E
ela0211
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 15
Witam, mam 20 lat, od rozwodu rodziców tzn.8lat otrzymuje alimenty od Ojca. W kwocie 700zl (Kwota jest wysoka ponieważ ojciec jest kopalniakiem). Jego zarobki wynoszą 5 tys( nie licząc dodatków jakie otrzymuje od Kopalni typu:zyski,Barbórka,podgrusza itp itd) Ojciec niestety jest pod manipulacja konkubiny. Więc jest zawziety żeby odebrać mi alimenty. Twierdzi że mając pełnoletniość mogę iść do pracy. (Podkreśla m że nie mam wykształcenia) Niestety zachwiania psychiczne przez rozwód rodziców podziały majątków które bardzo długo trwały doprowadziły mnie do kłopotów ze szkołą. Dopiero od 3 lat wyszłam na prostą i chce się kształcić. Płacę aktualnie za szkołę 200 zl. Szkoła jest 3-4 razy w tygodniu "dzienna". Miałam już rozprawę w sądzie rejonowym jak los dał (Wygrałam) i za długo się nie pocieszylam ponieważ Ojciec złożył na "Apelacje" czy mam szansę wygrać? Czy jednak mieć obawy przegranej? Utrzymuje się z tych alimentów sama, typu place za mieszkanie tylko za wodę i prąd abonament telefonu i szkole. Koszt miesięczny około 500zł. Na życie pomaga mi mama bo bardzo mam z nią dobre kontakty i nigdy mi nie odmówiła pomocy pienieznej.