Agresywna windykacja

  • Autor wątku Autor wątku elisarda2006
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elisarda2006

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
3
Jakiś czas temu zaciągnęłam chwilówkę w firmie pożyczkowej Golden Gremium. Znim zdążyłam ją spłacić zostałam zwolniona z pracy i wyjechałam do pracy za granicą...Nie mieszkam w swoim rodzinnej miejscowości bo przebywam za granicą wykonując pracę. Wczoraj pracownik firmy pożyczkowej przedstawiający się jako jej właściciel dokonał późnym wieczorem najścia na dom moich rodziców - dodam starszych i schorowanych ludzi. Ponieważ bramka była zamknięta na kłudkę (godzina 20:45) przeszedł przez ogrodzenie górą agresywnie i długo dzwonił do drzwi, bardzo agresywnie rozmawiał z moim ojcem, któremu nie chciałam mówić, że na przejazd zaciągnęłam pożyczkę. Godzinę wcześniej co moi rodzice wiedzą od sąsiadów osoba podająca się za właściciela firmy rozpytywała o mnie sąsiadów i przechodniów na ulicy...Czy działania tego Pana były uzasadnione prawnie...Dodam, że moja mama jest po świeżym udarze mózgu w domu jest jeszcze młodsza siostra cierpiąca na wegetatywną nerwicę serca związaną z Chorobą Recklinhausena co spowodowało u niej znaczne obniżenie nastroju, i nasilenie objawów chorobowych...Dodam, że wcześniej kontaktowałam się mailowo z firmą i zostałam pouczona, że do długu zostaną mi naliczone odsetki za zwłokę i inne opłaty.

Czy mogę jakoś ochronić rodziców przed najściami tych Panów. Czy rodzice mogą wezwać policję?

Pozdrawiam

Elżbieta Zając

Ps Jest w tej chwili prawie 4:00 rano. Moi rodzice i siostra nie mogą spać. Mamy kontakt przez GG i skype. Ja teraz jeszcze nie dostanę urlopu, żeby sprawę załatwić, zresztą wydaje mi się, że uprzedzałam wierzyciela o tym. Boję się o mamę szczególnie. Błagam o radę co zrobić
 
Kiedy kolejny raz windykator wtargnie na posesję rodziców powinni dzwonić na policję.

Art. 193 Kodeksu karnego wskazuje, iż kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia, albo ogrodzonego terenu, albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Na miejscu rodziców, w związku z wtargnięciem na ich posesję, zgłosiłbym zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na policji lub w prokuraturze.

Moim zdaniem należy wykorzystać wszelkie środki, aby walczyć z windykatorami działającymi w taki sposób jak opisany w poście.
 
kokoshaglava napisał:
Moim zdaniem należy wykorzystać wszelkie środki, aby walczyć z windykatorami działającymi w taki sposób jak opisany w poście.

Nie tylko Twoim. Niedopuszczalne. Osobiście pozywałbym te firmę pożyczkową z art 190a. Uprzednio zawiadamiając pisemnie prokuraturę o niedozwolonych czynnościach windykacyjnych.
 
Ostatnia edycja:
Ewidentne naruszenie miru domowego.

A, swoją drogą, długi należy spłacać. I jeżeli zaciągnęłaś pozyczkę i uciekłaś za granicę narażając na kłopoty rodzinę, przynajmniej miałabyś uprzedzić krewnych o długu. Porozmawialiby z przedstawicielem pozyczkodawcy przy furtce, a tak dostaniesz nakaz zapłaty i komornika w miejscu zameldowania w kraju.
 
Droga Natalie Nigdzie nie uciekłam. Miałam czekać żeby pieniądze się zupełnie skończyły?...Poza tym wcześniej poinformowałam pożyczkodawcę, że wyjeżdżam i napisałam mu, że pierwszy urlop będę miała 23 sierpnia...Napisałam też, że akceptuję fakt, że będę musiała oddać więcej pieniędzy
 
Ostatnia edycja:
I jeszcze jedno czy zawiadomoenie do prokuratury można mailem wysłać
 
Zawiadomienie do prokuratury - rozumiem, że powiadomi Pani prokuratora o tym, że nie spłaca Pani pożyczki.
Nie pochwalam wejścia przez płot na cudzą posesję, ale postępowanie Pani też jest naganne.
Ponadto to nie jest właściwy dział - temat przenoszę.
 
Powrót
Góra