Alimenty w szkole policealnej zaocznej + praca dzienna 1/2 etatu

  • Autor wątku Autor wątku JestemFilip
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JestemFilip

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2017
Odpowiedzi
17
Dzien dobry, jestem tegorocznym maturzystą. Jednak mysle o swojej przyszlosci za pare miesiecy.

Zasadniczo, moj ojciec wysyla mi co miesiac alimenty, wiem ze taki obowiazek pelni do poczatku wrzesnia.

Mam 19 lat.
Od mniej wiecej czerwca chcialbym pojsc do szkoly policealnej w weekendy, oraz pracowac na 1/2 etatu od pn-pt.

Czy wtedy Ojciec ma obowiazek placic mi alimenty?
Ojciec mieszka w Norwegii, ma dobra sytuacje materialna.

Ojciec wczesniej placil alimenty na mnie i na brata, brat juz pracuje i nie dostaje alimentow od Ojca. Byly one parenascie lat temu ustalone sadowo.
Od kiedy brat nie dostaje alimentow, nie bylo zadnej nowej sprawy w sadzie, w celu alimentach na mnie samego.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.
 
Po podjęciu pracy/rozpoczęciu nauki w szkole zaocznej powinien poinformować Pan pisemnie ojca o zmianie swojej sytuacji.
Ojciec powinien złożyc pozew o zniesienie obowiązku alimentacji lub może też tego zaniechac i sponsorować Pana dalej - to jego decyzja.
Szkoła zaoczna jest szczególnym trybem nauki stworzonym dla osób pracujących czyli samodzielnych.
Pytanie dlaczego nie ma Pan zamiaru podjąć pracy na pełen etat lub uczyć się dalej w trybie dziennym?
Przy tej drugiej opcji alimenty dalej będą w pełni zasadne. Co więcej ponieważ zmieni się Pana sytuacja będzie mógł Pan wnieść pozew o zmianę wysokości alimentów.
 
robinsonik napisał:
Po podjęciu pracy/rozpoczęciu nauki w szkole zaocznej powinien poinformować Pan pisemnie ojca o zmianie swojej sytuacji.
Ojciec powinien złożyc pozew o zniesienie obowiązku alimentacji lub może też tego zaniechac i sponsorować Pana dalej - to jego decyzja.
Szkoła zaoczna jest szczególnym trybem nauki stworzonym dla osób pracujących czyli samodzielnych.
Pytanie dlaczego nie ma Pan zamiaru podjąć pracy na pełen etat lub uczyć się dalej w trybie dziennym?
Przy tej drugiej opcji alimenty dalej będą w pełni zasadne. Co więcej ponieważ zmieni się Pana sytuacja będzie mógł Pan wnieść pozew o zmianę wysokości alimentów.

Dziekuje za rzetelne wytlumaczenie sytuacji, chodzi o 1/2 etatu, poniewaz chce nabrac doswiadczenia zawodowego zanim rzuce sie na gleboka wode.

Nie patrzylem na szkole dzienna, nie wiem czy po technikum ona mi cokolwiek daje? Ponadto, czy jesli wybralbym szkole dzienna to czy moglbym pracowac poza nia, nie przekraczajac jakiegos progu czy jak?
Ojca mam zamiar poinformowac po maturze o tym jak sytuacja bedzie wygladac.


W jaki sposob moge ubiegac sie o wieksze alimenty? Ojciec mieszka w Norwegii, nie wiem jak powinienem to zalatwic.


Czy szkola dzienna lub wieczorowa daje pelna zasadnosc kontynuowania alimentow? Bo widze, ze chodzi sie tam 3 razy w tygodniu. I czy poza szkola dzienna moglbym pracowac dodatkowo
oraz dostawac alimenty?

Czy moze to byc szkola dzienna/wieczorowa - platna/darmowa? Do obowiazku placenia alimentow?

Jesli juz musi byc dzienna to 1/2/3 roczna?
 
Ostatnia edycja:
Jeśli planuje Pan kontynuować naukę tylko dla alimentów to szkoda czasu. Rodzic może w takim przypadku skutecznie podnieść zarzut, że uczycie się Pan tylko w celu osiągnięcia alimentacji.

Szkoła dzienna nie przeszkadza w podjęciu pracy np. podczas wakacji czy weekendów.
Nie ma jakiegoś progu dochód, ważne aby cały dochód w pierwszej kolejności został wydany na usprawiedliwienie potrzeby Pana czyli jedzenie, ubrania czy książki.
Rodzice powinni znać Pana dochody i o tyle powinny zmniejszać się ich obowiązki wobec Pana.
Jeśli zna Pan adres ojca w Norwegii to może Pan rozpocząć sprawę przed polskim sądem wskazując ojca jako pozwanego i podając w pozwie jego adres.

W Pana przypadku chyba najsensowniejszym będzie dogadać się z ojcem. Zostało Panu tylko chwila nauki. Pomoc rodzica może być Panu jeszcze kiedyś potrzebna. Ciągania ojca po polskich sądach, który zdaje się, że płacił regularnie może zdenerwować i poczynić długofalowe problemy. Tak jak Pan napisał, ojciec ciężko pracuje i nie liczy od pierwszego do pierwszego. Przerwa w płatnościach jemu nie zaszkodzi. A dla Pana trzymiesieczna przerwa może zmusić do zmiany całego życia.
 
robinsonik napisał:
W Pana przypadku chyba najsensowniejszym będzie dogadać się z ojcem. Zostało Panu tylko chwila nauki. Pomoc rodzica może być Panu jeszcze kiedyś potrzebna. Ciągania ojca po polskich sądach, który zdaje się, że płacił regularnie może zdenerwować i poczynić długofalowe problemy. Tak jak Pan napisał, ojciec ciężko pracuje i nie liczy od pierwszego do pierwszego. Przerwa w płatnościach jemu nie zaszkodzi. A dla Pana trzymiesieczna przerwa może zmusić do zmiany całego życia.


W jaki sposob mialbym sie dogadac, bo nie bardzo rozumiem kontekst. I o jakiej trzymiesiecznej przerwie mowa? Przeciez jak skoncze szkole w maju, to Ojciec bez wzgledu na to czy bede sie uczyc czy pracowac obowiazek ma placic alimenty do wrzesnia, przynajmniej tak mi wiadomo.
 
Powrót
Góra