Akt notarialny i kredyt hipoteczny - brak wpłaty

  • Autor wątku Autor wątku Saiti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Saiti

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
8
Cześć,

Wyobraźmy sobie taką sytuację, sprzedaję dom za milion. Kupujący chce to kredytować, na co się zgadzam. Podpisujemy akt notarialny, Kupujący wpłaca wkład własny 20%, natomiast nie dopełnia formalności i finalnie bank nie wpłaca reszty. Przeniesienie własności w polskim prawie następuje po podpisaniu aktu, a ja nie dostaję całości pieniędzy.

1. W jaki sposób się zabezpieczyć, aby Kupujący nie mógł mieć roszczeń co do lokalu? Tzn w zakresie "wprowadzenia" się do niego.
2. Co wtedy dzieje się z wpłaconą kwotą? Załóżmy, że bank odmówił finansowania z dowolnych przyczyn po podpisaniu aktu (nie wiem, na przykład nastąpiła przesłanka o niezgodności umowy kredytowej z aktem notarialnym).

Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Kredyt bierze PRZED aktem.
Informacje o kredycie umieszcza się w AKCIE, nr umowy, bank itp.
Nie widziałem innego aktu - a mam takich w ręce mnóstwo.
 
Na akt kupujący powinien zabrać umowę kredytową i decyzję o przyznaniu kredytu. Oczywiście istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że bank nie wypłaci kasy, bo po zawarciu aktu czegoś się dopatrzy i odmówi kredytobiorcy. Wówczas jako sprzedający faktycznie miałbyś problem. Na pewno warto zapisać, że wydanie nieruchomości nastąpi po zapłaceniu całej ceny. Można też wrzucić prawo odstąpienia, ale w sumie takowe masz - art. 491 k.c.
 
Miałem w dalszej rodzinie taką sytuację - mieszkanie jest nie do odzyskania, sprawa ciągnie się latami bez perspektyw na finał. Oczywiście osoba "oskarżona" nie ma żadnego majątku, bo mieszkanie ukradzione nam sprzedała dalej, a nowy właściciel podobno nic nie wiedział. W Polsce mamy natomiast rękojmię wiary KW i tyle :)

Tylko w tym przypadku kupujący miał zapłacić resztę ceny przelewem w ciągu 24h po akcie. Nie brał kredytu.

yogi123 napisał:
Na akt kupujący powinien zabrać umowę kredytową i decyzję o przyznaniu kredytu. Oczywiście istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że bank nie wypłaci kasy, bo po zawarciu aktu czegoś się dopatrzy i odmówi kredytobiorcy. Wówczas jako sprzedający faktycznie miałbyś problem. Na pewno warto zapisać, że wydanie nieruchomości nastąpi po zapłaceniu całej ceny. Można też wrzucić prawo odstąpienia, ale w sumie takowe masz - art. 491 k.c.

To nic nie daje, nie da się podważyć aktu notarialnego w takiej sytuacji.
 
Ostatnia edycja:
Ja nigdzie nie pisałem o podważaniu aktu, tylko o odstąpieniu od umowy z uwagi na jej niewykonanie przez kupującego. Wówczas po odstąpieniu trzeba założyć sprawę w sądzie o złożenie oznaczonego oświadczenia woli. Dopiero po wygranej będzie można "przepisać" lokal z powrotem na siebie. Potem trzeba będzie założyć sprawę o eksmisję.

A jeśli lokal został puszczony dalej w obieg, to faktycznie, sprawa kiepsko wygląda. Jeśli kupujący nie ma majątku, to sprzedający nic w takiej sytuacji nie odzyska.
 
Powrót
Góra