alimenty od ojca/detektyw

  • Autor wątku Autor wątku Lady_Foxy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lady_Foxy

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
4
Dzień dobry,
Moi rodzice są już po rozwodzie od kilku lat. Zostały założone alimenty od ojca, ale nie chciał płacić, więc wezwano komornika. Po paru miesiącach ojciec rzucił pracę. Znów po kilku miesiącach złożyłam pozew do sądu o niepłacenie alimentów. Ojciec został wezwany do lekarza sądowego. Ten z tego co pamiętam z dokumentacji (dość skomplikowanej jak dla mnie), napisał, że ojciec nie przyniósł dokumentacji medycznej (jak znam ojca wpadł w niesamowity płacz i lament). W efekcie stwierdził ten lekarz, że tym i w tym okresie ojciec nie był zdolny do płacenia alimentów, i sprawę przegrałam. Pierwsze pytanie- czy ten dług został umorzony? Drugie pytanie- co mam robić dalej? Wiem, że ojciec pracuje na czarno, tak się przyznał mojemu bratu. Słyszałam, że dobrym pomysłem jest wynajęcie detektywa, który potwierdzi, że ojciec pracuje. Czy to dobry pomysł i jedyny? Jeśli tak, to co powinnam dalej zrobić?
Dodam, że mam 25 lat i jestem osobą niepełnosprawną.
:?
 
Lady_Foxy napisał:
Słyszałam, że dobrym pomysłem jest wynajęcie detektywa, który potwierdzi, że ojciec pracuje. Czy to dobry pomysł

Niestety ale raczej nie nam jest to oceniać.

Lady_Foxy napisał:
Jeśli tak, to co powinnam dalej zrobić?

Skontaktować się z wybranym biurem detektywistycznym?

Lady_Foxy napisał:
Dodam, że mam 25 lat i jestem osobą niepełnosprawną.

Obawiam się, że cena usługi będzie nie na Twoją kieszeń.

Jakiś czas temu musiałem skorzystać z usług agencji a podana cena za roboczo/dobę była dość wysoka.
 
Ostatnia edycja:
no tak, ale się pytałam co powinnam zrobić po tym jak sie skontaktuje z tym biurem, i będę mięć dowody.
 
Właśnie na tym polega problem, że samo ustalenie faktu, że dłużnik pracuje na czarno niewiele wniesie do sprawy.

Możesz powiadomić PIP o tym fakcie, ale wtedy ewentualne konsekwencje poniesie głównie pracodawca, a dłużnik co najwyżej straci pracę, albo dostanie grzywnę.

Można postraszyć dłużnika, że w przypadku braku wpłat zawiadomi się PIP, ale podobnie nie musi to odnieść żadnego efektu.

Komornik dalej nic nie zajmie, bo samo posiadanie informacji o miejscu pracy nie sprawi, że nagle pojawi się nieistniejąca umowa o pracę, na podstawie której można zająć środki.

Tak więc bardzo kosztowne przedsięwzięcie, które nawet pomimo swojej skuteczności raczej nie przyniesie pożądanych rezultatów. Pytanie więc skąd zasłyszałaś, że to dobry pomysł i jak argumentowano to stwierdzenie?

Lepiej się skupić na egzekucji u komornika, poczytać na ten temat i działać samodzielnie kierując do niego odpowiednie wnioski.
 
Powrót
Góra