X
xthorgal
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 30
Dzień dobry
Na wstępie: jeśli zły dział to bardzo przepraszam i uprzejmie proszę o przeniesienie.
Skrócony opis:
1/8 domu i działki została obciążona hipoteką przymusową na skutek tego że rodzina (3 osoby) która ma olbrzymie długi odziedziczyła tą 1/ 8 w spadku (czyli 3 razy po 1/24). Na księdze jest już pierwszy wpis i widzę idzie kolejny. Już teraz ten pierwszy wpis jest bliski wartości tej 1/8 działki z domem. Chciałbym legalnie (tak aby było nie do zakwestionowania) albo jakoś to oddzielić albo wykupić ale nie wiem jak i boje się że inni wierzyciele potem zakwestionują moje ewentualne "dogadanie się" na odkupienie w zamian za zdjęcie hipoteki z komornikiem (bo tak mi ktoś zasugerował że można).
Pełny opis:
Sytuacja:
Dom jednorodzinny (z 1910 zdaje się roku ze wszystkim co się da do remontu) i działka. Łącznie z domem około 33ary. Dom użytkowany wyłącznie przez moich rodziców (74 i 85 lat) i mnie (37 lat). Użytkowany w pełnym władaniu od 30 lat (1.11.88r). Nie mieszka w nim nikt więcej. Wszystko co w nim jest należy do mnie i moich rodziców. Tak samo co się tyczy ogrodu wokół domu.
Potencjalnie ważne info: Zameldowany jest kuzyn który ma dług i jest elementem tej 1/8 jednak wyprowadził się 30 lat temu i nie ma żadnych przedmiotów osobistych w domu. Co więcej nikt włącznie z komornikiem nie wie gdzie on przebywa.
Moja mama posiada 6/8 domu i działki. Córka siostry mojej mamy posiada 1/8 domu i działki i chce przekazać nam to w dowolnym momencie w darowiźnie. Zatem w każdej chwili możemy mieć 7/8 własności i tak jest że te 7/8 nie ma żadnych obciążeń.
Rodzina z długami (ta jedna/ósma) to są olbrzymie kwoty. Ten wierzyciel który się wpisał na tą chwilę jest jednym z wielu wiec to będzie rosło. Jako że 1/8 to też dom moich rodziców zaczną nachodzić komornicy - tato ma rozrusznik, mama ledwo chodzi - ja będę w pracy nikt nie powstrzyma komornika przed wdarciem się do domu (ja wiem że to prawnie niemożliwe w torii ale w praktyce firmy komornicze różnie działają i boje się do tego stopnia że na skutek stresu mogą doprowadzić ich nawet do śmierci - już teraz widzę jak mam ciągle płacze i żadne z nas nie daje sobie z tym rady)
Chciał bym ten problem rozwiązać ale nie wiem jak. Zapłaciłem prawnikowi który sugeruje zasiedzenie. Ale przecież sąd może orzec dowolną datę zasiedzenia a nie datą którą my podamy a te wpisy przymusowe do księgi są na krawędzi właśnie daty zasiedzenia więc możemy je zasiedzieć wraz z tą 1/8 co będzie 3 albo i 4 krotności wartości tego co zasiadamy. To jest kwestia 3 tygodni które będą udokumentowane wyłącznie zeznaniem kiedy wyprowadził się ten po kim jest ten spadek i mama zaczęła samoistnie władać posesją. Zeznaniem osób które będą mówić o tym co było 30 lat temu.
Prawnik stwierdził że sprawę o zasiedzenie można zawsze cofnąć ale ja wyczytałem:
Art512 § 1. Po rozpoczęciu posiedzenia albo po złożeniu przez któregokolwiek z uczestników oświadczenia na piśmie cofnięcie wniosku jest skuteczne tylko wtedy, gdy inni uczestnicy nie sprzeciwili się temu w terminie wyznaczonym.
Więc rozumuje że jak cokolwiek się już ruszy to nie można tego wniosku o zasiedzenie wycofać.
Ja zamiast zasiedzenia mam takie pomysły o ile to legalne i działa:
#1. albo oddzielić jakoś tą 1/8 która jest obciążona (pomysł: poprzez wydanie np części ogrodu 3 ary) ale zachować dom i tą 1/8 jego wykupić. Tylko nie wiem jak się za to zabrać do kogo iść gdzie to zgłosić i jak mieć pewność że wykupie go bez tych długów
#2. Albo zaproponować odkupienie całości 1/8 po wartości rynkowej pod warunkiem że wykupuje z czystą księgą (czyli usunięte będą te wpisy przymusowe) - ale tu się boje że inni wierzyciele mogą potem ten zakup kwestionować.
#3. Urzędowo przeprowadzić jakoś wydzielenie części działki (te 3 ary) i dodać tyle arów ile warty był by dom i na tamtą część przenieść te obciążenia hipoteki).
Nie wiem co robić i czuje się tu wyjątkowo nie ogarnięty. Bardzo proszę o pomoc i sugestie.
