alimenty a odszkodowanie sąd czy córka

  • Autor wątku Autor wątku kris06
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kris06

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2005
Odpowiedzi
2
Witam otóz od lat mój mąż zmuszony jest do alimentacji 24 letniej studiujacej córki. Pewnie ktos powie ze nic mi do tego niemniej jednak bedąc jego zona i majac wpólne dziecko sprawa ta mnie dotyczy a nawet bardzo. w latach kiedy mój mąż płacił 60 % pensji bo zabierał komornik ja studiowałam i wychowywałam nasze dziecko. Rente która otrzymywałam po miom zmarłym Ojcu zamiast przeznaczyc na nauke musiałam utrzymywac rodzinę dlatego że mąż nie był w stanie za 40% (200 zł) pensji tego robić. Dziś konsekwencje tego sa takie że ja nie moge znaleźć pracy , dorabiam sobie sprzatajac po domach a jego córka ( za moje i mojego syna pieniadze ) jezdzi po świecie kształcąc się , nic nie miałam bym przeciwko gdyby moja rodzina mieszkała w godnych warunkach . Dzis konsekwenje sa tez takie nasz syn choruje czesto bo jest alergikiem,ja z mężem wiecznie sie kłócimy itd. Winę za to ponosi sad wielokrotnie mąż obnizał aimenty ale sad apelacyjny zawsze je podnosił do stanu pierwotnego. Zreszta wiemy ze tam macza palce rodzina ex żony męża i to wszystko. Prosze mi tylko powiedziec co ja moge czy moge żądać teraz odszkodowania od sadu za to ze nie moge znależć pracy lub żądać zwrotu pieniędzy od jego córki na poniesienie kwalifikacji zawodowych?
 
[cytat:3srdk3ng]
czy moge żądać
[/cytat:3srdk3ng]
W żadnym wypadku.
Trzeba bylo wcześniej - skutecznie - działać na rzecz pomniejszenia tych alimentów.
W końcu te świadczenia były należne tamtemu i Waszemu dziacku, tylko w różnych wielkościach w zależności od potrzeb danego dziacka.
Nie wiem, dlaczego nie potrafił mąż skutecznie wykazać takich oczywistych zależności i musiał pokrywać potrzeby tamtego dziecka kosztem Waszego.
Czasami warto poprosić o pomoc adwokata, bo wydaje mi się, iż załatwiał te sprawy bez niego, nie posiadając dostatecznej wiedzy prawnej oraz elokwencji i erudycji, aby skutecznie dowodzić, iż jedno dziecko nie jest gorsze od drugiego.
 
Powrót
Góra