Alimenty płacone więcej niż zasądzone

  • Autor wątku Autor wątku tapi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tapi

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
21
Dzień dobry.
Ojciec ma zasądzone 700 zł alimentów na dwoje dzieci. Od samego początku 2011 rok płaci na konto 750 zł i tytułuje przelew "alimenty".
Teraz wysłał do mnie e-maila, że przez te wszystkie lata nadpłacił wyznaczoną kwotę i chce żeby zwolnić go przez okres 5 miesięcy całkowicie z ich płacenia. Płacił je dobrowolnie i nie umawialiśmy się na nic.
Czy ma takie prawo? Jak można uniknąć zabrania z budżetu dzieci sporej kwoty która już została wykorzystana przez nie?
 
Samowolnie nie może zrobić sobie przerwy. Dlatego właśnie poprosil Pania o zawarcie ugody. Jeśli odmówi Pani to powinien wystąpić pisemnie o zwrot całej nadpłaty w ciągu np 24 godzin - wyznaczy Pani jakiś termin. Po jego niedotrzymaniu pozostanie mu droga sadowa i komornik (za obie rzeczy pokryje Pani, a właściwie dziecko koszty).
Ciężko będzie się obronić, bo nadpłaty trwają już długo i powinna je Pani odsyłać z odpowiednim tytułem co miesiąc. Ponieważ ojciec nie opisywał ich prezent czy darowizna to nie ma mowy o pomyłce.
Kwota ta jeśli byłaby potrzebna była by już dawno zasadzona przez sąd, zatem to Pani opinia, że wydana na dzieci. Posiada Pani dowody w postaci faktur imiennych na dzieci na każdy okres (miesiąc)?
Dobra rada to dogadać się w formie oczywiście pisemnej z ojcem aby rozliczyć ta nadpłatę np na przestrzeni 12 miesiecy po przez zmniejszenie kwoty alimentów. W takim przypadku dzieci co miesiąc dalej będą otrzymywać 408 zł, co pewno Pani ułatwić sprawę.
 
Ojciec chce potrącić bieżące alimenty i "nadpłatę" z tego tytułu za wcześniejszy okres.
Prawo cywilne zabrania takich potrąceń.

[kodeks cywilny]
Art. 505. Nie mogą być umorzone przez potrącenie:
1) wierzytelności nieulegające zajęciu;
2) wierzytelności o dostarczenie środków utrzymania;
3) wierzytelności wynikające z czynów niedozwolonych;
4) wierzytelności, co do których potrącenie jest wyłączone przez przepisy szczególne.

Ojciec powinien nadal normalnie płacić bieżące alimenty. Jeżeli uważa, że coś nadpłacił, może dochodzić tamtych kwestii osobno - o ile wykaże podstawy swojego żądania, co może być w praktyce trudne.
 
Moim zdaniem sprawa nie jest oczywista.

Na pewno, wbrew temu co pisze @kadi, nie jest to potrącenie.
Potrącenie dotyczy zniesienia się dwóch różnych wierzytelności.
Tutaj mamy do czynienia z nadpłatą tej samej wierzytelności.

Po pierwsze, nie istnieje żaden przepis prawny zabraniający uiszczania świadczeń okresowych wprzód. Trzeba tylko liczyć się koniecznością zapłaty wyrównania, jeśli zmieni się ich wysokość. Ojciec mógł zapłacić alimenty za rok z góry, a później nie płacić nic przez 12 miesięcy. Wyroki w sprawach o alimenty zawierają zwykle najpóźniejszy termin dokonania wpłaty. W drugą stronę nie ma ograniczenia.
Jest sporo orzeczeń w sprawach powództwa przeciwegzekucyjnego, które to potwierdzają.
https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/150520000000503_I_Ca_000413_2013_Uz_2013-12-30_001

Nieoczywiste jest odpowiedź na pytanie, czy samo opisywanie przelewów jako alimenty (bez zaznaczania, że są to alimenty w części płacone wprzód) jednoznacznie określa intencję dłużnika.

Z drugiej strony, skoro był zobowiązany płacić 700zł, a płacił 750zł, tytułując przelew alimenty, czym innym miałoby być to 50zł?
 
Milmo napisał:
Na pewno, wbrew temu co pisze @kadi, nie jest to potrącenie.
Potrącenie dotyczy zniesienia się dwóch różnych wierzytelności.
Tutaj mamy do czynienia z nadpłatą tej samej wierzytelności.

