Absurdy polskiego prawa - czym są spowodowane?

  • Autor wątku Autor wątku DaliaChil_ska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DaliaChil_ska

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2019
Odpowiedzi
4
Wszyscy wiemy, że przepisy obowiązujące w polskim prawie potrafią zaskoczyć. Jednak, biorąc pod uwagę, że przepisy tworzą ludzie inteligentni, wykwalifikowani, biorący czynny udział w życiu społecznym to skąd, waszym zdaniem, owe absurdy się biorą :?: Znacie jakieś absurdalne przepisy?
 
Zadanie może być uważane za "dziwne", ale poprzez wpis na forum wykładowca chce, abyśmy (studenci) nawiązali jakikolwiek kontakt z osobami z zewnątrz, które z tym prawem obcują bądź mają jakiekolwiek pojęcie na jego temat. Ma to na celu przełamanie naszej nieśmiałości, a tym samym otworzenie nas na nie tylko szukanie gotowych rozwiązań, ale i stawianie samodzielnych pytań :)
 
Przełamując swoją nieśmiałość radzę racjonalizować swoje tematy w odniesieniu do formy jak i zasad przyjętych na FP. Zatem, na początek, ponowna lektura regulaminu, z włożeniem maksymalnego wysiłku na zrozumienie, niezbędna.
 
DaliaChil_ska napisał:
otworzenie nas na nie tylko szukanie gotowych rozwiązań, ale i stawianie samodzielnych pytań :)
Samodzielne pytanie zadałaś, teraz otwórz się na szukanie i sama zaproponuj rozwiązanie. Polemikę z reguły rozpoczyna się mówiąc "Ja uważam tak i tak, a wy, co o tym sądzicie?"
 
jeśli absurdem jest to co nas zaskakuje (dość dziwaczna definicja ale niechtam) to przyczyną absurdu może być to że nie znając sposobu funkcjonowania państwa lub sposobu funkcjonowania jego instytucji przykładamy do ich działania swoje własne misiowopuchatkowe myślenie

wielokrotnie ludzie nazywają coś "absurdem", ale nie umieją zaproponować alternatywnego "nieabsurdalnego" rozwiązania.

pierwszy przykład z brzegu: absurdem nazywana jest sytuacja gdy kandydatowi na rodzica zastępczego stawia się różne wymagania a rodzicem biologicznym można zostać bez żadnych wymagań; tak brzmi zarzut, ale jaką zaproponować alternatywę:

może niech np. każdy pierwszy lepszy pełnoletni obywatel ma prawo pójść do dowolnego domu dziecka i powiedzieć: "ja sobie to konkretne dziecko wezmę"?!

to dopiero byłby absurd nad absurdy, a jaka wielka krzywda wielu dzieci to lepiej nie mówic...
 
Ostatnia edycja:
Co do przedstawionego przykładu powyżej to już Arystoteles mówił o złotym środków więc zarówno aktualna sytuacja jest absurdem jak i przedstawiona przez Ciebie. Dlatego trzeba właśnie dążyć do owego złotego środka - wiele krajów ma systemy dużo bardzo bardziej zbliżone do niego i na nich powinniśmy się wzorować.

Moim osobistym zdaniem absurdem jest sama doktryna naszego prawa pozwalająca na dowolną interpretację faktów i dowodów przez sędziów i brak precedensów (jak w systemie anglosaskim), więc w 2 niemal identycznych sprawach (w zależności od składu sędziowskiego mogą zapaś różne wyroki) - samo w sobie nie byłoby to aż takie tragiczne (jest możliwość odwołania i kasacji) tu jednak dochodzi kolejny absurd polskiego (systemu) prawa - od założenia sprawy do prawomocnego wyroku w PL mija najwięcej czasu w całej UE ... więc po odwołaniu i kasacji zazwyczaj czeka się (łącznie) 5-6 lat na wyrok ostateczny.
 
przykład może faktycznie dający się skrytykować, ale ogólnie często jest tak że ludzie nazywają absurdami coś na czym nie znają sie i czego nie rozumieją

drugie źródło absurdów to są przywileje różnych wpływowych grup nacisku
trzecie źródło absurdów to tworzenie prawa "na kolanie" bez przemyślenia go

przykładowo: posłowie chcieli ograniczyć obrót ziemią rolną i doprowadzili do sytuacji że rolnik łatwiej sprzeda ziemię biskupowi niż własnemu bratu który też jest rolnikiem;
 
nie mogę edytować więc kontynuuję:

kolejna przyczyna absurdalności przepisów prawa to ich ahistoryczność:

np. do dzisiaj istnieje przepis karający pracownika placówki handlowej za wykroczenie polegające na ukrywaniu towaru przed klientem.
 
