K
krzysztof66
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mamy z żoną duży problem, firma windykacyjna, która odkupiła moją wierzytelność od banku chce 2-gi raz od nas pieniądze za tą samą sprawę.
Postaram się całość jasno opisać:
Firma ta kupiła stary mój dług bankowy, kredyt był zabezpieczony wekslem, poręczycielem była żona.
Dogadałem się z firmą windykacyjną (właścicielem długu).
Została podpisana ugoda jeżeli zapłacę część nominalnej wartości to właściciel wierzytelności uzna swoje roszczenia za całkowicie zaspokojone.
Po spłacie dostałem pismo iż wierzyciel uznaje wierzytelność za spłaconą i nie będzie rościł z w/w tytułów żadnych roszczeń w stosunku do mnie.
Na wierzytelność bankowy tytuł egzekucyjny.
Ucieszyłem się że mamy z żoną spokój, wartość zadłużenia była bardzo duża.
Po kilku miesiącach żona dostała pismo z wezwaniem do wykupu wypełnionego weksla.
Po informacji że temat ten już został spłacony wierzyciel twierdzi że żona nie była stroną ugody i że jej postanowienia nie zwalniały jej z odpowiedzialności z tytułu wekslowego.
Ręce nam opadły, brak mi słów.
Czy w majestacie prawa zostaniemy 2-gi raz ograbieni, czy jest jakieś rozwiązanie.
Pozdrawiam i czekam na jakąś radę, w przypadku dodatkowych pytań uzupełnię informacje.
Mamy z żoną duży problem, firma windykacyjna, która odkupiła moją wierzytelność od banku chce 2-gi raz od nas pieniądze za tą samą sprawę.
Postaram się całość jasno opisać:
Firma ta kupiła stary mój dług bankowy, kredyt był zabezpieczony wekslem, poręczycielem była żona.
Dogadałem się z firmą windykacyjną (właścicielem długu).
Została podpisana ugoda jeżeli zapłacę część nominalnej wartości to właściciel wierzytelności uzna swoje roszczenia za całkowicie zaspokojone.
Po spłacie dostałem pismo iż wierzyciel uznaje wierzytelność za spłaconą i nie będzie rościł z w/w tytułów żadnych roszczeń w stosunku do mnie.
Na wierzytelność bankowy tytuł egzekucyjny.
Ucieszyłem się że mamy z żoną spokój, wartość zadłużenia była bardzo duża.
Po kilku miesiącach żona dostała pismo z wezwaniem do wykupu wypełnionego weksla.
Po informacji że temat ten już został spłacony wierzyciel twierdzi że żona nie była stroną ugody i że jej postanowienia nie zwalniały jej z odpowiedzialności z tytułu wekslowego.
Ręce nam opadły, brak mi słów.
Czy w majestacie prawa zostaniemy 2-gi raz ograbieni, czy jest jakieś rozwiązanie.
Pozdrawiam i czekam na jakąś radę, w przypadku dodatkowych pytań uzupełnię informacje.