J
jillscott
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 1
Sprawa jest dość skomplikowana i zawiera kilka spraw które prawdopodobnie powinnam poruszyć w oddzielnych wątkach.
Przez około 9 lat utrzymuję z matką bardzo ograniczone kontakty aby chronić moja rodzine z powodu pojawienia się w jej zyciu człowieka z przestępczą przeszłością udającego„Włocha”( 2 wyroki ), z długami i komornikiem na karku – dowiedziałam się o tym 2 miesiące po jego pojawieniu się gdy funkcjonariusze policji sprawdzili akta tego człowieka po kradzieży w moim domu jako jednego z podejrzanych.
Moja matka nie chce o niczym ze mną rozmawiać i ukrywa wiele faktów.
Od rodziny dowiedziałam się że aktualnie jest on od miesiąca – prawdopodobnie - w więzieniu lub ukrywa sie, a moja matka jest w DUŻYCH KŁOPOTACH:
- wg wpisów w Księdze Wieczystej którą widziałam w Internecie, rok temu moja matka „sprzedała” nieruchomość – pieniędzy z tej sprzedaży nie ma
- z tego co dowiedziałam się na spotkaniu z obecnym właścicielem ( 29 lat, numery pruszkowskie lub okolice) „sprzedaz” nastąpiła z powodu zaciągnięcia przez Nia długów i w chwili obecnej albo odkupi nieruchomość za 195 000 pln ( dług prawdopodobnie zaciągnęła na 95 000 pln ) lub do końca miesiąca ma opuścić dom ze swoja 95 letnią umierającą matką
- babcia która miała problemy z poruszaniem się przepisała ten dom na moją matkę niecałe 10 lat temu pod warunkiem służebności i była tam zameldowana – generalnie miała mieszkać w tym domu do końca życia i moja matka miała się nią opiekować. Obie siostry mojej matki zrzekły się praw do domu które przysługiwały im w spadku po dziadku. Babcię widywałam 1-2 razy w roku i w ciągu ostatnich 4 lat jej percepcja otoczenia znacznie się pogorszyła ( z powodu miażdżycy )
- rok temu, miesiąc przed sprzedażą czyli w lipcu 2011 roku pojawił się wpis w KW o zrzeczeniu się babci do służebności ( albo ktoś sfałszował ten dokument, albo podpisała to w nieświadomości )
Przed pojawieniem się jej obecnego partnera była może samotną ale dobrze radzącą sobie kobietą. Miała własną firme która przynosiła jej dobre dochody.
W tej chwili jest bankrutem ( kilka kredytów ) bez dachu nad głową.
Wiem że wszystko co miała i pożyczyła oddała oszustowi z którym żyje i wg zdania kuzynki zrobi wszystko aby wrócił do niej.
Pytania:
- czy istnieje możliwość aby babcia odzyskała swój dom w tej sytuacji aby w przypadku jej śmierci odziedziczyły go jej wszystkie córki?
- czy jest to sprawa którą może się zająć prokurator?
- czy grozi mi odpowiedzialność za długi matki i obowiązek alimentacyjny?
Przez około 9 lat utrzymuję z matką bardzo ograniczone kontakty aby chronić moja rodzine z powodu pojawienia się w jej zyciu człowieka z przestępczą przeszłością udającego„Włocha”( 2 wyroki ), z długami i komornikiem na karku – dowiedziałam się o tym 2 miesiące po jego pojawieniu się gdy funkcjonariusze policji sprawdzili akta tego człowieka po kradzieży w moim domu jako jednego z podejrzanych.
Moja matka nie chce o niczym ze mną rozmawiać i ukrywa wiele faktów.
Od rodziny dowiedziałam się że aktualnie jest on od miesiąca – prawdopodobnie - w więzieniu lub ukrywa sie, a moja matka jest w DUŻYCH KŁOPOTACH:
- wg wpisów w Księdze Wieczystej którą widziałam w Internecie, rok temu moja matka „sprzedała” nieruchomość – pieniędzy z tej sprzedaży nie ma
- z tego co dowiedziałam się na spotkaniu z obecnym właścicielem ( 29 lat, numery pruszkowskie lub okolice) „sprzedaz” nastąpiła z powodu zaciągnięcia przez Nia długów i w chwili obecnej albo odkupi nieruchomość za 195 000 pln ( dług prawdopodobnie zaciągnęła na 95 000 pln ) lub do końca miesiąca ma opuścić dom ze swoja 95 letnią umierającą matką
- babcia która miała problemy z poruszaniem się przepisała ten dom na moją matkę niecałe 10 lat temu pod warunkiem służebności i była tam zameldowana – generalnie miała mieszkać w tym domu do końca życia i moja matka miała się nią opiekować. Obie siostry mojej matki zrzekły się praw do domu które przysługiwały im w spadku po dziadku. Babcię widywałam 1-2 razy w roku i w ciągu ostatnich 4 lat jej percepcja otoczenia znacznie się pogorszyła ( z powodu miażdżycy )
- rok temu, miesiąc przed sprzedażą czyli w lipcu 2011 roku pojawił się wpis w KW o zrzeczeniu się babci do służebności ( albo ktoś sfałszował ten dokument, albo podpisała to w nieświadomości )
Przed pojawieniem się jej obecnego partnera była może samotną ale dobrze radzącą sobie kobietą. Miała własną firme która przynosiła jej dobre dochody.
W tej chwili jest bankrutem ( kilka kredytów ) bez dachu nad głową.
Wiem że wszystko co miała i pożyczyła oddała oszustowi z którym żyje i wg zdania kuzynki zrobi wszystko aby wrócił do niej.
Pytania:
- czy istnieje możliwość aby babcia odzyskała swój dom w tej sytuacji aby w przypadku jej śmierci odziedziczyły go jej wszystkie córki?
- czy jest to sprawa którą może się zająć prokurator?
- czy grozi mi odpowiedzialność za długi matki i obowiązek alimentacyjny?