Powyższe nie ma znaczenia.
Przywołany wyżej przepis mówi, że roszczenia o dostarczenie środków utrzymania nie mogą być przedmiotem potrącenia.
Tutaj byłyby one przedmiotem potrącenia, bo ojciec chce potrącić to, co nadpłacił z bieżącymi należnościami dziecka z tytułu alimentacji. Bieżące należności z tytułu alimentów po stronie dziecka są ewidentnie roszczeniami o dostarczenie środków utrzymania i to one powodują, że potrącenie jest tu wykluczone. Przyczyna zakazu potrącania leży nie po stronie ojca, a po stronie dziecka.

Osoba uprawniona do alimentów - co do zasady - nie jest zdolna do utrzymania się własnym staraniem i sens dyskutowanego zakazu jest taki, aby nagle nie zostawiać takiej osoby bez środków do życia, tylko dlatego, że przez jakiś czas druga strona nadpłacała drobne kwoty, a potem nagle stwierdziła, że to było przecież na przyszłość, więc teraz drogi uprawniony musisz wbić zęby w ścianę na następny miesiąc, czy dwa.

Przykład z orzecznictwa na potwierdzenie powyższego:

Wyrok
Sądu Okręgowego w Gdańsku
z dnia 12 grudnia 2012 r.
(III Ca 432/12)

Z istoty i charakteru należności alimentacyjnych wynika, że przeznaczone są one na bieżące potrzeby osób uprawnionych do alimentowania. Biorąc zatem pod uwagę te okoliczności, należy dojść do wniosku, że nawet w razie nadpłacenia alimentów nie mogą one być umorzone przez potrącenie.
Milmo napisał:
Z drugiej strony, skoro był zobowiązany płacić 700zł, a płacił 750zł, tytułując przelew alimenty, czym innym miałoby być to 50zł?
Zgadzam się z tym, co napisała rozapcp - np. dobrowolną nadpłatą za dany okres.
 
Ostatnia edycja:
@kadi
Niszowe, i po prostu BŁĘDNE orzeczenie.
(nie mam niestety do niego dostępu, więc wklej też szerszy kontekst)
Mogę Ci w odpowiedzi podać wiele odwrotnych.
Swoją drogą przerażający, że ktoś orzekający w SO mógł orzec coś takiego...
To co opisałem z potrąceniem, jak najbardziej ma kluczowe znaczenie.
Tutaj nowsze orzeczenie, które wskazuje na błędność takiego rozumowania.

http://orzeczenia.suwalki.so.gov.pl/content/$N/150520000000503_I_Ca_000279_2017_Uz_2017-08-04_001

Sąd Okręgowy nie podzielił również zarzutu naruszenia art. 505 pkt 2 k.c. Zauważyć należy, że z istoty i charakteru należności alimentacyjnych wynika, iż przeznaczone są one na bieżące potrzeby osób wymienionych do alimentowania. Biorąc zatem pod uwagę te okoliczności, należy dojść do wniosku, że nawet w razie nadpłacenia alimentów nie mogą one być umorzone przez potrącenie. Przemawia za tym treść art. 505 § 2 k.c. nie mogą być umorzone przez potrącenie wierzytelności o dostarczenie środków utrzymania.

Instytucja potrącenia, jak to wyraźnie wynika z art. 498 § 1 k.c. zachodzi wówczas, gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami. Wtedy każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli zachodzą warunki w powołanym przepisie przewidziane.

Sytuacja taka nie zachodzi w niniejszej sprawie, w której jest tylko jedna wierzycielka G. I. i jeden dłużnik W. I..

Jak wynika z nie kwestionowanych ustaleń Sądu Rejonowego, dłużnik nadpłacił na rzecz wierzycielki kwotę 5.800,00 zł w związku z czym kwota ta podlega rozliczeniu.
 
Ostatnia edycja:
Milmo napisał:
@kadi
Niszowe, i po prostu BŁĘDNE orzeczenie.

Ale przecież w treści zacytowanego przez Ciebie orzeczenia są fragmenty dokładnie zgodne z zacytowanym przeze mnie - rzekomo błędnym - orzeczeniem Sądu Okręgowego?

