alimenty

  • Autor wątku Autor wątku hanka8
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hanka8

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
11
dzien dobry :) mam pytanie moj syn ma 20lat i sie uczy ma zsadzone alimenty w wysokosci 200 placi je regularnie dzis dostal pozew do sadu o podwyzszenie alimentow na 500 dziecko ma 9m-c matka twierdzi ze wydaje 630zl miesiecznie pozwala mu widywac sie z corka raz w tygodniu 2godz.sedzina na ostatniej rozprawie powiedzial matce ze dopuki on sie uczy nie ma szans na podwyzke ze ona moze isc do pracy bo ma wyuczony zawod czy ona moze tak czesto pozywac go do sadu?jak chce brac dziecko do nas do domu ,na spacery to mu nie pozwala .w pozwie powoluje sie na art.135&1kodeksu rodzinnego.wnosi takze o zasadzenie od pozwanego na rzecz powodki kosztow procesu .prosze orady jak odpisac na ten pozew .dziekuje :)
 
Od syna to raczej wiekszych alimentów - chyba - nie dostanie, ale jak zawsze ostatnie słowo należy do sądu.
Ma prawo wystapić w takiej sytuacji o alimenty od Pani i podejrzewam, że sąd spokojnie by je przyznał, więc niech Pani się cieszy, że jeszcze na to nie wpadła.
Matka dziecka nie koniecznie musi pracować, choć nie powinna się powoływać na to, że jest niezamożna - bo nie pracuje.
Matka spełnia ze swej strony alimentacyjny obowiązek wobec dziecka ponieważ można to czynić w niżej opisany sposób.
Kro stanowi:
[lex:3bds35l6]Art. 135.
§ 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie.[/lex:3bds35l6]

Jeżeli chodzi o widzenia z dzieckiem, to syn ma pełne prawa do tego.
Jeżeli robi mu problemy w tej kwestii, to niech wystąpi z wnioskiem do sądu o uregulowanie kontaktów z dzieckiem z propozycją harmonogramu oraz charakteru tych spotkań.
 
Powrót
Góra