Alimenty do człowieka którego "nie ma"

  • Autor wątku Autor wątku Kacper36
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kacper36

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie!
Na wstępie chciałbym bardzo prosić o bardzo konkretne odpowiedzi oraz spostrzeżenia dotyczące próby rozwiązania poniższego problemu. Oczekuję jak najbardziej fachowych porad jaki i dzielenie się konkretnymi doświadczeniami "laików". A więc:
Mam 18 lat i do tej pory nie interesowałem się sprawą alimentów jakie mi przysługują . Moja mama uczyniła kilka kroków (jak się okazuje niedostatecznie efektywnych), aby periodycznie otrzymywać należności od mojego ojca, którego, dodam, nigdy nie widzialem.
Z tego, co jest mi wiadome, przez pierwsze 3 lata mój ojciec był wypłacalny. Potem jednak, tematycznie okrojony kontakt, został całkowicie zerwany wraz z wypłacalnością. Tyle tytułem wstępu, którym chciałem nakreślić sytuację, w jakiej się znajduje. Przejdźmy do konkretów.
Obecnie uczę się w LO. Jak wiadomo wraz z wiekiem potrzebne są pieniądze na dalszą edukację. Postanowiłem zająć się sprawą. Od 15 lat nie dostawałem ani grosza od mojego ojca, nie mówiąc już o jakimkolwiek utrzymywaniu kontaktu (logiczne).
Sprawą "zajmuje się" komornik. Do prokuratury kierowanych było wiele pism, które miały wezwać samego zainteresowanego do płacenia należności. Stawił się on tylko raz (było to ponad 10 lat temu). Wtedy to złożył zeznania, których treść była wiadoma (nie ma pieniędzy, nie ma z czego żyć, nie pracuje, nie ma środków do życia). Oczywiście prokurator rzekomo wszystko sprawdził i, wykazał iż stan jaki opisał mój ojciec jest zgodny z prawdą. Wszystko może i byłoby jasne, ale wezwany przyjechał pod sąd nowym samochodem prosto z salonu.
Sprawa taka jak każda inna, ale ostatnio chciałem skontaktować się z moim ojcem i porozmawiać o kilku rzeczach. Rozumiem, jak wiadomo, każdy tchórz nie będzie wyrażał woli spotkania. Udałem się na adres pod którym miał mieszkać, ale tam nie zastałem nikogo. Powiedziano mi,, że sprzedał on mieszkanie 6 lat temu (Gdzie był komornik?). Pomijając ten fakt, udałem się na inny podany adres ostatniego meldunku. Tam też go nie zastałem. Zadzwoniłem do komornika i zapytałem się gdzie teraz znajduje się zainteresowany. O dziwo, komornik powiedział że nie ma pojęcia gdzie teraz może on się znajdować. A więc gdzie szukać?
W miejscu ostatniego zameldowania mojego ojca mieszkała kobieta, która niegdyś była z nim związana (mieszkanie było jej własnością). Ona ochoczo stwierdziła że bardzo chętnie mi pomoże (z bliżej nieokreślonych powodów).
Niestety, jej rady nie okazały się pomocne (moim zdaniem permanentnie, umyślnie kłamała zbijając mnie z wszelkich tropów. Myślę, iż ma ona pośredni kontakt z zainteresowanym).
Mój ojciec miał córkę i syna z poprzedniego małżeństwa, nie z wyżej wymieniona kobietą. Są oni starsi ode mnie. I tutaj pojawiają się konkretne pytania.
1. Jak mam się zabrać do tej sprawy od strony prawnej? Jakie pisma muszę wystosować, aby sprawa ruszyła z miejsca?
2. W jaki sposób mogę odnaleźć ojca (ma nieaktualny meldunek, komornik nie ma pojęcia gdzie on teraz się znajduje). Nie, nie stać mnie na detektywa.
3. W jaki sposób mogę uzyskać informację o adresie mojego przyrodniego rodzeństwa? (niezwykle zależy mi na tym)
4. Czy mam prawo egzekwować należności od mojego rodzeństwa? Jeżeli tak to jakie pisma muszę wystosować do prokuratury i w ogóle jak mam sie do tego zaprać?
5. Czy mam prawo do dziedziczenia majątku nawet jeśli przypuszczalnie nie obowiązuje mnie on za sprawą wykluczenia z testamentu i jak mam się o to starać (o ile poznam adres i sam podmiot)
Sprawa jest nieznacznie bardziej skomplikowana, jaką Wam przedstawiłem, lecz aby opisać tę patologię, musiałbym opisać sytuację w której się znajduje dokładniej (nie jest to sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia ani tym podobna sytuacja wymagająca natychmiastowej pomocy doraźnej) co napewno nie jest koniecznym.
Dodam, że od września 2012 roku zasiłek alimentacyjny pobierany z Funduszu Alimentacyjnego zostanie wstrzymany, gdyż kwota zarobku mojej mamy przewyższyła próg o kilka złotych.
Przepraszam za nieład w powyższym "wywodzie". Mam nadzieję, że będzie on dostatecznie przejrzysty i czytelny.
Serdecznie dziękuję za każdy podrzucony pomysł i przepraszam za zachowanie mojego ojca, które jest ogromnie niedojrzałe, a które nie zostało podyktowane jego sytuacjami losowymi. To tylko instynktowna, głupia wola ukrywania się przede mną do końca jego, i tak marnego oraz błahego żywota.
 
Cytat
"3. W jaki sposób mogę uzyskać informację o adresie mojego przyrodniego rodzeństwa? (niezwykle zależy mi na tym)
4. Czy mam prawo egzekwować należności od mojego rodzeństwa? Jeżeli tak to jakie pisma muszę wystosować do prokuratury i w ogóle jak mam sie do tego zaprać?"

Alimenty dla Ciebie od przyrodniego rodzeństwa ??? - Trochę się zapędziłeś

Od ojca jak najbardziej
 
Ostatnia edycja:
ZapędziłEm. Stwierdziłeś to na podstawie własnego "widzi mi się" czy znajduje to odzwierciedlenie w prawie.
Punkt 3 ma charakter osobisty, a przy tym pomoże mi odnalezieniu ojca.
Proszę o konkretne odpowiedzi. Dziękuję.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra