Agresja drogowa - wniosek o ukaranie napadniętego

  • Autor wątku Autor wątku GregoryM
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

GregoryM

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
16
Dzień dobry,

Mam dość typową sprawę, historia długa ale żeby pomóc, muszę opisać w całości.

Agresor jadąc przed całą kolumną wkurzonych kierowców w tym ja zaparkował nagle nie dając szans na ominięcie, wąska osiedlowa droga, po przeciwnej jego stronie zaparkowane już inne auto, klika osób z tyłu wkurzonych zatrąbiło więc wysiadł i zaatakował mnie może myślał, że to ja trąbię... szarpał za klamkę, pluł na szybę walił pięścią w szybę i. dach wyzywając mnie.

Po chwili odszedł, ruszył i i po kilku metrach zaparkował w poprzek jezdni uniemożliwiając ominięcie i jazdę dalej, ludzie trąbili, znowu wysiadł i znowu mnie zaatakował, sytuacja mnie przerosła ominąłem go jedną stroną auta przejechałem obok chodnikiem więc wskoczył do auta i ruszył za mną, 100m dalej było puste skrzyżowanie ze znakiem stop, nie zatrzymałem się, na filmie widać jak mam prawie do 0 ale jednak nie całkiem choć można to uznać za błąd kamery jak się dobrze przyjrzeć, w lusterku widziałem, że już mnie goni więc zdołałem mu zniknąć, to było jakieś stare auto bus moje jest dość sprawne mocą.

Wysłałem całość nagrania na Policję, 4 miesiące później dostałem wezwanie na przesłuchanie w dwóch charakterach, napadniętego i oskarżonego za dwa wykroczenia drogowe, jazdę po chodniku i niezatrzymanie się na znaku stop. Policjantka sporządziła wniosek do są du o ukaranie mnie, złożyłem zeznane wyjaśniające, przyznałem się oczywiście do tego co zrobiłem, bo po pierwsze jest na nagraniu, więc idiotyczne byłoby nie przyznanie się, ale wyjaśniłem na piśmie, że uciekałem w stresie i dokładnie wiedziałem, że nikomu nic nie grozi kiedy podjąłem ten manewr ominięcia chodnikiem agresywnego typa. Kiedy widziałem że jedzie już za mną wyhamowałem do minimum i po stwierdzeniu, że nikomu nie zagrażam przejechałem to skrzyżowanie ale policjantka prowadząca uznała, że wg mniej nie zatrzymałem auta całkowicie. Bałem się tez, że jak zahamuję stanę permanentnie, wjedzie we mnie, nie wiem co miał w planach, jak go omijałem wyjmował coś z kieszeni, miałem stać i czekać aż mi powybija szyby albo mnie wyciągnie z auta przez wybite okno albo przynajmniej obije? A jak wyciągał broń z zamiarem użycia? przewidzieć dzisiaj co zrobi napastnik, to loteria, stąd podjęcie decyzji o ucieczce i nie pozwolenie na eskalowanie zachowania.

Proszę mi poradzić jak się bronić, jakie konsekwencje mi grożą, są szanse na umorzenie? moje wyjaśnienia mogą być mądrzejsze? Nie wiem co zrobić, nie mam kar, punktów, mandatów, nie popełniam wykroczeń przed 40 lat może raz czy dwa jakaś pierdoła typu złe zaparkowanie i 100zł.... ale taka napaść zniszczona klamka, obity dach widać lekkie wgniecenie po pięści, sam na siebie doniosłem na to wychodzi i skutecznie mnie już nauczyli, że nie warto jednak mimo bycia napadniętym, uciekając w stresie, strachu robi się wszystko, żeby uniknąć problemu i okazuje się, że albo mogłem zmanipulować film i obciąć tą część ze znakiem po kilku sekundach, a nie zrobiłem tego, teraz żałuję. Jak się bronić, co grozi?
 
Ostatnia edycja:
wrzucisz filmik ? a i dasz może namiary do tego osiedla i gdzie jest ta krzyżówka ?
 
