1. Każda sprawa jest indywidualna.
2. Dobrze, że cokolwiek robisz jak nie otworzyli Ci jednego z kierunków, czy rozważasz studia o tym, kierunku, który Cię interesuje na innej uczelni wyższej może w innym mieście? Skoro w tym roku nie otworzyli danego kierunku to podobnie może być za rok i będziesz nadal w tym samym miejscu, w którym jesteś obecnie. Kolejne pytanie, czy zamierzasz kontynuować naukę, czy jest to tylko chwilowy pomysł i jakie możliwości dadzą Ci te studia.
3. Nie musisz oddawać alimentów, aż się usamodzielnisz. W chwili obecnej jesteś po szkole średniej. Dużo osób w tym wieku i po szkole średniej również znajduje się w takim momencie, że nie wiadomo co zrobić dalej, a rodzic Cię powinien wspierać w Twoich wyborach, doradzić co możesz zrobić, ale niestety wielu chce od razu "zwrotu alimentów z odsetkami". Zatem musisz dobrze przemyśleć, co Cię w życiu interesuje i co byś chciała robić.
4. Jaki to miałby być tryb studiów? Stacjonarny, czy niestacjonarny? w przypadku studiów niestacjonarnych Sądy bardzo często wypytują i oczekują podjęcia zatrudnienia, aby wykazać, że nie liczysz wyłącznie na alimenty od rodzica, ale podejmuje się samodzielne starania o środki utrzymania. Tak samo często stanowi to argument przemawiający za uchyleniem obowiązku alimentacyjnego z uwagi na "samodzielność" i niestety trzeba liczyć na wyrozumiałość sędziego. 1 sędzia powie, że masz dokończyć studia i rodzic Cię powinien wspierać duchowo, finansowo itd. Inny sędzia powie, że skoro pracujesz i studiujesz to alimenty Ci nie są już potrzebne.
5. Kursy językowe to dobra rzecz, ale znowu musisz przemyśleć, który kurs Ci się przyda. Ewentualne koszty kursu w przyszłości w procesie sądowym o alimenty będą kwestionowane przez ojca jako niepotrzebny wydatek, bo oni nie rozumieją lub nie chcą przyjąć do wiadomości, że po szkole średniej istnieje coś takiego jak studia i dalsza edukacja.
6. Gdzie i komu chcesz zgłosić to, że zostałaś skreślona z listy studentów?
7. Czy stracisz alimenty? Wg. mnie nie, a powody masz opisane powyżej.
8. To, że gdy pójdziesz do pracy przed studiami i nie będziesz się w stanie utrzymać jest argumentem, ale to też trzeba wykazać, w trakcie ewentualnego procesu sądowego wszystko jest kwestionowane.