Aktualne prawo zostało stworzone w celu umocnienia i wsparcia władz komunistycznych w skrócie chodziło o to aby każdego można był skazać za wszystko przez co opracowano przepisy niejasne i rozmyte w dodatku dowolnie interpretowane zarówno przez prokuratora jak i sędziego. Owszem tak opracowany system prawny spełniał zadania ówczesnej partii niestety ma się do ówczesnego społeczeństwa (aspirującego do) obywatelskiego jak pięść do nosa.

Kiedyś pewna kandydatka na Prezydenta powiedziała że kodeks cywilny i karny należy napisać od nowa, padły na nią za to straszne gromy ze wszystkich stron - jednak trzeba przyznać że aktualny stan rzeczy w którym za każdy razem (nawet takie same sprawy) rozpatruje się od nowa - jest czasochłonny i strasznie przedłuża postępowania, jest też bardzo drogi (w UK jest 8 razy mniej sędziów na 100 000 obywateli mimo to wyroki wydawane są znacznie szybciej niż u nas).
 
Wydaje mi się, że "absurdalność" przepisów może brać też swoją przyczynę w tym, że przepisy mają regulować pewne kwestie, a tym czasem wystarczy trochę wyobraźni, by je najzwyczajniej w świecie obejść. Przykładem jest sytuacja, o której kiedyś można było poczytać w internecie. Mianowicie "Gospoda u sióstr" stacjonująca przy kościele nie miała pozwolenia na sprzedawanie alkoholu tylko przez to, że obok jest kościół, więc właściciele postanowili "obejść" przepis i wybudowali labirynt z barierek przed wejściem, żeby wydłużyć drogę do lokalu. W rzeczywistości lokal stoi tam, gdzie stał, ale dodatkowa droga w postaci labiryntu już go "oddaliła" od kościoła, a co za tym idzie zakaz sprzedaży alkoholu musiał zostać zniesiony.
 
Ripper napisał:
Samodzielne pytanie zadałaś, teraz otwórz się na szukanie i sama zaproponuj rozwiązanie. Polemikę z reguły rozpoczyna się mówiąc "Ja uważam tak i tak, a wy, co o tym sądzicie?"

Osobiście uważam, że polskie prawo bywa prawem absurdów. Sama doszukałam się przyczyn w ahistoryczności prawa (niektóre przepisy pochodzą z okresu PRL-u wobec czego nie do końca mogą znajdować zastosowanie w życiu dzisiejszym), problemach z rozumieniem przepisów i stosowania prawa, ale i wyobraźni ludzkiej, gdy, aby zaoszczędzić pieniądze lub czas bądź postawić na swoim ludzie doszukują się rozwiązań, które pozwolą im "obejść" przepisy i finalnie postawić na swoim. Pisząc ten post, byłam ciekawa, co na ten temat sądzą pozostali użytkownicy. Może ktoś zna przepis, który można "obejść" albo uważa, że sens któregoś z przepisów jest przedawniony ze względu na czas jego powstania?
 
Obejść można wszystko jak i skazać można na wszystko wszystko zależy od każdorazowej interpretacji przepisów przez sędziów / prokuratora.

(tematy poruszane na forum więc poleceniem szukaj je znajdziesz)
- był przypadek skazania prowadzącego (niekomercyjnie) hobbystycznej strony o rybkach akwariowych za brak rejestracji czasopisma (utrzymany w II instancji), tak według sędziego strona internetowa to czasopismo ...
- był przypadek skazania za posiadanie 0,005 g "maryśki" (uchylony w II instancji)
- był przypadek (utrzymane w II instancji) nakazania wyłączenia monitringu na swojej działce bo wg sędziego "już same obserwowanie może powodować naruszenie dóbr osobistych"

takich kwiatków znajdziesz więcej niestety nie jest to zabawne
 
Jednym z moich ulubionych absurdów był Art. 269b. KK. Straszyłem adminów, że pójdą siedzieć za pozyskiwanie i udostępnianie haseł, ale znowelizowali w 2017 :(.
Absurdem przepisowym jest również to, że nadal pieszy nie ma bezwzględnego pierwszeństwa na przejściu dla pieszych, podczas gdy rowerzysta, wjeżdżający obok na przejazd rowerowy ma i nie ma zakazu wjeżdżania bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.
 
WicePrezes napisał:
absurdem nazywana jest sytuacja gdy kandydatowi na rodzica zastępczego stawia się różne wymagania a rodzicem biologicznym można zostać bez żadnych wymagań; tak brzmi zarzut, ale jaką zaproponować alternatywę:

może niech np. każdy pierwszy lepszy pełnoletni obywatel ma prawo pójść do dowolnego domu dziecka i powiedzieć: "ja sobie to konkretne dziecko wezmę"?!
Jeśli zastąpić słowa "wezmę to konkretne dziecko" słowami: "wylosuję sobie jakieś dziecko" to owszem: stawianie różnych wymagań rodzicom zastępczym, podczas gdy biologiczny nie musi spełniać żadnych jest absurdem
 
Powrót
Góra