Mam na myśli ten fragment (a mówimy o orzeczeniu, które utrzymało w mocy wyrok Sądu Rejonowego):
Sąd Rejonowy zważył, że w przypadku zobowiązania o charakterze ciągłym opartym o orzeczenie sądu powszechnego, którego czas trwania jest nieprzewidywalny, a świadczenia okresowe, których wysokość może być modyfikowana orzeczeniem sądu praktycznie w każdym czasie, wzajemne rozliczenia pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem wynikające z tytułu tego stosunku prawnego dopuszczalne są teoretycznie tylko w następujący sposób: poprzez potrącenie (w przypadku alimentów brak jednak takiej możliwości prawnej);
oraz ten fragment (tym razem rozważań Sądu Okręgowego):
Zauważyć należy, że z istoty i charakteru należności alimentacyjnych wynika, iż przeznaczone są one na bieżące potrzeby osób wymienionych do alimentowania. Biorąc zatem pod uwagę te okoliczności, należy dojść do wniosku, że nawet w razie nadpłacenia alimentów nie mogą one być umorzone przez potrącenie. Przemawia za tym treść art. 505 § 2 k.c. nie mogą być umorzone przez potrącenie wierzytelności o dostarczenie środków utrzymania.
O tym właśnie pisałem i o tym mówi rzekomo błędny wyrok zacytowany przeze mnie.

Także poniższy fragment jest w gruncie rzeczy - choć z powodów, o których nie pomyślałem - argumentem za tezą, której bronię - czyli, że potrącenie jest tu niedopuszczalne

Instytucja potrącenia, jak to wyraźnie wynika z art. 498 § 1 k.c. zachodzi wówczas, gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami. Wtedy każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli zachodzą warunki w powołanym przepisie przewidziane. Sytuacja taka nie zachodzi w niniejszej sprawie, w której jest tylko jedna wierzycielka G. I. i jeden dłużnik W. I.
Wydaje mi się więc, że wyrok przywołany przeze mnie wcale nie jest błędny.

Wg mnie próbujesz tu w istocie wykazać nie sprzeczność przywołanych przez nas wyroków, ale to że potrącenie (tu akurat niedopuszczalne, co zgodnie stwierdzono i w "moim" i w "twoim" wyroku) nie jest jedyną prawną drogą do rozliczenia stron. I ta teza jak najbardziej warta jest dyskusji.
Przemawia za nią szczególnie ten fragment przywołanego przez Ciebie wyroku:
Jak wynika z nie kwestionowanych ustaleń Sądu Rejonowego, dłużnik nadpłacił na rzecz wierzycielki kwotę 5.800,00 zł w związku z czym kwota ta podlega rozliczeniu. To strony, ewentualnie komornik w postępowaniu egzekucyjnym, powinny dokonać rozliczenia i ustalenia, do jakiego czasu alimenty zostały pokryte. Nie żadnych przeszkód, aby nie można było wpłacić alimentów na pewien okres z góry bez obawy, że uprawniony będzie się drugi raz upominał o te same raty alimentacyjne. Czynności te nie mają jednak nic wspólnego z instytucją potrącenia przewidzianą w art. 498 § 1 k.c. Przyjęcie poglądu wyrażonego w apelacji prowadzić by musiało do wniosku, że dłużnik, który wywiązuje się dobrze z alimentów i płaci je z góry, traci tylko dlatego, że wierzycielka musi otrzymywać raty poszczególne, co oczywiście nie byłoby uzasadnione.
Wyrok, z którego jest ten cytat zapadł na podstawie przepisów o pozbawieniu tytułu wykonawczego klauzuli wykonalności.
Pytanie jakie się nasuwa brzmi, czy przytoczone przez Ciebie orzeczenie na pewno pasuje do sytuacji opisanej w tym wątku (nie mam w tej kwestii wyrobionego zdania, a kilka detali budzi wątpliwości, co do trafności przeprowadzania tu pełnej analogii).

Zwróć uwagę, że wyrok na który się powołujesz dotyczy dość specyficznej sytuacji i dość specyficznej instytucji (innej niż potrącenie).

Osoba A płaciła alimenty osobie B w trakcie procesu o obniżenie tych alimentów i proces ten zakończył się obniżeniem tych alimentów z datą wsteczną. Sporna była kwota za okres za który alimenty obniżono. Nie pasuje to do wypadku z tego wątku.