Linki do filmów, są dwa, od początku jazda za gościem, potem jego napad, moja ucieczka, nie zmieniałem oryginałów stąd moje kłopoty, gdybym np przyciął film ze skrzyżowaniem, pewnie byłby tylko jeden zarzut do mnie, o przejazd chodnikiem, ale to są jakieś absurdalne kwestie, typ mnie napada, próbuję się ratować, 3 razy odchodzi i wraca i z ostatnim wyjściem z auta wyjmuje coś z kieszeni, można myśleć telefon ale jak nie będzie to telefon? Jestem po ciężkim raku, chudy, słaby i mam 60 lat, nie mam zwyczaju walczyć, przeżyłem całe życie bez najmniejszej nawet przepychanki dzisiaj i nie zamierzam dawać się kopać czy obić komukolwiek, miałem możliwość uciec, to to zrobiłem nie narażając nikogo, każdy by to zrobił, ale wiadomo, sam na siebie doniosłem, żenujące.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zawsze w samoobronie można potraktować gazem pieprzowym.
 
GregoryM napisał:
Linki do filmów, są dwa,...
nie widać żadnych linków poza zrzutem miejsca. Jak nie ma problemu to podrzuć mi na prywatną wiadomość albo jak masz konto na google to wrzuć u siebie na youtube i daj namiary link albo nazwa filmiku do odszukania.

Tutaj się nie obawiaj do wrzucenia, bo tzw tajemnica postępowania dotyczy tylko przestępstw, a nie wykroczeń.

Dźwięk był nagrywany ?
Czy w twojej obecności dokonała osoba przesłuchująca przeglądnięcia nagrania i jego oględzin ? Jest obowiązek zrobienia pewno protokołu.
Idź do tej policji i zrób kopie zebranego materiału !


Czy obszar gdzie była jazda wzdłuż po chodniku to osiedle jak tutaj jest napisane
GregoryM napisał:
...nie dając szans na ominięcie, wąska osiedlowa droga, ....
bo google street pokazuje że to zabudowa w postaci domków jednorodzinnych, a nie typowe osiedle (blokowiska)

Jak brzmi treść zarzutu co do chodnika, bo do znaku to oczywiste ? Jaki przypisano ci art. z ustawy kodeks wykroczeń tj art. 86b § 1 pkt 5 .... czy 97 kw ?

Jakie było uzasadnienie przedstawionego zarzutu tj na co zwróciła uwagę osoba ciebie przesłuchująca i jak wykluczyła pewne okoliczności (o których teraz nie wspomnę) ? Ty opisz. Ogólnie, co było powiedziane do treści zarzutu ?

Czy przesłuchująca potrafiła rozróżnić kodeks wykroczeń od kodeksu drogowego ?

A druga strona jakie dostała zarzuty ? Jakiego rodzaju złożyłeś zawiadomienia ? Czy na nagraniu widać innych uczestników/kierowców i nr rej. ich pojazdów ? Czy to podałeś ?

Sytuacja z pozoru ... ale... jak się nie spróbuje, to się człowiek sam nie przekona !!

Pokrótce, jak możesz, co konkretnie wyjaśniłeś do protokołu ?. Hasłowo.

---------------------------------------

Moje wypowiedzi bazują tylko i wyłącznie na opisie sytuacji
 
pasqudek napisał:
Zawsze w samoobronie można potraktować gazem pieprzowym.
w teorii wszystko można, ale teraz temat już przeniósł się z ulicy na protokoły
 
Byłem mocno zaskoczony całą sytuacją nie kojarzę nic co ona mówiła, KW to na pewno ale jaki art nie pamiętam, nie dostałem nic tylko napisała co mówiłem, pokazała mi to moje nagranie i czy widzę popełnione przeze mnie wykroczenia, robiła to tak szybko chyba celowo, że nic nie kojarzę, spisała co ma do powiedzenia, rzetelnie powiedziałem co zaszło i że nie zgadzam się z zarzucanym mi wykroczeniami, spisane moje oświadczenie podpisałem i tyle, ale nie dostałem nic na piśmie, nie wiem z jakich art, tylko słownie pamiętam o jeździe po chodniku i znaku stop.
Dodam, że mnie zaskoczyła i miała z tego satysfakcję taka była cwaniara, szybko po chamsku i przemądrzale, teraz widze jakie popełniłem błędy, nie zapisałem nic, nie dopytałem o szczegóły, napisałem jej dzisiaj email, że proszę o wyznaczenie terminu przesłuchania celem złożenia dodatkowych wyjaśnień do sprawy, z tego co wiem musi zapisać wszystko co mam do powiedzenia, jak nie odezwie się rano jadę tam i będę osobiście chciał się widzieć i zaplanować termin jak nie będzie miała czasu na miejscu, chcę żeby zapisała dokładnie moje oświadczenie, że nie przyznaję się do zarzucanych wykroczeń, że działałem w warunkach stanu wyższej konieczności (art. 16 KW) chcąc uniknąć dalszej eskalacji i narażenia siebie i mienia bo tym był nakręcony i kiedy trzeci raz wysiadał z auta podjąłem decyzję o ominięciu. Droga jest zwykłą ulicą, w zabudowie jednorodzinnej, część firmy, nie ma stresy ani osiedla, pusto, boczne drogi to gruntówki, napisałem osiedle przez roztargnienie.
Dodatkowo ja nie jechałem po całym chodniku, wjechałem lewymi kołami i jedną stroną tylko koło tego typa przejechałem, więc zająłem skrawek chodnika nic więcej, to nie był przejazd przez park... wg mnie ona się lekko nakręciła sprawą, może chce się wykazać. Równie dobrze można każdemu dowalić podczas parkowania połową auta na chodniku, to będzie dokładnie tak samo.

