S
Szuwaks
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 6
Witam wszystkich.
Mam nadzieje, że w końcu trafilem na odpowiednie miejsce. Moze pomożecie rozwiazac moje problemy bo wydaje mi sie, że wiele osob moze mieć podobne. Postaram sie po krótce opisać moją sytuacje.
Mam 22 lata, aktualnie studiuje na III roku AR w Szczecinie. Moi rodzicie rozwiedli się jak bylem maly. Matka wyszła ponownie za mąż, Ojciec żyje w konbkubinacie. Alimenty przyznane przez sąd były pobierane przez komornika z pensji Ojca a pozniej z emerytury. Jak dotąd normalna historia rozwodowa... Ale jak może, nieczęsto sie zdarza, moje układy z rodzicami (mieszkałem z Matka) były bardzo dobre i kiedy poszedłem na studia, za porozumienie stron, zrezygnowalismy z komornika na rzecz dobrowolnego płacenia przez Ojca alimentów. Była to oczywiscie troszke wieksza suma niz na wyroku. Wszystko było by ok, ale dochody Matki i Ojczyma nie pozwalaja im na wspomaganie mnie na studiach. Jednak umowilem sie z Ojcem, że bedzie płacił mi alimenty tylko w miesiacach w ktorych sie ucze, wiecej płacił... a w ktorych mam wakacje po prostu nie placi mi nic. No i tu pojawia sie problem. Dochody na jednego członka mojej rodziny, po doliczeniu alimentow, bez problemu upoważniaja mnie do pobierania stypendium socjalnego, jednak z powodu braku wpływów (jako alimenty pokazuje wpłaty dokonane przez Ojca na konto) w miesiacach letnich, dziekanat dodaje wszystko i liczy mi srednia z tych miesiecy z ktorch byly wplaty czyli wychodzi ok 200 zł na miesiac wiecej niz jest faktycznie. Co mam w takiej sytuacji zrobic?? Gdyz w roku nastepnym mam 3 wplaty po duzych sumach, wiec wg nich bede mial dochody ja jakis biznesmen nie przymierzajac. Taka sytuacja stawia mnie w ciezkiej sytuacji gdyż Matka nie moze mi pomoc finansowo. Jest jakies wyjscie z sytuacji??
Mam nadzieje, że w końcu trafilem na odpowiednie miejsce. Moze pomożecie rozwiazac moje problemy bo wydaje mi sie, że wiele osob moze mieć podobne. Postaram sie po krótce opisać moją sytuacje.
Mam 22 lata, aktualnie studiuje na III roku AR w Szczecinie. Moi rodzicie rozwiedli się jak bylem maly. Matka wyszła ponownie za mąż, Ojciec żyje w konbkubinacie. Alimenty przyznane przez sąd były pobierane przez komornika z pensji Ojca a pozniej z emerytury. Jak dotąd normalna historia rozwodowa... Ale jak może, nieczęsto sie zdarza, moje układy z rodzicami (mieszkałem z Matka) były bardzo dobre i kiedy poszedłem na studia, za porozumienie stron, zrezygnowalismy z komornika na rzecz dobrowolnego płacenia przez Ojca alimentów. Była to oczywiscie troszke wieksza suma niz na wyroku. Wszystko było by ok, ale dochody Matki i Ojczyma nie pozwalaja im na wspomaganie mnie na studiach. Jednak umowilem sie z Ojcem, że bedzie płacił mi alimenty tylko w miesiacach w ktorych sie ucze, wiecej płacił... a w ktorych mam wakacje po prostu nie placi mi nic. No i tu pojawia sie problem. Dochody na jednego członka mojej rodziny, po doliczeniu alimentow, bez problemu upoważniaja mnie do pobierania stypendium socjalnego, jednak z powodu braku wpływów (jako alimenty pokazuje wpłaty dokonane przez Ojca na konto) w miesiacach letnich, dziekanat dodaje wszystko i liczy mi srednia z tych miesiecy z ktorch byly wplaty czyli wychodzi ok 200 zł na miesiac wiecej niz jest faktycznie. Co mam w takiej sytuacji zrobic?? Gdyz w roku nastepnym mam 3 wplaty po duzych sumach, wiec wg nich bede mial dochody ja jakis biznesmen nie przymierzajac. Taka sytuacja stawia mnie w ciezkiej sytuacji gdyż Matka nie moze mi pomoc finansowo. Jest jakies wyjscie z sytuacji??