K
KyleKatarn97
Witam. Mój pierwszy temat na forum, więc nie wiem, czy w dobrym miejscu.
Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda sprawa alimentacyjna, gdy po skończonym technikum nie podejmuję studiów. Mam 20 lat. Moi rodzice rozwiedli się około 15 lat temu, wówczas na mojego ojca zostały nałożone przez Sąd alimenty. Od kilku lat ojciec walczy z moją matką o obniżenie, a nawet całkowite zniesienie (i tak już minimalnych) alimentów, tłumacząc to swoją "kiepską sytuacją finansową". W rzeczywistości pracuje w dobrze prosperującej firmie, lecz wciąż ukrywa ten fakt w dokumentacji (nawet przed sądem, lecz sędzia dobrze zdaje sobie z tego sprawę). W tym roku zostałem absolwentem czteroletniego technikum plastycznego na kierunku grafiki komputerowej. W moim zawodzie liczą się doświadczenie i umiejętności, tak więc postanowiłem je zdobyć pracując zdalnie w domu wykonując zlecenia przez internet oraz zapisując się na prywatne kursy dokształcające. Nie zamierzam podjąć w tym roku studiów- planuje zrobić to w następnym roku. Moja mama żąda ode mnie podjęcia jakiegokolwiek kierunku, byle tylko mieć dowód na papierze, że wciąż się uczę. Oprócz umiejętności potrzebuję sprzętu, na który oczywiście nie mam pieniędzy, a chciałbym na niego zarobić. Bo jaki ma sens studiowanie grafiki komputerowej bez komputera? Jeżeli ojciec dowie się o moich planach, od razu wystąpi o zniesienie alimentów. Czy istnieje sposób na utrzymanie alimentów przez ten rok, gdy nie będę studentem (lecz planuje nim być za rok)? Czy płatne kursy to też nauka?
Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda sprawa alimentacyjna, gdy po skończonym technikum nie podejmuję studiów. Mam 20 lat. Moi rodzice rozwiedli się około 15 lat temu, wówczas na mojego ojca zostały nałożone przez Sąd alimenty. Od kilku lat ojciec walczy z moją matką o obniżenie, a nawet całkowite zniesienie (i tak już minimalnych) alimentów, tłumacząc to swoją "kiepską sytuacją finansową". W rzeczywistości pracuje w dobrze prosperującej firmie, lecz wciąż ukrywa ten fakt w dokumentacji (nawet przed sądem, lecz sędzia dobrze zdaje sobie z tego sprawę). W tym roku zostałem absolwentem czteroletniego technikum plastycznego na kierunku grafiki komputerowej. W moim zawodzie liczą się doświadczenie i umiejętności, tak więc postanowiłem je zdobyć pracując zdalnie w domu wykonując zlecenia przez internet oraz zapisując się na prywatne kursy dokształcające. Nie zamierzam podjąć w tym roku studiów- planuje zrobić to w następnym roku. Moja mama żąda ode mnie podjęcia jakiegokolwiek kierunku, byle tylko mieć dowód na papierze, że wciąż się uczę. Oprócz umiejętności potrzebuję sprzętu, na który oczywiście nie mam pieniędzy, a chciałbym na niego zarobić. Bo jaki ma sens studiowanie grafiki komputerowej bez komputera? Jeżeli ojciec dowie się o moich planach, od razu wystąpi o zniesienie alimentów. Czy istnieje sposób na utrzymanie alimentów przez ten rok, gdy nie będę studentem (lecz planuje nim być za rok)? Czy płatne kursy to też nauka?