B
beatrycze44
6 lat temu zmarł mój ojciec, z którym mieszkałam w mieszkaniu spółdzielczym lokatorskim (matka nie żyje już 16 lat). Aby stać się po jego śmierci głównym najemcą mieszkania, moja siostra musiała zrzec się prawa do części wkładu spółdzielczego (siostra od 30 lat mieszka na swoim, nie jest zameldowana od 30 lat w moim mieszkaniu; ma własne mieszkanie z mężem; nie utrzymuję z nią kontaktu od kilkunastu lat, nie była nawet na pogrzebie ojca, choć mieszka 10 minut ode mnie...).W sądzie trwała sprawa o podział spadku po rodzicach. Siostra zrzekła się potem przed notariuszem swej części wkładu mieszkaniowego na mnie. Było to 5 lat temu. Zostałam głównym najemcą mieszkania spółdzielczego lokatorskiego. Po jakimś czasie wykupiłam sobie to mieszkanie na własność. Ostatnio doszły mnie słuchy od kuzynki, że moja siostra żałuje swej decyzji sprzed 5 lat, że zrzekła się wtedy swego prawa do mieszkania spółdzielczego na mnie. (Siostra nawet nie wie, że ja sobie mieszkanie wykupiłam na własność). Mam wobec tego pytanie, czy siostra może po 5 latach od podpisania aktu notarialnego cofnąć ten akt notarialny (założenie sprawy w sądzie itp.)? Bo już jestem bardzo podłamana, od kilku dni nie myślę o niczym innym. Chciałabym sprzedać swoje mieszkanie, zamienić na mniejsze itp. Czy to mieszkanie jest już tylko moje???Czy siostra ma jeszcze do niego jakieś prawa???