P
paweł83
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam
Z 24/25 grudnia 2008 mielismy wypadek.Autem kierowała moja żona (samochód zarejestrowany na mnie).Auto na prostym odcinku drogi obróciło się bokiem,wpadliśmy na drzewo nastepnie dachowalismy( okazało sie ze w tym miejscu było bardzo ślisko) w wigilię od rana było wiadomo jakie warunki będą nocą.Jednak nikt nie zadbał o nawierzchnię,piaskarka przyjechała w te okolice dopiero 2 godziny po zdarzeniu po informacji od policji o stanie drogi.W zdarzeniu braliśmy udział tylko my,żadne inne auto nie uczestniczyło w tym zdarzeniu.Wszyscy mozna rzec wyszliśmy z tego cało bez wiekszych obrazen.Jedno z dzieci ma pęknięta kostkę dłoni Wiem ze dopiero po zakonczeniu leczenia należy udac sie do szkoły i poczynic odpowiednie kroki celem uzyskania odszkodowania .Wczoraj starsza córka dopiero nas poinformowała ze w wypadku nadkruszył jej sie ząb ( górna jedynka).Czy po takim czasie mozemy zacząc leczenie i możemy ubiegać sie o odszkodowanie.Nigdy wczesniej nie mielismy do czynienia z taką sytuacja.Czy jesli pojdziemy z córką prywatnie do stomatologa to będzie się mozna ubiegać o odszkodowanie,oczywiscie jeśli się należy,ząb i tak trzeba naprawić.
Hmm najstarsza córka po wypadku została zatrzymana na odziale chirurgicznym w celu obserwacji ( było podejrzenie uszkodzenia miednicy).Przebywała tam 1 dobę.
Czy za tak krótki pobyt też sie coś należy?
Ja na razie choruję nie moge wykonywac swojej pracy ze wzgl na ból w klatce piersiowej ( dodatkowo na klatce piersiowej zrobił mi się mały guzek,lekarz powiedział ze to coś powiązane z mięśniami i albo zejdzie albo zostanie do konca życia) czy w zwiazku z tym mnie tez sie należy się jakieś odszkodowanie?
Może trochę chaotycznie ale myślę że uda Wam się odpowiedzieć na nurtujace mnie pytania.
Dziekuję i pozdrawiam
Z 24/25 grudnia 2008 mielismy wypadek.Autem kierowała moja żona (samochód zarejestrowany na mnie).Auto na prostym odcinku drogi obróciło się bokiem,wpadliśmy na drzewo nastepnie dachowalismy( okazało sie ze w tym miejscu było bardzo ślisko) w wigilię od rana było wiadomo jakie warunki będą nocą.Jednak nikt nie zadbał o nawierzchnię,piaskarka przyjechała w te okolice dopiero 2 godziny po zdarzeniu po informacji od policji o stanie drogi.W zdarzeniu braliśmy udział tylko my,żadne inne auto nie uczestniczyło w tym zdarzeniu.Wszyscy mozna rzec wyszliśmy z tego cało bez wiekszych obrazen.Jedno z dzieci ma pęknięta kostkę dłoni Wiem ze dopiero po zakonczeniu leczenia należy udac sie do szkoły i poczynic odpowiednie kroki celem uzyskania odszkodowania .Wczoraj starsza córka dopiero nas poinformowała ze w wypadku nadkruszył jej sie ząb ( górna jedynka).Czy po takim czasie mozemy zacząc leczenie i możemy ubiegać sie o odszkodowanie.Nigdy wczesniej nie mielismy do czynienia z taką sytuacja.Czy jesli pojdziemy z córką prywatnie do stomatologa to będzie się mozna ubiegać o odszkodowanie,oczywiscie jeśli się należy,ząb i tak trzeba naprawić.
Hmm najstarsza córka po wypadku została zatrzymana na odziale chirurgicznym w celu obserwacji ( było podejrzenie uszkodzenia miednicy).Przebywała tam 1 dobę.
Czy za tak krótki pobyt też sie coś należy?
Ja na razie choruję nie moge wykonywac swojej pracy ze wzgl na ból w klatce piersiowej ( dodatkowo na klatce piersiowej zrobił mi się mały guzek,lekarz powiedział ze to coś powiązane z mięśniami i albo zejdzie albo zostanie do konca życia) czy w zwiazku z tym mnie tez sie należy się jakieś odszkodowanie?
Może trochę chaotycznie ale myślę że uda Wam się odpowiedzieć na nurtujace mnie pytania.
Dziekuję i pozdrawiam
Ostatnia edycja: