś pytał o białe auto...nie wiem. Ale też nie wiem za co ubezpieczyciel mu zapłacił kasę, bo tam NIC się nie stało, poza maleńką nie widoczną ryską.

W Liście od Ubezpieczyciela pisze również że jeśli posiadam jakąś dokumentację, która wskazuje na brak obowiązku zapłąty to żebym ją dostarczyła.

Nadmienię jeszcze, że list od Ubezpieczyciela nie był listem poleconym. A w liście pisze, że mam 7 dni do zapłaty od dnia ODEBRANIA listu. Jak już w skrzynce leżał długo dłużej…

Co mam zrobić, macie jakieś porady żebym nie musiała tego płacić? Kompletnie mnie na to nie stać...i nie wiem co robić
Tamaar jest off-line  
26-09-2020, 17:32  
mordall
Użytkownik
 
Posty: 85
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Trzeba było zostawić telefon za wycieraczką. Ryska była jak sama zauważyłaś więc COŚ jednak się stało. Zresztą decyzja tutaj należy do poszkodowanego co zrobi ze sprawą a ty nie dałaś mu możliwości odniesienia się do sprawy i kontaktu z tobą. To się nazywa właśnie ucieczka z miejsca kolizji.
mordall jest off-line  
26-09-2020, 23:05  
Tamaar
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie

Nie miałam kartki, ani długopisu, poza tym nie chciałam zostawiać swoich danych na samochodzie. Tym bardziej, że wiedziałam że moje dane są w KLINICE, moje imie nazwisko i numer telefonu. Miałam tego świadomość, że bardzo łatwo mnie znajdzie. 5 minut po zajściu wyszłam z kiliniki na parking należący do kliniki, a zaraz po zajściu wróciłam tam szukając właściciela, i pytając wszystkich obecnych tam jak i recepcjonistke. Więc miałam świadomość, że łatwo mnie odnajdzie bo moje dane są w rejestracji, i w razie czegoś ktos go o tym poinformuje. Poza tym były tam kamery - PATRZYŁAM PROSTO W KAMERE - i wiedziałam że jestem nagrywana, i w razie czego może sobie wziąć moj numer rejestracyjny z nagrania, więc nie ma tu mowy o szybkim oddaleniu się z miejsca zdarzenia i o ucieczce. I jak również nadmieniam, nie spodziewałam sie wogóle jakiejkolwiek reakcji, bo naprawdę tam nic się nie stało. Ludzie robią z niczego afere.

Nie mówiąc już o tym, że myślałam, że to sprawa pomiędzy ubezpieczycielem a "poszkodowanym" i oni to załatwiają miedzy sobą, a ja i tak bym mu nic w "łape" nie dała, tylko skierowała do ubezpieczyciela.
Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja - Regulamin §8
Tamaar jest off-line  
26-09-2020, 23:20  
Kanas
Moderator globalny
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 22.948
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Proste pytanie, czy poinformowałaś recepcjonistkę o fakcie zdarzenia prosząc o ewentualny kontakt ?
Pomijam już fakt delikatnie pisząc, nierozsądnego tłumaczenia;
Cytat:
Napisał/a Tamaar Zobacz post
ten Pan się dopatrzył jakiejś malusieńkiej naprawdę niezauważalnej ryski, która była praktycznie niewidoczna
Taka mała ryska w dobrej marki, nowym pojeździe, może nawet kosztować kilkanaście tysięcy. Zatem;
Cytat:
Napisał/a Tamaar Zobacz post
Stwierdziłam że skoro nic się nie stało
Stało się, jest szkoda, kwestia tylko jaki jest koszt jej usunięcia.
Kanas jest off-line  
27-09-2020, 01:11  
Tamaar
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Recepcjonistka wiedziała, że coś się stało, ale nie prosiłam o kontakt bo po pierwsze nie spodziewałam się że coś z tego wogóle wyniknie, a po drugie, wydawało mi się, że jesli ktoś przyjdzie tego dnia pytac o to, to mu kontakt sama udostępni bo go miała.