Czy jak się do niej zgłoszę ma obowiązek mnie wysłuchać i zapisać czy się mylę?

Filmiki wycofałem, bo są na nich rejestracje, dane reklama firmy tego gościa, nie chcę się narażać na publikowanie czyich danych w sieci, szczególnie, że na niego doniosłem i sprawa będzie karna.
 
GregoryM napisał:
...(art. 16 KW) ...
o tym MIEDZY INNYMI chciałem później wspomnieć jako "DUŻY WYJĄTEK" do innej treści którą chciałbym wrzucić
GregoryM napisał:
...robiła to tak szybko chyba celowo, że nic nie kojarzę, ...
Dodam, że mnie zaskoczyła i miała z tego satysfakcję taka była cwaniara, szybko po chamsku i przemądrzale, ...
..... wg mnie ona się lekko nakręciła sprawą, może chce się wykazać.
i dalsze.
Jak to w urzędach, robią z tzw automatu, gdzie często ludzie mający styczność z czymś pierwszy raz, to zapamiętują może 1 % z całosci. Moja rada: nie skupiać się na osobie przesłuchującej, bo to odwraca uwagę od klu sprawy !!.
GregoryM napisał:
... z tego co wiem musi zapisać wszystko co mam do powiedzenia,...
jest i na to piękny art. :) , ale nie wszystko. Poczytaj np art. 37 kpw oraz art. 148 kpk, a tam odpowiednie paragrafy
GregoryM napisał:
... będę osobiście chciał się widzieć i zaplanować termin jak nie będzie miała czasu na miejscu, chcę żeby zapisała dokładnie moje oświadczenie, że nie przyznaję się do zarzucanych wykroczeń, że działałem w warunkach stanu wyższej konieczności (art. 16 KW) ...
jest pewna niepisana zasada. Pewnych "Jokerów" nie wykłada się na początku gry ;) . Emocje często to zły doradca.
(...) ;)
GregoryM napisał:
...

Filmiki wycofałem, bo są na nich rejestracje, dane reklama firmy tego gościa, nie chcę się narażać na publikowanie czyich danych w sieci, szczególnie, że na niego doniosłem i sprawa będzie karna.
spoko żaby. Nie wierz w te mity o nr rej :) ale jak są jego dane to luz i wiadomo o co chodzi. Chociaż są programy do zasłaniania tzw wrażliwych danych.

Na 99,99% co do chodnika (drogi dla pieszych) masz przypisany art. art. 86b § 1 pkt 5 kw. Kiedyś przypisywali "worek" tj art. 97 kw
GregoryM napisał:
... spisała co ma do powiedzenia, rzetelnie powiedziałem co zaszło i że nie zgadzam się z zarzucanym mi wykroczeniami, ...
to to pogrubione przeze mnie jest najważniejsze. Jedno małe "ale". na grupie nie ma większego znaczenia jak się opisuje, ale w realu i nawet podczas przesłuchania tu i tam, to warto zamiast sformułowania " nie zgadzam się z zarzucanym mi wykroczeniami" używać np coś w stylu co do stricte słowa wykroczenie " ... zarzucanymi mi zachowaniami mogącymi być WYKROCZENIEM w rozumieniu ustawy kw". Dane zachowanie będzie wykroczeniem, gdy będzie prawomocny wyrok !

Później to rozwinę, ale czujesz różnicę ?
 
Czuję, zostawić jak jest i czekać na sąd czy jednak dołożyć solidne wyjaśnienie i zamiast upokarzać się i prosić ją o to wysłać przez e-doręczenie?
 
tzw kluczowe elementy i "dzień dobry.. pieczątka... do widzenia"
 
Powrót
Góra