10 dniowy zwrot a uszkodzone opakowanie

  • Autor wątku Autor wątku AdxS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AdxS

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
28
Witam

Pozwolę sobie na polemikę, bo nie podoba mi się trochę zapis prawa konsumenckiego odnośnie 10 dniowego prawa do zwrotu bez opakowania lub z oryginalnym opakowaniem...

Skoro ktoś ma zwrócić towar nienaruszony ( rozumiem przez to pojęcie takie, że nowy jego nabywca nie zorientuje się, że był używany ) to wypadałoby, żeby tak też wyglądał.

Jak ktoś kupując pełnowartościowy sprzęt, rozrywa opakowanie ( kiedy można je normalnie otworzyć ) chce zwrotu bo ma takie "widzimisię" ?

W momencie rozerwania opakowania, produkt stracił na wartości, nie można go sprzedać jako NOWE i dlaczego to sprzedający ma ponosić STRATY sprzedając te urządzenie jako używane po dużo niższej cenie bo kupujący chciał narazić mnie na straty rozrywając opakowanie ?

Jako sprzedawcy jesteśmy bezbronni w tym temacie ?

Wszędzie jak widzę, ustawa konsumencka pokazuje, że towar może być odesłany bez opakowania... Co innego, gdyby był to jakiś karton albo strech ale nie oryginalne opakowanie....
 
akurat jestem z tych co jest neutralny... nie chce naciągać prawa, żeby na siłę nie przyjąć zwrotu ale też nie mam w dowodzie napisane, że jestem świętym mikołajem... Jeśli ktoś dostaje nowy sprzęt w idealnym opakowaniu, dlaczego mam ponosić STRATY z powodu zmiany statusu urządzenia z NOWEGO na UŻYWANE ?
 
fajne mi to ryzyko jak ktoś naraża mnie i moją firmę na straty.
Coś w deseń tego, że idzie "konsument" drogą, przebije opone samochodu "firmowego" bo ma takie widzimisie... Zasada podobna...
 
loco1 napisał:
Oczywiście, że nie jesteście. Bardzo łatwo możecie unikać konieczności przyjmowania zwrotu bez podania przyczyny.

jest jakiś powód dlaczego udzielasz pół-odpowiedzi?
 
AdxS napisał:
idzie "konsument" drogą, przebije opone samochodu "firmowego" bo ma takie widzimisie... Zasada podobna...
To wtedy odpowiada za zniszczenie mienia z Art. 288 KK.
Zasada inna.

Jeśli uważasz, że granica zwykłego zarządu została przekroczona (np. uważasz, że mógł opakowanie otworzyć i nie musiał go zniszczyć) - nie musisz mu zwracać pełnej kwoty, możesz dokonać potrącenia, pi razy drzwi adekwatnego do stopnia utraty wartości towaru, a sam towar wystawić z niższą ceną i adnotacją "zniszczone opakowanie" albo "opakowanie zastępcze".
Sugeruję sporządzić dokumentację (jakiś protokół + zdjecia), poinformować klienta o kwocie potrącenia, wyjaśnić dlaczego tyle i tyle i zwrócić resztę pieniędzy.
 
Ostatnia edycja:
marcind1 napisał:
jest jakiś powód dlaczego udzielasz pół-odpowiedzi?
Jedyny sposób na nie przyjmowanie zwrotów: nie zawierać umów na odległość z konsumentami.
 
MarceliSzpak napisał:
Jeśli uważasz, że granica zwykłego zarządu została przekroczona (np. uważasz, że mógł opakowanie otworzyć i nie musiał go zniszczyć) - nie musisz mu zwracać pełnej kwoty, możesz dokonać potrącenia, pi razy drzwi adekwatnego do stopnia utraty wartości towaru, a sam towar wystawić z niższą ceną i adnotacją "zniszczone opakowanie" albo "opakowanie zastępcze".
Sugeruję sporządzić dokumentację (jakiś protokół + zdjecia), poinformować klienta o kwocie potrącenia, wyjaśnić dlaczego tyle i tyle i zwrócić resztę pieniędzy.

Dzięki... Moim zdaniem został przekroczony zwykły zarząd, ponieważ bez problemu można było otworzyć nie uszkadzając opakowania.

Tak jak piszesz, jedyne wyjście dla mnie to potrącić koszty i sprzedać jako używane z uszkodzonym opakowaniem. Ale sam nie pojęcia o ile potracić kwotę, bo niewiem za jaką cene ktoś kupi te z uszkodzonym. Wolałbym nawet sprzedać chyba bez opakowania, bo ktoś pomyśli, że jak opakowanie uszkodzone to te urządzenie musiało dużo przejśc...
 
To samo może pomyśleć jeśli w ogóle opakowania nie będzie.
Ty zdecyduj o ile wartość towaru została obniżona, z własnego doświadczenia moge powiedzieć że ~5-10%, tyle taniej czasem kupuję nowe, w pełni sprawne towary z pełną gwarancją - ale mające uszkodzone opakowanie.
 
Wg mojego rozumowania osoby pytajace na forum nie posiadaja wiedzy prawniczej i dlatego prosza o pomoc, to co dla ciebie jest oczywiste dla takich osob nie jest. Jesli ty tego nie rozumiesz to moze ktos ci to musi uswiadomic i uruchomic twoj umysl?

Czy moze tobie sie wydaje ze tu przychodza prawnicy pytac prawnikow..?
 
tak zobowiazuje ale przychodza tu wlasnie po to aby sie doksztalcic wiec daj im podstawe prawna i niech czytaja lub oszczedz sobie gnojenie/sarkazm/nasmiewanie, nie ma obowiazku odpowiadania...

masz wiedze i kompletny brak umiejetnosci jej przekazania.. IMHO marnotrastwo i cwaniactwo
 
MarceliSzpak napisał:
Bycie użyszkodnikiem tego forum też.

Tak - do przestrzegania regulaminu. A nie do udzielania mądrych, logicznych, spójnych, rzetelnych i łatwych do zrozumienia odpowiedzi - co widać w każdym wątku.
 
No to sobie przestrzegaj regulaminu, skoro często tylko na to cię stać.
 
marcind1 napisał:
jest jakiś powód dlaczego udzielasz pół-odpowiedzi?

Taki styl. Co chwilę ktoś na tego Pana narzeka, zresztą zasadnie, ale władni forum nie chcą Go wykurzyć co Mu się ewidentnie należy.
 
Witam! Kupiłam przez internet rozrząd do auta, okazał się niewłaściwy i zwróciłam go sprzedajacemu. W trakcie pakowania go do wysłania uszkodzilam opakowanie i teraz sprzedający zwleka ze zwrotem pieniędzy, chociaż towar przyjął widząc jaki jest stan pudełka. Sam towar nie był używany, zniszczone zostało jedynie oryginalne opakowanie z nazwą firmy produkującej. Proszę o podpowiedź jak mogę zaargumentowac prawnie zwrot pieniędzy. Z góry dziękuję za pomoc :)
 
Powrót
Góra