S
skwierek
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 44
Witam,
Wraz z synkiem byliśmy poszkodowani w wypadku samochodowym, wina była bezsporna, ja otrzymałam odszkodowanie, miałam liczne stłuczenia byłam tydzień w szpitalu, natomiast nie wiem jak poradzić sobie jeśli chodzi o odszkodowanie dla synka? Syn miał wtedy 10 m-cy, również został przewieziony do szpitala i tego samego dnia wypisany, miał kilka siniaków od pasów, nic poza tym nie stwierdzono. Po wypadku zaczął być bardzo niespokojny, miał koszmary nocne, więc musiałam chodzić na konsultacje psychologiczne (udokumentowane) trwało to rok, poza tym, przez to, że ja byłam w szpitalu i kilka miesięcy borykałam się z bólem głowy i chodziłam do specjalistów, synek przez 2 m-ce był z nianią (ja byłam na urlopie wychowawczym jednak nie byłam w stanie zajmować się nim). Kiedy zwróciłam się do Allianz w sprawie odszkodowania dla synka otrzymałam jedynie 1500zł zadośćuczynienia, nie uwzględniono w ogóle rozłąki dziecka z matką i konieczności przebywania dziecka z nianią, ani też roku koszmarów nocnych i rozstrojenia nerwowego. Wiadomo, ze w przypadku tak małego dziecka trudna jest jednoznaczna opinia, dlatego też opinie psychologiczne są ogólnikowe i dokumentują jedynie zrócenie się o pomoc i konsultacje.
Bardzo proszę o pomoc jak mam wyegzekwować od ubezpieczyciela jakieś rozsądne odszkodowanie dla synka? w końcu to że jest tak mały nie znaczy że nie ma żadnych praw prawda?
Pozdrawiam
Wraz z synkiem byliśmy poszkodowani w wypadku samochodowym, wina była bezsporna, ja otrzymałam odszkodowanie, miałam liczne stłuczenia byłam tydzień w szpitalu, natomiast nie wiem jak poradzić sobie jeśli chodzi o odszkodowanie dla synka? Syn miał wtedy 10 m-cy, również został przewieziony do szpitala i tego samego dnia wypisany, miał kilka siniaków od pasów, nic poza tym nie stwierdzono. Po wypadku zaczął być bardzo niespokojny, miał koszmary nocne, więc musiałam chodzić na konsultacje psychologiczne (udokumentowane) trwało to rok, poza tym, przez to, że ja byłam w szpitalu i kilka miesięcy borykałam się z bólem głowy i chodziłam do specjalistów, synek przez 2 m-ce był z nianią (ja byłam na urlopie wychowawczym jednak nie byłam w stanie zajmować się nim). Kiedy zwróciłam się do Allianz w sprawie odszkodowania dla synka otrzymałam jedynie 1500zł zadośćuczynienia, nie uwzględniono w ogóle rozłąki dziecka z matką i konieczności przebywania dziecka z nianią, ani też roku koszmarów nocnych i rozstrojenia nerwowego. Wiadomo, ze w przypadku tak małego dziecka trudna jest jednoznaczna opinia, dlatego też opinie psychologiczne są ogólnikowe i dokumentują jedynie zrócenie się o pomoc i konsultacje.
Bardzo proszę o pomoc jak mam wyegzekwować od ubezpieczyciela jakieś rozsądne odszkodowanie dla synka? w końcu to że jest tak mały nie znaczy że nie ma żadnych praw prawda?
Pozdrawiam