Na wstępie: jeśli zły dział to bardzo przepraszam i uprzejmie proszę o przeniesienie.
Skrócony opis:
1/8 domu i działki została obciążona hipoteką przymusową na skutek tego że rodzina (3 osoby) która ma olbrzymie długi odziedziczyła tą 1/ 8 w spadku (czyli 3 razy po 1/24). Na księdze jest już pierwszy wpis i widzę idzie kolejny. Już teraz ten pierwszy wpis jest bliski wartości tej 1/8 działki z domem. Chciałbym legalnie (tak aby było nie do zakwestionowania) albo jakoś to oddzielić albo wykupić ale nie wiem jak i boje się że inni wierzyciele potem zakwestionują moje ewentualne "dogadanie się" na odkupienie w zamian za zdjęcie hipoteki z komornikiem (bo tak mi ktoś zasugerował że można).
Pełny opis:
Sytuacja:
Dom jednorodzinny (z 1910 zdaje się roku ze wszystkim co się da do remontu) i działka. Łącznie z domem około 33ary. Dom użytkowany wyłącznie przez moich rodziców (74 i 85 lat) i mnie (37 lat). Użytkowany w pełnym władaniu od 30 lat (1.11.88r). Nie mieszka w nim nikt więcej. Wszystko co w nim jest należy do mnie i moich rodziców. Tak samo co się tyczy ogrodu wokół domu.
Potencjalnie ważne info: Zameldowany jest kuzyn który ma dług i jest elementem tej 1/8 jednak wyprowadził się 30 lat temu i nie ma żadnych przedmiotów osobistych w domu. Co więcej nikt włącznie z komornikiem nie wie gdzie on przebywa.
Moja mama posiada 6/8 domu i działki. Córka siostry mojej mamy posiada 1/8 domu i działki i chce przekazać nam to w dowolnym momencie w darowiźnie. Zatem w każdej chwili możemy mieć 7/8 własności i tak jest że te 7/8 nie ma żadnych obciążeń.
Rodzina z długami (ta jedna/ósma) to są olbrzymie kwoty. Ten wierzyciel który się wpisał na tą chwilę jest jednym z wielu wiec to będzie rosło. Jako że 1/8 to też dom moich rodziców zaczną nachodzić komornicy - tato ma rozrusznik, mama ledwo chodzi - ja będę w pracy nikt nie powstrzyma komornika przed wdarciem się do domu (ja wiem że to prawnie niemożliwe w torii ale w praktyce firmy komornicze różnie działają i boje się do tego stopnia że na skutek stresu mogą doprowadzić ich nawet do śmierci - już teraz widzę jak mam ciągle płacze i żadne z nas nie daje sobie z tym rady)
Chciał bym ten problem rozwiązać ale nie wiem jak. Zapłaciłem prawnikowi który sugeruje zasiedzenie. Ale przecież sąd może orzec dowolną datę zasiedzenia a nie datą którą my podamy a te wpisy przymusowe do księgi są na krawędzi właśnie daty zasiedzenia więc możemy je zasiedzieć wraz z tą 1/8 co będzie 3 albo i 4 krotności wartości tego co zasiadamy. To jest kwestia 3 tygodni które będą udokumentowane wyłącznie zeznaniem kiedy wyprowadził się ten po kim jest ten spadek i mama zaczęła samoistnie władać posesją. Zeznaniem osób które będą mówić o tym co było 30 lat temu.
Prawnik stwierdził że sprawę o zasiedzenie można zawsze cofnąć ale ja wyczytałem:
Art512 § 1. Po rozpoczęciu posiedzenia albo po złożeniu przez któregokolwiek z uczestników oświadczenia na piśmie cofnięcie wniosku jest skuteczne tylko wtedy, gdy inni uczestnicy nie sprzeciwili się temu w terminie wyznaczonym.
Więc rozumuje że jak cokolwiek się już ruszy to nie można tego wniosku o zasiedzenie wycofać.
Ja zamiast zasiedzenia mam takie pomysły o ile to legalne i działa:
#1. albo oddzielić jakoś tą 1/8 która jest obciążona (pomysł: poprzez wydanie np części ogrodu 3 ary) ale zachować dom i tą 1/8 jego wykupić. Tylko nie wiem jak się za to zabrać do kogo iść gdzie to zgłosić i jak mieć pewność że wykupie go bez tych długów
#2. Albo zaproponować odkupienie całości 1/8 po wartości rynkowej pod warunkiem że wykupuje z czystą księgą (czyli usunięte będą te wpisy przymusowe) - ale tu się boje że inni wierzyciele mogą potem ten zakup kwestionować.
#3. Urzędowo przeprowadzić jakoś wydzielenie części działki (te 3 ary) i dodać tyle arów ile warty był by dom i na tamtą część przenieść te obciążenia hipoteki).
Nie wiem co robić i czuje się tu wyjątkowo nie ogarnięty. Bardzo proszę o pomoc i sugestie.