abonament PLUS - wprowadzenie w błąd przy zawieraniu umowy

  • Autor wątku Autor wątku pio95
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pio95

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
1
(w 1. os. piszę dla uproszczenia, sytuacja z rodziny)
W marcu miałem przedłużoną umowę na abonament w plusie. Ponieważ poprzednia umowa umożliwiała rozmowy z dwoma numerami z tej samej sieci za darmo bez limitów, chciałem zachować tę usługę (nie pamiętam nazwy usługi). Przedłużenie umowy wiązało się prawdopodobnie ze zmianą taryfy, ale zgodnie z zapewnieniami pani z salonu usługa miała być włączona także dla obecnej umowy, bez żadnych zmian - te same dwa numery.
Brak zauważyłem dopiero po otrzymaniu rachunku za grudzień na kwotę prawie 100zł, wcześniej wszystko mieściło się w abonamentowych 200 minutach.

Kontakt z BOK:
  1. Miła pani informuje, że usługa była wyłączona w marcu (podany przez nią termin może być datą zmiany taryfy na tę z nowej umowy, ale tego pewien nie jestem); pyta jednak, czy włączyć tę usługę (oczywiście odpowiedź twierdząca, pani potwierdza brak dodatkowych kosztów) i przyjmuje reklamację odnośnie rachunku z grudnia
  2. Dzwoni pan z informacją, że reklamacja została rozpatrzona negatywnie, ponieważ "w tej taryfie usługa nie obowiązuje"

Z umowy ciężko wyciągnąć coś konkretnego, nazwy usług są dość pokraczne, w każdym razie na pierwszy rzut oka nie znajduję zapisów dotyczących bezpłatnych numerów.
Pani, z którą umowa była podpisana, dorzuciła jedynie odręcznie napisaną kartę "dwa darmowe numery do plusa".

Niestety nie dysponuję zapisem rozmowy z BOK.

Pytanie, czy są jakieś szanse na dowolne z listy:
  1. Przywrócenie usługi
  2. Zmniejszenie kwoty do zapłaty z grudnia
  3. Wypowiedzenie umowy bez kary umownej?
 
Ostatnia edycja:
Skoro błąd popełnił ich pracownik to dlaczego miałbyś płacić?

Ja miałem taką sytuację ze swoim operatorem, że mi naliczyli odsetki za płatność po terminie. Uzasadniłem, że jest to efektem błędu ich pracownika, który pobrał ode mnie adres e-mail, ale nie włączył odpowiedniej usługi skutkiem czego w żaden sposób nie byłem informowany o pojawieniu się nowej faktury. Operator początkowo odmówił uwzględnienia roszczeń, nawet napisał, że stanowisko jest ostateczne. Ja odpisałem, że nie będę płacił za błędy ich pracownika, i że to moje ostateczne stanowisko. Ku mojemu zdziwieniu dostałem pismo o przyjęciu do rozpatrzenia pierwotnej reklamacji, a później informację o jej uznaniu.

Jeśli nie pomoże reklamacja to się nie patyczkuj i pisz skargę do UKE. Możesz wysłać pocztą elektroniczną, ale będziesz musiał dostarczyć kserokopię umowy pewnie.
 
Powrót
Góra