Alimenty na niepełnosprawne dziecko od dłużnika z UK

  • Autor wątku Autor wątku yafo2000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yafo2000

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
15
Witam. Przez kilka ostatnich lat, jako ojciec samotnie wychowujący dwoje dzieci, przeszedłem kilka górek z tym związanych. Dzisiaj już dzieciaki są samodzielne i jestem naprawdę z nich dumny. Ale nie o tym... Moja niegdyś partnerka, teraz żona, wychowuje syna niepełnosprawnego od 16-tu lat. Chłopak wymaga opieki 24/24. Natomiast "tatuś" nie interesuje się w żaden sposób, kompletnie "0". Od samego początku się nie poczuwał, nie interesował i co ważne nie łożył. Z tego co wiem od ok. 10 lat mieszka i pracuje w UK. Do sierpnia 2015r. żona pobierała świadczenia z MOPSu w tym zasiłek alimentacyjny. Łącznie to było ok. 1200 czy 1400zł. We wrześniu pobraliśmy się i oczywiście średnia się zwiększyła, więc FA już za "TRUTNIA" nie łożył na chłopaka. Komornik mimo informacji o adresie dłużnika alimentacyjnego (naprawdę trudno było go zdobyć) do lata ubiegłego roku nie ściągną ani 1zł. Dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie tegoż lata, okazało się że, jakieś śmieszne pieniądze max 200zł zaczęły wpływać do komornika, ale na pokrycie zobowiązań FA a na utrzymanie dziecka niepełnosprawnego do dziś nic. Jeśli ktoś kto będzie to czytał ma na tą sytuację jakiś konkretny pomysł to Bardzo Proszę o Podpowiedzi, może coś się z tą chorą sytuacją da zrobić. Po różnych moich perturbacjach z sądami rodzinnymi i ich wymaganiami, dzisiaj widzę jak wielkie Państwo Prawa jest "dymane" przez leszczy i cwaniaków. A administracja państwowa, wszelkiego szczebla, tylko z nazwy stoi na straży prawa, w "pocie czoła" ustanawianego przez włodarzy państwowych. Może trochę na koniec odbiegłem od tematu ale, uważam że, podobne przypadki powinny być ścigane i rozwiązywane z urzędu tj. na wniosek wierzycieli państwowych, bo któż jak nie oni mają do tego wszystkie narzędzia. Pozdrawiam.
 
A co zrobił wierzyciel żeby to zmienić ?
Rozumiem temat uporczywego uchylenia się już przerobiony ?
Nie rozumiem natomiast co ma do tego komornik skoro dłużnik mieszka i pracuje za granicami RP, to również uprawnienie wierzyciela aby temat dłużnika za granicą RP ruszyć.
Nie państwa, nie komornika ale wierzyciela.

Wszystko jest na forum.
 
Wierzyciel sklada odpowiedni wniosek do Sadu Okregowego o wszczecie egzekucji za granica. Jesli syn nie ukonczyl 19 lat i sie uczy w systemie dziennym to idpowiednik komornika podejmie dzialania w WB. Jesli ojciec zarabia malo to maksymalne alimenty na terenie WB wynosza okolo 100zl miesiecznie.
 
Wniosek do Sądu Okręgowego jak mi wiadomo wymaga między innymi zaświadczenia o bezskuteczności egzekucji, a wyżej opisałem, że ta się odbywa.
A może ktoś wie czy dług alimentacyjny możne komuś sprzedać, czy coś takiego?
 
Nie rozumiem natomiast co ma do tego komornik skoro dłużnik mieszka i pracuje za granicami RP, to również uprawnienie wierzyciela aby temat dłużnika za granicą RP ruszyć.
Moim zdaniem ma co Policja, Prokuratura i Sąd do złodzieja, który okrada obywatela.
Poszkodowany zgłasza fakt, a organa robią swoje. Wyżej opisałem analogiczną sytuację, co tu jest do rozumienia?
Nie pomagasz LLawer.
 
Nie zrobisz ...nic.Policja i prokuratura nas zbywa i niewazne czy dluznik mieszka w Polsce ,czy tez nie.Nam wierzycielom pozostaje "zacisnac pasa" i utrzymac samodzielnie dziecko.Moj dluznik byla za granica ,jak tez w Polsce,a sciagalnosc ...taka sama ....0.Problem jest w tym,ze jak nie nalezy sie FA,to kazdy ma cie ...,bo "nie jestes w niedostatku",choc alimenty to pieniadze na potrzeby zyciowe juz raz udokumentowane -w sadzie,ale widocznie prokuratura i policja podwaza wiarygodnosc sadu.
 
Dlugow alimentacyjnych nikt nie kupi, bo sa w praktyce nie do wyegzekwowania.
Niestety @Llawyer ma racje to wierzyciel musi caly czas szukac sposobow na odzyskanie pieniedzy.
Tutaj sytuacja sie troche komplikuje - egzekucja w innym kraju odbywa sie o prawo miejscowe. W WB dzieci nie sa wspierane tak mocno przez rodzicow - bez wzgledu na wyksztalcenie czy stan zdrowia alimenty egzekwowane sa do 19 urodzin (i to tylko jeslu dziecko uczy sie w systemie dziennym).
Zakladam, ze pasierb ma 16 lat i uczy sie w dalszym ciagu bedzie mozna podjac egzekucje.
Co mozna zrobic teraz, czekajac na dokumenty to ustalic adres ojca i jego pracodawce. To z cala pewnoscia w przyszlosci pomoze rozpoczac sprawna egzekucje. Jest jeszcze jedno ale, jesli ojciec slabo zarabia to moze okazac sie, ze maksymalna kwota jaka mozna wyegzekwowac bedzie okolo 100zl.
 
