2 pytania ZUS-ubezpieczenie i odszkodowanie

  • Autor wątku Autor wątku atttttti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

atttttti

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
26
witam, prowadze wlasna firme, adres firmy to adres domowy, zameldowania. mialam wypadek w lazience-wyskoczyla mi rzepka, ale wrocila na swoje miejsce. pojechalam do chirurga na pogotowie. dostalam szyne, zalecenia, zastrzyki i kontrola za 7 dni. dzisiaj poszlam na kontrole, wyszlo ze bede miala operacje. termin ustala w piatek. czy moge ubiegac sie o odszkodowanie??? co mi do tego potrzebne itd?
kolejne pytanie dot. ksiazeczki ubezpieczeniowej. bylam sie rejestrowac do przychodni, na kolejna wizyte u lekarza, pani poprosila o dowod ubezpieczenia. dalam ksiazeczke ubezpieczeniowa. powiedziala,ze ona nic z niej nie moze wyczytac, bo nie ma pieczatek zakladu pracy. ja tlumacze,ze posiadam firme, stad brak miejsc na pieczatki jak u osob zatrudnionych na umowe. kazala mi doniesc ostatnie kwitki zapl. za skladki zus. tak sie zastanawiam-po co w takim razie mi ksiazeczka ubezpieczeniowa??

bede bardzo wdzieczna za odpowiedzi. pozdrawiam!
 
Odszkodowanie z ZUS za wypadek w łazience??
To że adres firmy jest taki sam, jak adres zamieszkania jeszcze do tego nie uprawnia :)

Dowodem ubezpieczenia dla osoby prowadzącej działalność jest potwierdzenie opłacenia składki na ub.zdrowotne.
 
dzieki. nawet za pobyt w szpitalu? moge sobie noge zlamac w swoim biurze i zadnego odszkodowania, nic?

w takim razie po co ta ksiazeczka ubezpieczeniowa? pic na wode?:)

przepraszam za banalne pytania:)
 
Takie koszty pokrywa ubezpieczyciel z indywidualnego ubezpieczenia na życie, a nie ZUS.

W książeczce jest informacja, że jest ważna z dowodem opłacenia składki ;)
 
nie ma takiej informacji. przynajmniej w mojej ksiazeczce. pozr
 
Czy wszyscy poza mną są pewni że przedsiębiorcy nie przysługuje jednorazowe odszkodowanie za wypadek "przy pracy" ? Po wpisaniu w google hasła:
"świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego dla osoby prowadzącej działalność" można poczytać,że przysługuje.
Oczywiście tylko w razie uznania przez zus zdarzenia za wypadek przy pracy, więc opisana łazienka się nie kwalifikuje, ale ta druga sytuacja, o której pisze Atttttti czemu nie?
To świadczenie należy się osobom, które z tytułu prowadzenia działalności podlegają ubezpieczeniu wypadkowemu, będącemu częścią ubezpieczeń społecznych.
Natomiast prawo do opieki zdrowotnej wynika z posiadania ubezpieczenia zdrowotnego. Nie ma się co gorączkować,że legitymacja ubezpieczeniowa w przypadku przedsiębiorcy niczemu nie służy. Pracownicy mają podobnie - przed pójściem do lekarza książeczkę trzeba "podbić" na dowód podlegania ubezpieczeniu. Przedsiębiorca ma pod tym względem nawet wygodniej, bo dysponując dowodem opłacenia składki nie musi już nigdzie po żadne pieczątki biegać.
 
Za wypadek przy pracy - przysługuje :), a czy ktoś mówi, że nie? :) Zapewniam, że zdecydowana większość odpowiadających tutaj wie to i to bez googla :)

Tylko chyba koleżanka nie doczytała, że chodzi o wypadek w łazience.
Chociaż owszem może być wersja że ktoś pracuje jako hydraulik i doznaje jakiegoś urazu, przy wykonywaniu normalnych czynności służbowych. Podkreślam służbowych :), a nie innych.
 
Ostatnia edycja:
Chodziło mi o tę wypowiedź:

atttttti napisał:
dzieki. nawet za pobyt w szpitalu? moge sobie noge zlamac w swoim biurze i zadnego odszkodowania, nic?

w takim razie po co ta ksiazeczka ubezpieczeniowa? pic na wode?:)

przepraszam za banalne pytania:)

I odpowiedź pod nią:

Takie koszty pokrywa ubezpieczyciel z indywidualnego ubezpieczenia na życie, a nie ZUS.


