Alimenty- apelacja pozwanego od wyroku

  • Autor wątku Autor wątku jesus2007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jesus2007

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
1
Witam mam pytanie o szanse skutecznej apelacji.

Wraz z żoną wnieśliśmy w kwietniu o alimenty na rzecz czteroletniej córeczki żony z poprzedniego zwiazku nieformalnego.
Kwota pozwu- 500 zł.
Nasza sytaucja- żona nie pracuje, studentka, w trakcie trwania rozprawy byla w ciazy i musiala zrezygnować z pracy ( umowa na zlecenie- max 400 zł na miesiac)
Ja- zarobki rzędu 1100 zł.netto
Między wyrokiem a apelacja- urodzilo nam sie kolejne dziecko.

Pozwany- zarobki 3800,netto, od poczatku postepowania unikal rozpraw, przysylajac zwolnienia lekarskie badz po prostu nie przyjeżdżając, pojawil sie na czwartej rozprawie. Wynajal sobie adwokata, nam zaś sad odmowil ze wzgledu na mala zawilosc sprawy. Wnosil o alimenty nie wieksze od 200 zł twerdząc ze jest ubogi. Splaca milion kredytow, placi na mieszkanie 850zł- choc przelewow nie wykazal, placi alimenty na syna 600 zl, choc ma zasadzone 400. Pozwany napisal wprost- ze ma jedna koszule, jedne spodnie jedna bluze- taki jest biedny. Twierdzil tez ze jest ciezko chory ale nie potrafil wykazac żadnego potwierdzenia tego od lekarza. Twierdzil ze sprzedal samochod, ale przyznal ze nie ma umowy sprzedazy i że caly czas nim jeździ. Twierdzil, ze jest w grupie do zwolnienia, ale żadnego potwierdzenia nie przedlożył;
W okresie postepowania otrzymal pożyczki na laczna kwote 31 tys zł- sędzina przy wyrpku stwerdzila ze kredyty wskazuja wrecz ze ma zdolnosc kredytowa a kwota 370 zl to minimum i tyle zasadza. Tyle placimy na przedszkole , a drugie 370 zł moze wg sedziny pokryc pozostale koszta utrzymania dziecka.Sędzina przy wyroku mowila o minimum 370, mowila o tym ze pozwany twierdzi ze nie ma kasy a na drugie dziecko 8letnie chce placic 600 zl choc musi 400.

Minal miesiac ponad i jest apelacja.
Powod - wciaz powoluje sie na swoje ubostwo, raty za kredyty itd, wciaz oplaca przy tym adwokata.
Jak myślicie czy sad apelacyjny da sie nabrac na takie teksty, bo dla nas sprawa jest absolutnie nie do wygrania.
 
Jest takie Orzeczenie Sądu Najwyższego ale nie pamiętam nr, musiałby Pan poszukać i na to orzeczenie się powołac.
To treść tego orzeczenia:
„Na wysokość alimentów nie mogą mieć wpływu obciążające pozwanego w sprawie koszty sądowe i koszty procesu. Także zadłużenie bankowe pozwanego nie może powodować ograniczenia należnych małoletniemu powodowi środków utrzymania i wychowania. Osoba bowiem, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, musi się z tym liczyć przy podejmowaniu wydatków na zakup mebli, telewizora, lodówki itp., i ich wysokość planować stosownie do posiadanych możliwości z uwzględnieniem wspomnianego obowiązku alimentacyjnego”.
 
Powrót
Góra