N
norepo123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam, mam kilka pytań, ponieważ zastanawia mnie czy naprawdę nic nie można zrobić w przypadku zadłużenia i niepłacenia alimentów. Od początku - ojciec powinien płacić mi alimenty od 1993 roku, w wysokości 200 zł miesięcznie. Niestety już od samego początku nie płacił,co za tym idzie sprawa trafiła do komornika, któremu raz na jakiś czas udało się ściągnąć zadłużenie. W 2005 pojawiła się pierwsza dziwna sytuacja z tym związana -ojciec załozył działalność o czym poinformowaliśmy komornika, który jednak spóźnił się z zajęciem konta i nic nie zyskaliśmy. W 2011 roku komornik w czerwcu wysłał do nas pismo, że ojciec uczy sie zaocznie i czerpie pieniądze ze stypendium, jednak stypendium obejmowało okres właśnie do czerwca 2011 i znów komornik się spóźnił. Dodam, że ojciec jawnie ma 3 samochody, swój warsztat (zarejestrowany na nową żonę i ojca - czyli dziadka), niedawno kupili 4 pokojowe mieszkanie w centrum miasta, blok ode mnie i również zapisane jest to na nią. Sprawa jest aktualnie na policji i w sądzie, zalega on już około 12 tysięcy plus comiesięczne 200 zł, czy naprawdę nasze prawo wobec takiej bezczelności jest ''dziurawe''? Na policji powiedzieli nam, że szansa na odzyskanie pieniędzy i to, że poniesie on konsekwencje jest znikoma. Co więcej od stycznia 2011 pracuje on w aptece i jakim prawem komornik nie może wejść na pobory? Czy możliwe są aż takie 'przekręty'?! Prosze o radę.