Alimenty dla dziecka, które rzuciło studia.

  • Autor wątku Autor wątku muhozol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

muhozol

Użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
101
Witam,
Córka we wrześniu, po roku studiów rzuciła je, nieprzystępując do egzaminów (kilku) poprawkowych. Dla uniknięcia wstrzymania wypłaty zasiłku rodzinnego po zmarłej mamie rozpoczęła naukę w szkole policealnej - florystycznej, zaocznej. Nie starała się do tej pory szukać pracy. Córka najmuje z chłopakiem mieszkanie w innym mieście, w "naszym" posiada własne w nowym budownictwie, z którego sama mogła by czerpać w znacznej wysokości pożytki, gdyby je zechciała wynająć bo jak sama twierdzi: "do naszego miasta nie wróci". Niestety nie zechciała tego robić. Kto ma rację? Córka, która twierdzi, że ma prawo otrzymywać dalej alimenty, czy ja, który zaatanawia się czy mój obowiązek alimentacyjny wygasł w chwili rzucenia nauki w szkole wyższej przez córkę. Mamy dobre kontakty, nie chcemy tej sprawy rozstrzygać w sądzie ale chyba nie będzie innej opcji by być zrobić to zgodnie z obowuązującym prawem.
 
Jest wyrok w tej sprawie? To wnies do sądu o zniesienie obowiązku wraz z zabezpieczeniem na czas trwania rozprawy.
 
karolla0905 napisał:
Jest wyrok w tej sprawie?
Nie ma, na razie wymieniamy sie argumentacjami z córką. Wiem, że wniesienie wniosku do sądu będzie koniecznością. Tylko czy jest sens z mojej strony jeśli to córka ma racje, że dalej jej powienienem przekazywać alimenty?
 
Jeśli nie ma wyroku sądowego nakazującego płacenie alimentów, to córka musiałaby wystąpić do sądu o przyznanie alimentów. Ale z sytuacji jaką opisałeś wynika, że nie bardzo są ku temu przesłanki. Córka nie uczy się i nie pracuje gdyż to jest jej wyborem, ale jest dorosła i może się utrzymać.
 
debastet napisał:
Jeśli nie ma wyroku sądowego nakazującego płacenie alimentów..
Prosze, przeczytaj jeszcze raz mój post. Córka otrzymuje alimenty (na podstawie wyroku sądu), a po rzuceniu studiów poszła do policealnej. Ale o tym wszystkim pisałem w 1 poście ...
 
Z pierwszego postu nie wynika że alimenty są zasądzone sądownie. Skoro były to najlepiej żeby to sąd zniósł obowiązek. Bo inaczej w każdych chwili córka może iść do komornika a ty będziesz musiał się z tym zmierzyc i biegać po sądach. Lepiej zrobić to od razu. Skoro jest w policealnej zaocznej może się utrzymywać sama i rzuciła stacjonarne studia. Sąd zdecyduje. Nigdy takie sprawy nie są zero jedynkowe i nikt ci tu nie udzieli 100 proc odpowiedzi że tak możesz nie płacić.
 
Masz ogromną szanse na zniesienie obowiązku alimentacyjnego w takim przypadku. Córka dobrowolnie porzuciła studia. Szkoła policealna nie uniemożliwia podjęcia pracy, a dodatkowo jest posiadaczką mieszkania, które byłoby w stanie bez problemu zapewnić jej środki do utrzymania.
 
Dziekuje wszystkim za ponocne informacje. Tak, zloze do sądu pozew o stwierdzenie wygaśnięcia zobowiązania alimentacyjnego. Jak ustalić wielkość przedmiotu sporu w sytuacji gdy zasądzone alimenty dawno już temu wynosiły 450 zł a ja waloryzowałem sam, i ostatnie płaciłem w wysokości 800 zł?
 
Powrót
Góra