Ta specyficzna sytuacja (osoba B nie chciała zwrócić alimentów za okres, co do którego zapadł wyrok sądu o ich obniżeniu) wpłynęła też na sądową ocenę np. tego jak osoba B może się bronić.

Mam na myśli ten fragment wyroku, który przywołałeś:
W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy słusznie wskazał, że skoro świadczenia alimentacyjne były od powoda egzekwowane w trakcie procesu o ustalenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego lub obniżenie alimentów z datą wsteczną, to można było postawić pozwanej zarzut, że zużywając korzyści powinna była liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu. Pozwana również nie wykazała, aby jej sytuacja materialna nie pozwalała na zwrócenie powodowi nadpłaconych alimentów.
Czy jest analogia do tego w sprawie dyskutowanej w wątku?

I dalej:
Żądanie pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności jest zatem dopuszczalne, a podstawę takiego żądania stanowi nastąpienie po powstaniu tytułu egzekucyjnego zdarzenia, wskutek którego zobowiązanie, w całości lub w części, wygasło
Więc w naszej sprawie ojciec, gdyby chciał iść tropem przywołanego orzeczenia, będzie chyba musiał udowodnić (pod rygorem przegranej), że drobne nadpłaty w przeszłości zaspokoiły potrzeby dziecka z bieżącego miesiąca, czy przyszłych miesięcy. Czy wystarczy po prostu wskazanie, że w dacie X,Y,Z itd. zapłacił więcej? Szczególnie jeśli druga strona podniesie zarzut, że zużyła nadpłacone środki i nie musiała liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu.

Kolejny ciekawy fragment mogący wskazywać, że przytoczony wyrok SO w Suwałkach nie do końca pasuje do dyskutowanego w wątku wypadku:
W postępowaniu o pozbawienie tytułu wykonawczego klauzuli wykonalności ta ze stron która w sposób świadomy i jednoznaczny złamała zasady współżycia społecznego traci prawo do skutecznego powoływania się na te zasady.
Moim zdaniem ten argument można było zastosować do ocenianej w tym wyroku alimentacji między dorosłymi, zaś wobec dziecka nie jest to już tak oczywiste.
 
Nie żadnych przeszkód, aby nie można było wpłacić alimentów na pewien okres z góry bez obawy, że uprawniony będzie się drugi raz upominał o te same raty alimentacyjne. Czynności te nie mają jednak nic wspólnego z instytucją potrącenia przewidzianą w art. 498 § 1 k.c.

Mogę zapytać, co tutaj nie jest jasne?


Mam na myśli ten fragment (a mówimy o orzeczeniu, które utrzymało w mocy wyrok Sądu Rejonowego):
Sąd Rejonowy zważył, że w przypadku zobowiązania o charakterze ciągłym opartym o orzeczenie sądu powszechnego, którego czas trwania jest nieprzewidywalny, a świadczenia okresowe, których wysokość może być modyfikowana orzeczeniem sądu praktycznie w każdym czasie, wzajemne rozliczenia pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem wynikające z tytułu tego stosunku prawnego dopuszczalne są teoretycznie tylko w następujący sposób: poprzez potrącenie (w przypadku alimentów brak jednak takiej możliwości prawnej);
Przecież tam jest wyliczanie. Dlaczego urwałeś cytat?
...poprzez zarachowanie na poczet przyszłych należności (zasada generalna np. w podatkach, egzekucji komorniczej);
Nikt nie twierdzi, że z alimentów wolno dokonywać potrącenia.
Tylko, że tutaj NIE WYSTĘPUJE potrącenie, ale płatność z góry.

Potrącenie ma miejsce kiedy rozliczamy kwotę z jednej wierzytelności na rzecz drugiej.
Nie może mieć miejsca kiedy rozliczamy jedną i tę samą wierzytelność.
Nadpłaconych alimentów nie wolno potrącić, ale wolno je zarachować na poczet przyszłych należności (w ramach TEJ SAMEJ wierzytelności).
 
Milmo napisał:
Nadpłaconych alimentów nie wolno potrącić, ale wolno je zarachować na poczet przyszłych
Tak, ale powinno być to wyraźnie zaznaczone w treści przekazu... (np. 500 zł na marzec plus 50 zł na kolejne miesiące). A w naszym casusie o tym ani słowa.
 
Powrót
Góra