Alimenty i opieka nad dzieckiem przez ojca

  • Autor wątku Autor wątku pshemek1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pshemek1

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
3
Witam, otóż mamy problem z moją partnerką. Jej były robi Nam ciągle pod górkę w wielu kwestiach, jak opóźnienia w zapłacie alimentów, niewywiązywanie się z opieki nad dzieckiem i inne. Ma przysądzone miesiąc alimentów i tydzień ferii, 2 dni w tygodniu i co drugi weekend. Co drugi weekend z wielkim żalem bierze dziecko, na tygodniu nie interesuje się wcale. A przy feriach i wakacjach pomimo, iż jest informowany dużo wcześniej, że dziecko dostanie w pierwszy tydzień ferii i pierwszy miesiąc wakacji robi problem i nie chce wziąć dziecka. Teraz stwierdził, że nie stać go na wzięcie dziecka na miesiąc przysądzonych wakacji w lipcu, no chyba, że zrzeknie się moja alimentów i może to zrobić dopiero w sierpniu o ile będzie miał pieniądze. W sierpniu mamy zaplanowane i opłacone wakacje, a na pozostałe dni już pobrane urlopy, żeby zając się dzieckiem przez miesiąc, a w lipcu nie mamy co z nim zrobić. Na sierpień nie dostanie dziecka ponieważ już wszystko jest zaplanowane i nie będziemy o jego widzimi się burzyć harmonogramu. Od lipca zeszłego roku wiedział że dziecko będzie u niego w tym roku w lipcu. Poza tym w sierpniu trzeba wyszykować dziecko do szkoły, kupić ubrania, art. szkolne i inne, a byłego wogole to nie interesuje, więc nawet mając go w sierpniu nie zrobi mu zakupów. Co w tej sytuacji radzicie?
 
Ostatnia edycja:
w zależności od wieku dziecka: zmienić plany, wynająć opiekunkę, wykupić kolonie
 
Planów nie można zmienić, opiekunka i kolonie są drogie i nie stać nas na to. Dziecko ma 7 lat. On może być tak bezkarny z tym wszystkim? Może to być podstawa do podniesienia alimentów?
 
Jakoś będziemy musieli sobie poradzić. Gdyby poinformował o tej sytuacji wcześniej rozplanowalibyśmy wakacje inaczej, a tak teraz jest problem bo my jak i rodziny już rozplanowały wakacje. Zawsze żal mi było ojców którzy mają ograniczone kontakty z dzieckiem. A ten przypadek pokazuje, że jednak nie każdego powinno być żal. Ojciec który dziecko traktuje jak zabawkę, w weekendy od piątku do niedzieli nie odrobił z nim lekcji i musieliśmy odrabiać z nim w nocy po każdym weekendzie. Bo jak to stwierdził dziecko bierze do zabawy i ma mało czasu, żeby zrobić z nim lekcje

Jeszcze pytanie, skoro nie chce zająć się dzieckiem w lipcu, to czy może później ubiegać się o sierpień psując nam i dziecku plany wakacyjne? Może to sąd potraktować jako ograniczanie kontaktów?
 
Powrót
Góra