alimenty 500 a nie 1000! co robić

  • Autor wątku Autor wątku makarena
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

makarena

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
2
Witam
od dłuższego czasu płace alimenty na 6 letnie dziecko w wysokości 500 druga strona chce podwyższenia ich do wysokości 1000 pln, gdzie wskazuje w wyszczególnieniu koszty
samego wyżywienia 500 pln - dziecko jest zdrowe i je wszystko, do tego dochodzi
najdroższa szkoła angielskiego 250/ miesiąc (dziecko uczęszcza tylko na połowę zajęć) prawdopodobnie przestanie po zasądzeniu wyższych alimentów
250 miesięcznie ubranie
25-koszt przedszkola
150 koszt leczenia, pielęgnacja, książki, kino i inne wydatki
razem ok 1200 pln
jak mam udowodnić, że powyższe koszty są
a) zawyżone
b) jeżeli nawet suma jest 1200 to matka pokrywa 50% i ojciec 50%
zarabiam ok 2200pln po odjęciu 600 za mieszkanie i dotychczasowych 500 alimenty zostaje 1200 tyle co wskazane koszty utrzymania 6 letniego dziecka
makarena
 
Nieco dziwne. Wnioskowałbym przed sądem o wykazanie konieczności wydatkowania na dziecko 250zł na ubranie (z całym szacunkiem niejeden dorosły nie wydaje tyle w 2 czy 3 miesiące) :roll: podobnie na leki 150 (wygląda z tego jakby dziecko było ciągle chore) :roll: .
W sądzie można przedstawić oferty innych szkół językowych o tańszych kursach...i tym samym starać się zbić argument szkoły za 250zł miesięcznie.
[cytat:9m99a6er]Art. 135. § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. [/cytat:9m99a6er]
 
che ja mam 200 na 6-latka i próbuje podniesc do 400 bo syn zachorował na przewlekła chorobe i jest bardzo ciezko
 
Właśnie wczoraj rozmawiałem z adwokatem i powiedział mi, że sredni koszt utrzymania dziecka (w moim wypadku 14 letniego) to w/g sądu 800 - 1000 zł, więc 6 letniego jest raczej niższy. A 250 na ubranie to nawet ja na siebie nie wydaję miesięcznie :) , dziwne więc, że matka na dziecko wydaje 250 zł/miesiąc. Co do szkoły angielskiego to spróbuj rozeznać się czy nie ma tańszych (nie jest powiedziane, że dziecko musi chodzić do najdroższej).
Pozdrawiam.
 
[cytat="makarena"]
matka pokrywa 50% i ojciec 50%
[/cytat]

Nie do końca tak jest, ponieważ matka czyni starania o wychowanie i wykształcenie dziecka i jej własny wkład pracy wykonywanej przy dziecku / gotowanie, pranie, opieka w czasie choroby, pomoc w nauce itd./ również brany jest pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Jeśli Pan nie czyni osobistych starań związanych z wychowaniem dziecka to alimenty będą wyższe od Pana.
:)
 
Powrót
Góra