Ok, A powiedzcie mi proszę, czy jeśli list był NIE POLECONY to mogę go olać i nie odpowiadać? Takie zawiadomienia się powinno wysyłać poleconymi listami. A tak to nawet listonosz nie ma potwierdzenia odbioru. Jak mi udowodnią że odebrałam?
Tamaar jest off-line  
27-09-2020, 11:21  
wiegol
Stały bywalec
 
Posty: 1.646
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Cytat:
czy jeśli list był NIE POLECONY to mogę go olać i nie odpowiadać?
Możesz grać głupa, że nic nie było. Następne przyjdzie listem poleconym. Pytanie z jakiej instytucji.
wiegol jest off-line  
27-09-2020, 15:54  
bramborak
Stały bywalec
 
Posty: 703
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Co do zasady sprawa jest prosta, spowodowalas kolizje, po czym dojechałaś z miejsca zdarzenia, to jedna z przesłanek do domagania się od ciebie regres. Nie zostawiłaś do siebie żadnych namiarow. To ze zostawiłaś za sobą mnóstwo śladów typu patrzenie w kamerę to bezsensowne tlumaczenie. Mozesz zignorować, kolejne moze juz przyjść z sądu, to też możesz zignorować, najwyżej ostatecznie przyjdzie komornik
bramborak jest off-line  
30-09-2020, 21:15  
Tamaar
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Na kamerze jest nagrane, że wchodzę do przychodni szukać właściciela samochodu. Z tego co czytam, nie każde oddalenie się z miejsca zdarzenia, jest UCIECZKĄ z miejsca zdarzenia. Ucieczka ma na celu uniemożliwienie wykrycia sprawcy, co nie ma miejsca w tym przypadku, ponieważ ja nie próbowałam się ukrywać i nie zbiegłam szybko z miejsca wypadku. Poza tym, nie zrobiłam tego INTENCJONALNIE i nawet nie byłam świadoma kolizji, co równiez musi mieć miejsce w przypadku ''ucieczki" Tak jak mówię, dla mnie tam nic sie nie stało, gdyby nie facet który mi kiwnał bo stał obok, to bym odjechała. A z własnej przyzwoitości weszłam do przychodni szukać właściciela.

Napisze do nich odwołanie. Bo wiem że można to wygrać. A jak nie zgodzą się na umożenie, to niech mnie pozwą.
Tamaar jest off-line  
30-09-2020, 22:09  
Kanas
Moderator globalny
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 22.948
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Nie obraź się, ale Twoje tłumaczenia podobne są do pijanego kierowcy z 4 promilami który tłumaczy się, że zjadł 5 kilo jabłek. Podobnie irracjonalne tłumaczenie
Kanas jest off-line  
30-09-2020, 22:42  
Tamaar
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Nie obrażam się. Ale czytam na ten temat, i prawnicy piszą, że Oddalenie się z miejsca wypadku NIE ZAWSZE JEST UCIECZKĄ. I żeby się nie dawać firmom ubezpieczeniowym. A przepis dotyczy ucieczki, oraz SWIADOMOSCI wyrządzenia szkody. I mówią że warto się odwoływać, tym bardziej w takiej sytuacji jak moja. Gdybym chciała uciec, to bym nie szukała właściciela samochodu po klinice, chyba logiczne.

Odwołam się, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Tamaar jest off-line  
01-10-2020, 07:25  
yos
Użytkownik
 
Posty: 113
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Cytat:
Napisał/a Tamaar Zobacz post
Nie obrażam się. Ale czytam na ten temat, i prawnicy piszą, że Oddalenie się z miejsca wypadku NIE ZAWSZE JEST UCIECZKĄ. I żeby się nie dawać firmom ubezpieczeniowym. A przepis dotyczy ucieczki, oraz SWIADOMOSCI wyrządzenia szkody. I mówią że warto się odwoływać, tym bardziej w takiej sytuacji jak moja. Gdybym chciała uciec, to bym nie szukała właściciela samochodu po klinice, chyba logiczne.

