Alimenty - zmiana rodzica płacącego

  • Autor wątku Autor wątku knaist
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

knaist

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
16
Cześć,

Trochę już poszukałem w temacie, ale chciałbym jeszcze dopytać/potwierdzić kilka spraw tutaj.

Otóż sprawa wygląda następująco.
Kilka lat temu rozwiodłem się za porozumieniem stron i zgodnie określiliśmy we wniosku, co sąd zatwierdził, że córka będzie mieszkać z matką a ja będę płacił alimenty. Oboje mamy pełnię praw rodzicielskich, ja córkę brałem do siebie co 2 weekend + jak mieszkałem w tym samym mieście to w tygodniu jak miała czas jezdziliśmy na rowery, łyżwy czy jakieś tam spcery na lody itp. i zawsze wyjeżdżaliśmy gdzieś na wakacje. Do tego zabierałem ją na zakupy odzieżowe (bo matka nie dopilnowała takich rzeczy i zdarzało się że córka chodziła w opłakanym stanie butach bądź schodzonych ubraniach) i płaciłem za korepetycje.
Córka ma 14 lat, w zeszłym roku przeprowadziłem się do innego miasta (400km dalej) ale co drugi tydzień przyjeżdżałem i spędzałem z nią cały weekend. Kilka razy córka była u mnie.
Sytuacja u niej w domu się pogarszała, zaczęła się nie dogadywać z matką, nowy partner też raczej powodował zaognianie sytuacji i zdarzało się że córka dzwoniła z płaczem do mnie. Co byłem w stanie załagodzić telefonicznie i wypracować między nimi jakiś konsensus to próbowałem, ale po jakimś czasie wszystko wracało.
Koniec końców doszło do tego, że córka stwierdziła że już nie da rady i chce się przeprowadzić do mnie (nie bacząc na szkołę, koleżanki itp.). Załatwiłem jej liceum do którego się przeniosła od października i od wtedy mieszka ze mną.
Chcę uporządkować sprawy z alimentami. Aktualnie alimenty przelewam na konto ex a ona po kilku dniach i przypominaniu się tą kwotę mi odsyła.
Dodatkowo przez ponad 2 miesiące ani razu nie odwiedziła córki i widywały się tylko wtedy kiedy córkę przywiozłem, bądź córka pojechała do niej autobusem, za które to bilety też płaciłem. Jednym słowem teraz całościowe koszty utrzymania ponoszę tylko w 100% ja.

Wiem, że teraz powinienem złożyć sprawę w Sądzie Rejenowym, wydział Rodzinny o alimenty. Ale:
- nie wiem czy najpierw zakładam sprawę o anulowanie moich alimentów, a jak to dojdzie do skutku to następnie drugą, o przyznanie mi alimentów?

- czy wybieram Sąd w moim miejscu zamieszkania, jeśli nie mam ani ja ani córka tutaj zameldowania?

- czy sąd może zasądzić alimenty w tył, np. od miesiąca od kiedy córka mieszka ze mną?

- czy muszę mieć też sądownie zasądzoną zmianę miejsca zamieszkania córki przy mnie? Tutaj dopowiem, że nie mam tego faktu nigdzie pisemnie potwierdzonego, ale żona zgodziła się na zamieszkanie córki ze mną a dodatkowo sama we wrześniu wybierała dokumenty ze szkoły córki i przysyłała je do mnie, aby zmienić jej szkołę (co też w jakimś stopniu pewnie potwierdza fakt zgody).

Chciałbym to przeprowadzić w miarę sprawnie i szybko dlatego za wszelkie podpowiedzi z góry dziękuję.
 
Powrót
Góra