yafo2000 napisał:
Od samego początku nie łożył. Z tego co wiem od ok. 10 lat mieszka i pracuje w UK.

yafo2000 napisał:
Do sierpnia 2015r. żona pobierała świadczenia z MOPSu w tym zasiłek alimentacyjny. Łącznie to było ok. 1200 czy 1400zł.

yafo2000 napisał:
Komornik mimo informacji o adresie dłużnika alimentacyjnego (naprawdę trudno było go zdobyć) do lata ubiegłego roku nie ściągną ani 1zł.

yafo2000 napisał:
dzisiaj widzę jak wielkie Państwo Prawa jest "dymane" przez leszczy i cwaniaków.

yafo2000 napisał:
uważam że, podobne przypadki powinny być ścigane i rozwiązywane z urzędu tj. na wniosek wierzycieli państwowych, bo któż jak nie oni mają do tego wszystkie narzędzia.

Klasyczny przypadek - puki państwo daje - jest wsio ok - zadowolona wierzycielka przychodzi do komornika latami po zaświadczenia żeby z FAL odebrać. Dziękuję, dowiedzenia - czasem miłego dnia itd.
Wie gdzie dłużnik mieszka, wystarczy przejść się do sądu w swoim mieście, poczytać o temacie uporczywego bo to nie jest wiedza tajemna ... ale po co. Państwo daje to niech się państwo martwi.

Sytuacja się zmienia kiedy państwo przestaje dawać.
Wtedy złe państwo, złe urzędy, do kitu sądy, nic nierobiący komornik, daje im adres a oni nic - klasyka - zresztą j.w.

Grzecznie zadałem pytanie w moim poprzednim poście, co zrobił przez 10 lat wierzyciel i co ma obchodzić komornika dłużnik mieszkający i pracujący w UK ?
Miał mu pocztówkę przesłać ?

FAL nie jest rychliwy ale pamiętliwy, w interesie wierzyciela który brał kasę przez ładnych parę lat było i jest zabranie się za dłużnika, który mieszka i pracuje poza granicami RP.

Na terenie RP też więcej może zdziałać wierzyciel w przypadku bezskutecznej bo najzwyczajniej w świecie on ma do tego uprawnienia.

Komornikowi w PL nic do tego bo nie ma do tego uprawnień a kto jak kto ale wierzycielka ma w tym interes a przede wszystkim szeroki wachlarz możliwości.

A teraz jak przyjdą jakieś grosze to pretensje że do FAL poszło a nie na biedne dziecko.
Taka ustawa - przez 10 lat można było sprawdzić jaka będzie kolejność w przypadku zaległych wobec wierzycielki, FAL, UM itd jak zaczną przychodzić grosze mniejsze czy większe.

A za chwilę jeszcze będzie - że bezduszny komornik ma czelność % pobierać od każdej wpłaty.
 
A teraz jak przyjdą jakieś grosze to pretensje że do FAL poszło a nie na biedne dziecko.
Nie wiesz co piszesz. Jakbyś chociaż kilka razy spróbował zmienić "pieluszkę" szesnastolatkowi lub go wykąpał, szczególnie gdy on niema w tym momencie na to ochoty, wiedziałbyś o czym piszę. Bo rodzice wychowujące takie dzieci wiedzą. Nie mam za wiele czasu żeby siedzieć przy komputerze i wdawać się w polemikę nic nie wnoszącą. Więc jak masz LLawyer jakieś konkretne podpowiedzi to będę wdzięczny. Ale jak ma to wyglądać jak wyżej to dziękuję.

Zakladam, ze pasierb ma 16 lat i uczy sie w dalszym ciagu bedzie mozna podjac egzekucje.
Co mozna zrobic teraz, czekajac na dokumenty to ustalic adres ojca i jego pracodawce. To z cala pewnoscia w przyszlosci pomoze rozpoczac sprawna egzekucje. Jest jeszcze jedno ale, jesli ojciec slabo zarabia to moze okazac sie, ze maksymalna kwota jaka mozna wyegzekwowac bedzie okolo 100zl.
Tak, chłopak się uczy w placówce specjalnej choć z nauką niema to wiele wspólnego.
Adres jest już znany jak pisałem wyżej, ale z niego użytek zrobił chyba tylko komornik.
Dłużnik prowadzi jakąś swoją działalność i zarabia chyba przyzwoicie bo umieszcza pamiątkowe fotki z podróży po świecie.
Przyszło mi do głowy jeszcze takie pytanie. Może ktoś z Was ma wiedzę czy jest jakaś instytucja która reprezentuje osoby niepełnosprawne w podobnych sprawach?
 
yafo2000 napisał:
Nie wiesz co piszesz. Jakbyś chociaż kilka razy spróbował zmienić "pieluszkę" szesnastolatkowi lub go wykąpał, szczególnie gdy on niema w tym momencie na to ochoty, wiedziałbyś o czym piszę. Bo rodzice wychowujące takie dzieci wiedzą. Nie mam za wiele czasu żeby siedzieć przy komputerze i wdawać się w polemikę nic nie wnoszącą. Więc jak masz LLawyer jakieś konkretne podpowiedzi to będę wdzięczny. Ale jak ma to wyglądać jak wyżej to dziękuję.

Stan zdrowia nie jest okolicznością zmieniającą fakt, że prawo nakazuje sprawować z należytą starannością zarząd majątkiem dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską.

Należy to rozumieć szeroko - również przez czynienie starań w zakresie przysporzenia jego majątku.
 
Powrót
Góra