Alimenty od nie biologicznego ojca

  • Autor wątku Autor wątku agula310
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agula310

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
18
Witam mam takie pytanie 9 lat temu rozstaliśmy się z mężem i jak on tak i ja byliśmy w i innych związkach była założona sprawa rozwodowa ja w między czasie zaszłam w ciążę z moim partnerem ale nam nie wyszło przed porodem z mężem postanowiliśmy spróbować uratować nasze małżeństwo i z jego inicjatywy nie wnosilam o alimenty od biologicznego ojca w akcie urodzenia jako ojciec widnieje mój mąż niestety po 4 latach zaczoł bardzo nadużywać alkoholu żeby mieć na życie dla dzieci bo oprócz tego jednego mamy dwójkę wspólnych dzieci podałam go o alimenty nie miał żadnych sprzeciwów że płaci nie na swoje dziecko.Niestety w tym roku już przerosła mnie cała sytuacja przestał pracować ciągle pił, wyprowadzilam się z dziećmi z domu i teraz się dowiaduję że jak z nim nie jestem mam mu zwrócić wszystkie alimenty jakie zapłacił na nie swoje dziecko i że już nie ma zamiaru płacić czy jest to teraz możliwe
 
Ogólnie - jest w stanie do tego doprowadzić, ale to nie będzie dla niego łatwa droga.
 
Bzdura. Nie jest w stanie. Hodzil die, o wszystkim wiedzial, terminy minely.
 
Dziękuję za odpowiedź trochę się uspokoiłam
 
rozapcp napisał:
Bzdura. Nie jest w stanie. Hodzil die, o wszystkim wiedzial, terminy minely.
Prokurator nie ma ograniczeń czasowych więc wprowadzasz w błąd.
Art. 86. Powództwo o ustalenie lub zaprzeczenie ojcostwa oraz o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa może
wytoczyć także prokurator, jeżeli wymaga tego dobro dziecka lub ochrona interesu społecznego; wytoczenie powództwa
o zaprzeczenie ojcostwa oraz o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa nie jest dopuszczalne po śmierci dziecka. Jeżeli
uznanie ojcostwa nastąpiło po śmierci dziecka, prokurator może wytoczyć powództwo o ustalenie bezskuteczności uznania.
Inną kwestią jest jak zainteresowany przekona Prokuratora do wniesienie powództwa. Jednak z całą pewnością nie można napisać tego, co napisałaś, że nie jest w stanie, że wszelkie terminy minęły.
Kolejny raz wprowadzasz w błąd i jeszcze zarzucasz to innym :)
 
Sprawa wygląda tak że syn nie zna innego ojca to nie jest tak że na siłę próbuję wyrwać od niego pieniądze, tylko wydaje mi się że jeżeli 8 lat temu sam zdecydował się na taki krok to powinno być to w jakiś sposób wiążące, gdyby jego zachowanie było w porządku nigdy nie zdecydowałabym się na odejście ale nie o to chodzi żeby dzieci dziennie oglądały pijanego tatusia czekałam z tą decyzją 4 lata łudząc się że się zmieni
 
agula310 napisał:
syn nie zna innego ojca
Więc Kanas, prokurator raczej się w to nie włączy - dla dobra dziecka.
Zwłaszcza, że facet o wszystkim wiedział, nikt go nie wprowadził w błąd co do ojcostwa.
PS. Wspaniałe " Hodzil die" to po prostu "zgodził się". Przy okazji przepraszam za fatalna klawiature domyslna mojego smartfona znanej firmy.
 
Powrót
Góra