Aliementy, Uznanie Ojcostwa, 500+

  • Autor wątku Autor wątku Wilkomira
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wilkomira

Witam, jeszcze w ciąży rozstałam się z partnerem gdzie on zostawił mnie w niedogodnej sytuacji.. bo się rozmyślił, gdzie teraz odezwał się że myślał że kłamałam że jestem w ciąży i chce zająć się dzieckiem...
Chciała bym więcej spędzić czasu w domu na wychowanie dziecka... a będzie to utrudnione kiedy skończy się te 1000zł na miesiąc..
Aktualnie dziecko ma wpisane ojca nieznanego...(tak zostałam bardzo pokrzywdzona ale wydaje się że będzie dobrym ojcem dla dziecka choć nigdy nie będziemy razem już po tym co zrobił)...
Ojciec jest polakiem i ja jestem polką... (nie jesteśmy małżeństwem nigdy nie byliśmy)

Teraz zaczyna się seria pytań po spotkaniu ojciec zdeklarował że chce zająć się dzieckiem.. a ja nie chce znowu wylądować w złej sytuacji bo jestem sama jak palec...i muszę myśleć o dziecku przede wszystkim i jej dobru.

Czy żeby ustalić alimenty trzeba wystąpić o ustalenie ojcostwa?
Czy kiedy wystąpię o to i o alimenty zabrane zostanie mi 500+ i zasiłek dla samotnego rodzica? czy dopiero po tym jak status zmieni się po
wyroku sadu czy jak sam ojciec uzna ojcostwo?
Czy jak będę sądzić się o alimenty to ojcostwo może zostać uznane po ich zasądzeniu?
Chodzi o to żebym na kilka miesięcy nie straciła tego 500+ bo nie mam gwarancji że mu coś znowu sie nie odmieni i czy wgl. będzie mi coś płacił w tym okresie...wtedy na czas rozprawy dostanę nic... i będzie to dla mnie tragiczne w skutkach.
Jak wygląda to po zasądzeniu alimentów i kiedy ojciec dziecka zostanie wpisany jako ojciec?
Do alimentów dolicza się 500+ i 1000zł i zasiłek rodzinny? Czy mogą alimenty spowodować że jakis dochód jest przekroczony?
Czy nadal wychowuję samotnie dziecko? Bo nie jestem z partnerem a w większości ja wychowuje i dziecko mieszka zemną?
Czy kiedy ojciec jest uznany to czy w wypadku kiedy mi się coś stanie będzie mógł zająć się dzieckiem?

proszę o pomoc i wyczerpujące odpowiedzi... oraz zrozumienie (przeszłam ciężkie chwile i kompletny brak respektu z strony ludzi nie z mojej winy)... teraz myślę tylko o dzieciątku ...z jednej boje sie utraty pieniedzy na czas rozprawy z drugiej co będzie po utracie 1000zł...opieka społeczna namawia mnie do oddania rocznego maleństwa (zero pomocy) do żłobka dla mnie to za wcześnie a moja praca i tak nie obejmie w wypłacie 1000zł...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra