alimenty dla rodzica

  • Autor wątku Autor wątku tara-ta
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tara-ta

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
4
Witam.
Po ukończeniu szkoły podjęłam pracę i wraz z rodzicami utrzymywałam wspólne gospodarstwo domowe, czyli dokładałam się do czynszu i wszystkich pozostałych kosztów. Obecnie pracuję za granicą i również pomagam finansowo rodzicom (mam jeszcze młodsze rodzeństwo). Ostatnio rodzice poprosili mnie o pełnomocnictwo w rozporządzaniu moją własnością (mieszkaniem, które kupiłam za własne pieniądze i nadal spłacam). Mam już dość tylko mojej ciągłej pomocy dla rodziców. Mój ojciec jest na rencie, a matka czeka na ukończenie 60 roku życia by dostać emeryturę, wiem, że nie będzie ona wysoka. Pytanie: Czy mogę poprosić rodziców o zrzeczenie się roszczeń alimentacyjnych w stosunku do mojej osoby? Jak to załatwić prawnie?
 
Nie masz obowiązku łożenia na utrzymanie rodziców i rodzeństwa. To na rodzicach ciąży obowiązek utrzymania dzieci, czyli rodzeństwa do ukończenia 18-go roku życia, względnie do ukończenia nauki. Jeżeli nie masz orzeczonego obowiązku alimentacyjnego w stosunku do rodziców to nie widzę problemu. Porozmawiaj z nimi. Każdy dorosły człowiek, powinien w pewnym momencie życia zacząć żyć na własny rachunek. Rozumiem, że do tego dążysz. Równie dobrze rodzeństwo może pójść do pracy i zacząć łożyć na swoje utrzymanie i utrzymanie rodziców.
Hmmm. Czasami panuje w naszym społeczeństwie dziwne przekonanie, że za granica to są kokosy. Niczym wujek z Ameryki...ma słać dolary, a skąd je bierze to już jego biznes.
 
Boje się że, JESZCZE nie mam wyroku sądowego - alimentów dla rodziców, ale za jakiś czas mnie to spotka, a wtedy to będzie za późno na cokolwiek - nie mam żadnych dowodów, że przez te wszystkie lata część swojej pensji oddawałam rodzicom. Już niedawno usłyszałam z ust matki, że tyle mi w życiu pomogła, bo czasem wysyłała mi paczki z rzeczami (zawsze wysyłałam im w takiej sytuacji pieniądze i to z nadwyżką). Chcę to w końcu załatwić raz na zawsze. Spodziewam się dziecka i mam teraz kogoś innego kto będzie potrzebował mojej pomocy.
 
Jeżeli dojdzie do sprawy sądowej to sam fakt, że jesteś ich córką nie przesądza że będzie zobowiązana do alimentów. Towarzystwo niech weźmie się do pracy, a nie korzysta ze sponsoringu. A to że matka tyle Ci w życiu pomogła, no cóż do 18-tki miała obowiązek. A rodzeństwo w jakim jest wieku, uczy się?
 
Morena, co Ty wypisujesz? Przecież to elementarz: rodzice mogą być alimentowani przez dzieci. Ponadto nie ma takiej możliwości jak zrzeczenie się alimentów. Natomiast czy żądanie rodziców zostanie uwzględnione, to zależy od okoliczności konkretnej sprawy i być może powództwo zostanie oddalone.[/I]
 
Przeczytaj mój post jeszcze raz. Chyba źle coś zrozumiałeś. Nie napisałam, że rodzice nie mogą być alimentowani przez dzieci. Ale sam fakt że jest ich córką NIE PRZESĄDZA, że będzie do tego zobowiązana. I tak jak napisałeś, powództwo może być oddalone. Sama pomagałam w podobnej prawie swojej koleżance, od której ojciec żądał alimentów. Jak pomagała z dobroci serca to było wszystko oki, ale jak strumyk z kasą powoli wysychał to zrobiła się afera, bo jak to - ona powinna mu pomagać. Miał wystarczające środki na utrzymanie, mógł podjąć zatrudnienie, nie był niezdolny do pracy...był tylko leniwy. Nawet odwołał się od wyroku oddalającego powództwo o alimenty, ale nic nie wskórał.
Także w tej sprawie nie zakładałabym od razu, że sąd przyzna rację rodzicom.
Nie rozumiem więc skąd oburzenie moją wypowiedzią.
 
Mam 33lata, mój brat ma 23lata, nie pracującą żonę i 6letnie dziecko, a siostra ma 19lat, męża i spłacają kredyt na samochód, jej mąż niedawno stracił prace. Moje rodzeństwo mieszka ze swoimi teściami. Wszyscy mamy wykształcenie zawodowe. Moja matka ma przepracowane 20lat w tym 9lat wychowawczego, a ojciec jest na rencie. Rodzice mają mieszkanie własnościowe, ale ma ono należeć po ich śmierci do mojej siostry (nie wiem czy już je przepisali, nigdy się tym nie interesowałam) Ja najpierw mieszkałam z rodzicami, pracowałam i wspólnie utrzymywaliśmy dom. Od 9lat mieszkam i pracuję za granicą, do tej pory przesyłałam rodzicom pieniądze, ale teraz moja sytuacja uległa zmianie i już nie chce.
Myślałam, że wystarczy akt notarialny w którym rodzice zrzekną się praw do alimentów i wszelkich roszczeń do mojej osoby?
 
Ps. Nie chcę trafić do sądu, chcę się z tym uporać teraz. Mój narzeczony nic nie wie o moim dofinansowywaniu rodziców i ciężko mi będzie mu to wszystko wytłumaczyć zwłaszcza pozew do sądu. Jest Anglikiem i jego rodzice do dziś mu pomagają mu w jego firmie.
 
tara-ta napisał:
mój brat ma 23lata, nie pracującą żonę i 6letnie dziecko, a siostra ma 19lat, męża i spłacają kredyt na samochód, jej mąż niedawno stracił prace. Moje rodzeństwo mieszka ze swoimi teściami. Wszyscy mamy wykształcenie zawodowe. Moja matka ma przepracowane 20lat w tym 9lat wychowawczego, a ojciec jest na rencie. Rodzice mają mieszkanie własnościowe, ale ma ono należeć po ich śmierci do mojej siostry (nie wiem czy już je przepisali, nigdy się tym nie interesowałam)

Równie dobrze rodzice mogą wystąpić o alimenty od rodzeństwa. Póki nie ma wniosku o alimenty, nie otrzymałaś żadnego pisma trudno powiedzieć, czym rodzice będą to motywować.
Część osób w podobnych sytuacji zrywa kontakt z rodziną, część płacze i płaci. Trudno doradzać ...
 
dodam tylko tyle: rodzice muszą wykazać, że są w niedostatku, jeśli są pazerni nic nie poradzisz pójdą do sądu, a pamiętaj renty i emerytury są z reguły niskie i jakoś sobie inni radzą nie zazdroszczą dzieciom.
 
Powrót
Góra