K
Kasialodzka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 4
Witam. Studiuje dziennie na politechnice i łącze to z pracą, w której zarabiam około 800-1000 zł. Ponieważ jest to umowa zlecenie nie mam stabilności finansowej i równie dobrze mogę zarobić 400 zł. Mój ojciec zarabia od 3000 do 5000/6000 tys. (ma wysokie premie) a mama 1400 na rękę. Ojciec jest despotą (podejrzewam że ma zaburzenia psychiczne), tyranem oraz ma fioła na moim pukncie (kontrola non stop) i odkąd jestem mała podnosi rękę na mnie i mame. Chciałabym się wyprowadzić i wynająć pokój ale chciałabym dostać alimenty. Chciałam załatwić to polubownie ale jego prawnik w pracy powiedział, że jeśli ojciec nie wyrzuca mnie z domu i mogę mieszkać z nimi to nic płacić mi nie musi.
-czy jest prawdą co powiedział prawnik i czy jest sens bic sie o alimenty
-jakie kroki powinnam podjąć
-zależy mi ma czasie poniewaz dochodzi do awantur non stop gdzie jestem bita i "albo robisz co ci kaze albo won pod most", kiedy najszybciej mogę dostać owe alimenty?
Dodam tylko, że o roku ojciec nie daje mi w ogóle pieniędzy, płaci tylko za jedzenie.
-czy jest prawdą co powiedział prawnik i czy jest sens bic sie o alimenty
-jakie kroki powinnam podjąć
-zależy mi ma czasie poniewaz dochodzi do awantur non stop gdzie jestem bita i "albo robisz co ci kaze albo won pod most", kiedy najszybciej mogę dostać owe alimenty?
Dodam tylko, że o roku ojciec nie daje mi w ogóle pieniędzy, płaci tylko za jedzenie.