Odwołam się, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Miej tylko świadomość, że oprócz tych trzech tysięcy regresu możesz stracić przynajmniej drugie tyle na prawników i koszty postępowania. Ale to już Twój wybór...
yos jest off-line  
01-10-2020, 09:10  
bramborak
Stały bywalec
 
Posty: 703
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Cytat:
Napisał/a Tamaar Zobacz post
Nie obrażam się. Ale czytam na ten temat, i prawnicy piszą, że Oddalenie się z miejsca wypadku NIE ZAWSZE JEST UCIECZKĄ.
W twoim przypadku jest. Nie zostawiłaś danych adresowych do siebie, nie poinformowałaś recepcji, że spowodowałaś wypadek i nie szukałaś kierowcy. Byłaś doskonale świadoma spowodowania kolizji, ale jak sama stwierdziłaś "nie spodziewałam sie wogóle jakiejkolwiek reakcji, bo naprawdę tam nic się nie stało" - no jak widać się stało. No cóż, tak jak mówisz, może przyjmą odwołanie, jeżeli nie to sprawa trafi do sądu, gdzie nie widze wiekszych szans na wygraną. Dojdzie kilka, kilkanaście stówek kosztów procesu.
bramborak jest off-line  
10-10-2020, 21:04  
tytor
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Czy poniosłaś odpowiedzialność karną (mandat) za ZBIEGNIĘCIE z miejsca zdarzenia?
Ma to bardzo duże znaczenie jeśli chodzi o zasadność regresu
tytor jest off-line  
10-10-2020, 21:09  
tytor
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

może ci coś pomoże

https://forumprawne.org/ubezpieczeni...u-regresu.html
tytor jest off-line  
22-10-2020, 12:48  
Tamaar
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie RE: Wezwanie do zapłaty od UBEZPIECZYCIELA - ucieczka z miejsca zdarzenia

Dziękuję, za wszystkie rady i chce was poinformowac, że napisałam ODWOŁANIE i dziś dostałam pismo od Ubezpieczyciela, który mnie informuje że :

" W wyniku analizy otrzymanej dokumentacji, sprawa została zamknięta, a postępowanie windykacyjne ZAKOŃCZONE"

UZNALI MOJE ODWOŁANIE!
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ I NIE TRAC NADZIEI, TO MOJE motto
I wam też polecam trochę więcej wiary i pozytywizmu, nasze myśli kreują nasza rzeczywistość I nie ma rzeczy nie możliwych, nawet jeśli sytuacja wydaje się beznadziejna.

Cytat:
Napisał/a tytor Zobacz post
Czy poniosłaś odpowiedzialność karną (mandat) za ZBIEGNIĘCIE z miejsca zdarzenia?
Ma to bardzo duże znaczenie jeśli chodzi o zasadność regresu
- A odpowiadając jeszcze na to pytanie, nie nie dostałam. Przyjechała do mnie policja wręczyc mi pismo, które kazali mi podpisać, że jestem nagrana na monitoringu podczas "stłuczki". Na początku powiedzieli, że będzie mandat, a pózniej jak przyjechali drugi raz to powiedzieli, że jednak nie będzie żadnego mandatu, bo zdarzenie miało miejsce na parkingu, a za to mandatu się nie wlepia.

pozdrawiam
Tamaar jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Czy to ucieczka z miejsca zdarzenia? (odpowiedzi: 10) Dzień dobry. Wczoraj moja żona jadąc do pracy nie ustąpiła pierwszeństwa kierującej Hondą Civic. Oba samochody wjeżdżały w ślepą uliczkę. Moja żona...
§ ucieczka z miejsca zdarzenia (odpowiedzi: 2) witam. Prosze o blizsze informacje w temacie ucieczki z miejsca zdarzenia. Chodzi mi mianowicie o sytuacje w ktorej nieznany sprawca uszkodzil moj...
§ Ucieczka z miejsca zdarzenia. (odpowiedzi: 13) Witam. Dnia 8 lutego jechałem z kolegami samochodem. Wszyscy niestety byliśmy pod wpływem alkoholu. Doszło do zdarzenia drogowego w którym nikt nie...
§ Ucieczka z miejsca zdarzenia (odpowiedzi: 4) Witam, dwa lata temu byłem sprawcą kolizji, byłem świeżym kierowcą prawko miałem kilka miesięcy samochód zaledwie kilka tygodni. Spowodowałem szkody...
§ Ucieczka z miejsca zdarzenia (odpowiedzi: 10) Witam dnia 24.04.2009 czyli wczoraj wracałem z kolegą do domu o 00.40.Wpadllismy z kolegą na durny pomysł przeskoczyć przez barierki na druga strone...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:08.