A google dlatego,że ja nie zawsze dowierzam swojej wiedzy.
 
Ostatnia edycja:
atttttti napisał:
dzieki. nawet za pobyt w szpitalu? )


Proszę przeczytać całość tematu i nie wyrywać zdania z kontekstu.

PS. Do ciekawego podpisu, który potwierdza moje zdanie o księgowych, którzy są zawsze lekko niedouczeni, albo lekko nie doczytają, albo lekko nie zrozumieją. Ja nie jestem jak dobry księgowy :)
Znam się na swoim fachu :) :) :)
 
Ostatnia edycja:
Ja doczytałam,że wypadek był w łazience i domyśliłam się,że pytanie dotyczy odszkodowania z systemu ubezpieczeń społecznych a nie z ubezpieczenia prywatnego.
Morenka, może jako profesjonalistka skoncentrowałabyś się na pomocy merytorycznej, a nie na złośliwościach jak w stosunku do mnie albo do chłopaka, który ma problemy z agentką ubezpieczeniową OFE ?
Chyba, że Twoja profesja ma więcej wspólnego z kiepskim kabaretem niż z prawem. :-D
 
atttttti napisał:
w takim razie po co ta ksiażeczka ubezpieczeniowa? pic na wode?
Pracownicza legitymacja ubezpieczeniowa nie jest żadnym dowodem ubezpieczenia osoby prowadzącej działalność gospodarczą.
Obecnie w różnych województwach wymagane są różne dowody.
W mazowieckim jest to książeczka RUM, ale w Warszawie już nie jest uznawana. Jedynym "pewnym" dowodem podlegania przez prowadzącego działalność gospodarczą ubezpieczeniu zdrowotnemu, jest odcinek ostatniej wpłaty składki ubezpieczenia zdrowotnego.
Będzie tak, dopóki nie zostaną powszechnie wprowadzone jednolite legitymacje ubezpieczeniowe w formie kart podobnych do DO.
 
Morenka:) Hihi :)
Cieszę się,że jesteś tak uważnym czytelnikiem, chociaż myląc nicki - mam wątpliwości :)

Ale nie zarzucaj mi tego co właśnie sama robisz i zakończ swoją wypowiedź, jeżeli nie masz nic "merytorycznego" do dodania. To nie targ.
 
Ostatnia edycja:
Posłuchaj Morenko (to zdrobnienie, a nie pomylony nick - jeśli masz jakieś wątpliwości): zamiast tak się koncentrować na wypowiedziach innych postaraj się czytać przede wszystkim pytania - żeby je zrozumieć oraz swoje odpowiedzi - żeby nie wypisywać głupot oraz nie obrażać innych użytkowników forum.
W przeciwieństwie do ciebie, ja nie udzieliłam Atttttti żadnej błędnej czy wprowadzającej w błąd informacji. Ty po pierwsze udzieliłaś odpowiedzi w sposób sugerujący,że osobie prowadzącej działalność w miejscu zamieszkania nie należy się z ZUS żadne odszkodowanie - także za wypadek zaistniały w związku z wykonywaniem czynności związanych z prowadzeniem działalności.
Po drugie twierdzisz, że legitymacja ubezpieczeniowa zawiera informację, że jest ważna z dowodem opłacenia składki. Zarówno moja legitymacja, jak i legitymacja Atttttti takiej informacji nie zawierają.
Po trzecie obrażasz nie tylko mnie ale całą grupę zawodową. Księgowi, w przeciwieństwie do większości prawników, zwykle ponoszą konsekwencje swoich pomyłek. Prawnik jak coś spieprzy, to jeszcze wmówi klientowi,że to jego wina - zwykle używając tego słynnego, przytoczonego przez ciebie tekstu, że to ofiara czegoś nie doczytała lub nie zrozumiała, więc sama jest sobie winna. Jeśli ty czegoś nie rozumiesz, to też zapytaj, upewnij się że dobrze zrozumiałaś pytanie, a nie piszesz co ci ślina na język przyniesie, a potem zaciekle bronisz tych swoich mądrości.
Dla jasności - nie jestem księgową.
Jak masz do mnie coś osobistego albo ogólnie jakieś pretensje do księgowych, to poproszę na PW, ale na zaczepki wyrażone na forum, odpowiadam także na forum.
 
Tyle energii...tylko szkoda, że ten post nie jest na temat.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra